Skocz do zawartości
MAXIMUS1207

Jak negocjujecie z policją, gdy daliście się złapać (unikanie mandatu).

Rekomendowane odpowiedzi

jaki kierowca taki policjant.

 

Słuchaj, nie ważne kto Cię złapał i za co. Nie możesz mieć pretensji do nich za to, że nie potrafisz dostosować się do obowiązujących przepisów. Jeśli robili Ci na złość, to pewnie dlatego, że wdostrzegli Twój lekceważący stosunek do Policji i chcieli Cię nauczyć szacunku?

 

To nie są żadne "psy" i nie wiem komu chcesz tutaj się przypodobać tak o nich pisząc -> zawód jak każdy inny, może tylko trochę bardziej niebezpieczny, bo narażają karku za marne pieniądze...

Edytowane przez marecek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kolego, moim zdaniem jeżeli przyjąłeś mandat i to 500 PLN to zwyczajnie Ci się należał. A nazywanie policjanta który go wystawił "ubekiem i trepem" tylko dlatego, że nie darował Ci wykroczenie jest moim zdaniem mało eleganckie <chyba że nie znam całej historii>.

 

 

Pozdrawiam

Andrzej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dosyc moralizatorstwa chlopaki..... nie jestem mlodym gniewnym ale swoje w zyciu przeszedlem i miedzy innymi przez niedouczenie owej wladzy, tlumaczyc sie nie musze i tymbardziej nie chce, mandat w Lubinie tez dostalem za cos czego przepisy do konca nie reguluja dlatego nie zamierzalem byc dla nich mily. I prosze was nie sypcie frazesami bo wcale nie musze sie nikomu przypodobac a tymbarziej dowartosciowywac. Nikt nie bedzie mnie tu prostowac bo tok myslenia mam jak najbardziej sluszny uksztaltowany przez doswiadczenie zyciowe i to wcale nie jest tak ze kazdy policjant jest psem tak jak nie kazdy facet jest facetem bo zdarzaja sie c**ki z miekim brzuchem, pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
pies kazal
Ubeka i niewiele starszego odemnie leba ktory sie sluchal starszego trepa.
To nie są żadne "psy" i nie wiem komu chcesz tutaj się przypodobać tak o nich pisząc -&gt; zawód jak każdy inny, może tylko trochę bardziej niebezpieczny, bo narażają karku za marne pieniądze...
marecek masza rację

 

nie jestem mlodym gniewnym
Twoje wypowiedzi przeczą tej tezie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wypowiadam sie juz w tym temacie zeby nie robic OT, przepraszam laskawcy ze wzburzylem wasza szlachetna krew.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

słuchaj, szlachetnie czy nie szlachetnie, opisałeś tutaj wprost w jaki sposób "dawałeś w łapę". Opisałeś to nie jako anonimowy "ktoś", nie używałeś przenośni czy "uśmiechu z przymróżeniem oka", tylko najzwyczajniej w świecie przyznałeś się do wręczenia łapówki.

 

Z całym szacunkiem do bagażu Twoich doświadczeń, powinieneś wiedzieć, że jest to mało legalne w naszym kraju i chyba nawet na świecie mało gdzie - głupotą więc byłoby się tym chwalić NA PUBLICZNYM forum! Nie obchodzi mnie czy ktoś coś z tym zrobi (pewnie nie), czy za 10 lat tego ktoś przeciwko Tobie nie wyciągnie. Mam to gdzieś... Powiem Ci tylko z własnego doświadczenia, że jeśli traktujesz ludzi jak śmieci, to oni odwdzięczają się tym samym. Może nie mam tego doświadczenia aż tak dużo jak Ty w krzyczeniu i wręczaniu łapówek "psom" - po prostu staram się traktować wszystkich jednakowo - po ludzku - i przez to zwykle druga strona zachowuje się tak samo.

 

Jeśli uważasz, że masz rację - proszę bardzo - masz do tego prawo. Mnie po prostu drażni takie zachowanie jak Twoje -&gt; uważam je po prostu za "chamstwo". Też mam do tego prawo - i stąd mój komentarz do Twojej wypowiedzi.

 

Na rozluźnienie - w najbliższy poniedziałek "spada" mi z konta 8 punktów za szarżę 95/50 w Sopocie, a 4 dni później kolejne 10 za fotoradar w Bielsku 101/50 :P. I tym miłym akcentem wracam na drogę z czystym kontem (ale było blisko :P)

Edytowane przez marecek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie napsialem jak widac wyzej komu i gdzie......wiec raczej uszanowalem dobra wole........

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam, ostatnio otrzymałem 500zł mandat - czy mi się aż taki należał?

Rano jadę do pracy a że było już prawie 8:00 skręciłem nie tam gdzie powinienem, czyli w uliczkę jednokierunkową przed którym stał znak "zakaz wjazdu". Moja wina nie powinienem tam skręcić tylko objechać dookoła i wtedy by było cacy. Pech chciał że tą droga jednokierunkową jechała po cywilnemu policjantka, samochodem prywatnym więc pewnie była po/przed służbą. Jak mnie zobaczyła co ja tutaj robię to od razu za telefon i dzwoni po znajomych kolegów, którzy po ok 3 min przyjechali. Nie było tłumaczenia/dogadania się. Źle wjechałem i już, no i zagrodziłem tym samym drogę pani policjant. Dostałem mandat 500zł i 5 ptk karnych niby wg taryfikatora. Moim zdaniem trochę dużo za wjazd w ulicę jednokierunkową pod prąd z zakazem wjazdu. Możliwe że gdyby tą droga jechał człowiek nie z policji to sprawa by się potoczyła całkowicie inaczej.

Edytowane przez termin

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja płacę mandaty, jestem grzeczny:637: nie pyskuję :( ba, nawet wcale się nie odzywam:D (są totalnie zbici z tropu i zmieszani)panowie sami zagadują:eek: a na koniec nie wiem czemu zawsze schodzą SAMI na 100 a nawet czasem na 50 . a mam takiego pecha że co roku jeden dwa mandaty skrobnę, 99% prędkość. ale jeszcze żadnego-odpukać- z fotoradaru, A ijałem ich już tyle że zgrozo-zawsze ktoś mrugnie a na radiowozy coś koledzy kierowcy przestali mrugać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marecek - jesteś pewien, że dokładnie wtedy Ci się te punkty anulują?

Może już to wiecie, ale często jest tak, że nie "odpadają" nam po roku tego samego dnia w którym dostaliśmy mandat, zależy jak oni to tam w systemie załatwią.

Znajoma pracuje w policji i mój zeszłoroczny mandat z 9 lutego i 2 pkt karne anulowały się w tym roku dopiero jakoś 5 marca chyba, ponoć prawie zawsze jest niezły poślizg czasowy, więc trzeba bardzo uważać żeby się nie zdziwić.

Ja pkt w karierze miałem łącznie 9, teraz zostało mi jeszcze 5 i to do grudnia :/

Raz mi darowali z czego wcale nie jestem dumny bo byłem głupi (Puławska - noc - 152 km/h - dostałem mandat za niezapięte pasy i 2 pkt. Nic się nie odzywałem tylko powiedziałem, że nie wiem co wyprawiam ale dziewczyna mnie zostawiła - policjant się wkręcił, zaczął doradzać i tak to się skończyło za co mu wielka chwała!)

 

Innym razem 100 zł i 2 pkt za włączone przeciwmgłowe w dobrych warunkach w nocy - jechałem nie swoim autem i jak mnie zatrzymał to nie miałem pojęcia za co - nawet nie wiedziałem, że jadę na pmgłowych i nie pomogły tlumaczenia...

 

3 raz: 5 pkt i 200 zł za wjazd na zabytkową uliczkę niedaleko starego miasta w Waw - zima, ciemna noc, szukałem pewnego miejsca i nie miałem pojęcia że niewolno tamtędy jeździć bo nie wjeżdżałem od strony żadnego zakazu wjazdu - to akurat było czyste chamstwo z ich strony.

 

Ale generalnie i tak wychodzę na plus bo gdyby mi raz nie darowali to miałbym tych pkt 14...

I jeszcze jedno, nauczyłem się po tym pierwszym zatrzymaniu jednej rzeczy, nie przekraczam prędkości w nocy nigdy przenigdy, strach jest silniejszy :P

Jak zobaczycie w nocy bordowego Passata sunącego przez miasto 60 km/h to właśnie będę ja :D

pozdrawiam piratów! :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Może już to wiecie, ale często jest tak, że nie "odpadają" nam po roku tego samego dnia w którym dostaliśmy mandat, zależy jak oni to tam w systemie załatwią.
W kodeksie drogowym jest tak napsiane, a kodeks drogowy, rzecz swieta;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W kodeksie drogowym jest tak napsiane, a kodeks drogowy, rzecz swieta

Kodek kodeksem. Niestety rzeczywistość była bardzo często zupełnie inna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Marecek - jesteś pewien, że dokładnie wtedy Ci się te punkty anulują?

Może już to wiecie, ale często jest tak, że nie "odpadają" nam po roku tego samego dnia w którym dostaliśmy mandat, zależy jak oni to tam w systemie załatwią.

 

system to rzecz święta, natomiast wiadomo też, że "komputery się mylą" (oczywiście chodzi o źle wprowadzone dane), natomiast papier nigdy nie kłamie - mandaty (opłacone) leżą w szufladce :]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kodek kodeksem. Niestety rzeczywistość była bardzo często zupełnie inna.
no przeciez to byla moja ironia ;D ale prawda taka ze nie moga Ci zabrac prawka przez ich opieprzanei sie w robocie, bo kazdy sad przyzna racje Tobie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tymi sądami to nigdy nie wiadomo :D

Byłem świadkiem w tym roku na tak oczywistej sprawie, że chyba bardziej oczywista być nie mogła a gość idzie w zaparte bo mu ojciec każe (nie jestem stroną, tylko świadkiem w tym sporze i sprawa ciąągnie się i ciągnie.

Chłopak jechał na wstecznym po drodze jednokierunkowej i uderzył w samochód wyjeżdżający ze skrzyżowania, mając na pokładzie pasażera, którego ma obowiązek zapewnić sobie pomoc w takim miejscu - idzie w zaparte że on stał a facet w niego wjechał (bo jakbyście jeszcze nie wiedzieli samochody jeżdżą BOKIEM :D)

No i mimo, że jest oskarżonym to jest już 3 rozprawa.

Sorry za offtop!

A sąd może i przyzna, chodzi mi tylko o sam fakt, że w policja w systemie często jeszcze nie ma anulowanych tych pkt, mimo że racja jest po naszej stronie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

moja ostatnia kontrola była w roku 1999 (nie zapięte pasy) skończyła się na pouczeniu, byłem "grzeczny", zmieniłem temat na gaśnicę i skończyło się j/w...Teraz pomaga mi CB oraz nawigacja a szczególnie punkty POI...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Maximus1975

Ja mam na przedniej szybie naklejkę IPA, negocjacje są zbędne do tej pory :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja mam na przedniej szybie naklejkę IPA, negocjacje są zbędne do tej pory :)

A co to jest?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A co to jest?

 

Tez mnie zainteresowało ale google mi pomogło :hyhy:http://www.google.pl/search?q=IPA&ie=utf-8&oe=utf-8&aq=t&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a

 

---------- Post added at 15:38 ---------- Previous post was at 15:38 ----------

 

International Police Association

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od razu przepraszam ewentualnych forumowych policjantów :)

Zawsze myślałem, że wystarczy logicznie sie wytłumaczyc i skończy sie na "upomnieniu w dniu dzisiejszym"... lecz pewnego razu skręciłem w lewo i jak sie później okazało od około dwóch tygodni był tam zakaz (droga dwupasmowa, ja jechałem lewym pasem, znak stał wiadomo po prawej, inne samochody zasłaniały a ja tez go specjalnie nie szukałem bo nic o zakazie nie wiedziałem). No i ok, skręcam na luzaku, z naprzeciwka jedzie policyjna octavia. Nagle patrze pan władza macha ręką i cos tam nawija...

Myślę sobie, zaskoczony sytuacją, może świateł nie włączyłem, może żarówka przepalona...? wjechałem w uliczkę, tak jak wjeżdżałem w nia od kilku lat (i tak jak wjeżdżało tam w przeciągu kilkunastu minut jakieś 10 - 15 samochodów). Słysze syrenę, patrze staja przy mnie na parkingu. Ok wysiadam zaraz się dowiem o co chodzi. Pan mi mówi że skręt na zakazie i niezastosowanie sie do polecen policjanta. Ja w szoku, że o co mu chodzi (okazuje się, że machał w jakimś celu, choć, niestety dla mnie, nieskutecznie). Ok myślę upomnienie jak nic, zakaz świeży, znak niewidoczny, machać to ja też sobie moge). Słysze 500 zł i 10 pkt. Nie było zmiłuj żadne tłumaczenie tego dnia nie dawało rezultatu. Byłem w takim szoku, że przyjąłem ten mandat.

Idę tam gdzie miałem iść, patrze stoją przy tym wjeżdzie i łapią... podchodze do takiej ładnej lali co przed chwila dostała od nich mandat, pytam się ile jej dali? Ona, najpierw, że nie powie.. Powiedziała w końcu. Ten sam manewr, pewnie juz bez machania - 100 zł (oczywiście na mandacie, że za niezapięty pas). Podchodze do gości w jakimś peugeocie - Oni 250 zł.

O wy kur*a cwaniaki, pomyślałem, i podszedłem do nich. Mówię jakie sa fakty, a Oni do mnie, że to nie prawda, że kto mi uwierzy.. Rozmowa weszła na wyższe obroty, ja widząc, że nie ma gadki z cwaniakami, że mandat przyjęty, nie wytrzymałem i mówie do gościa "To spie ty szma, cwe!!" On na to wielkie oczy, głupia mina i "Coo?" No to ja mu odpowiadam też głupio "CHU TY KU" A ten obrażony nie wiem na co do mnie doskoczył ręce do tyłu i oczywiście do wozu. Tam straszonko, że obraza, że coś tam coś tam.. Ja na to, że żadna obraza "chu" cwe" "spie" to żadne obraźliwe słowa, w ogóle żadne słowa.. Oczywiście tak łatwo się nie dało wywinąć. To mówie, że (co jest prawdą) nigdy nie byłem jakimś maniakiem filozofii życia spod znaku "chwdp" i że oczywiście uważam, że policja jest potrzebna.. (to jest jasne). Oni już wyluzowali, jeden nawet zaczął opowiadac jak to było jak było ZOMO... Przy wysiadaniu jeszcze powiedziałem, że dziękuje i że i tak mam żal za te 500 zł. Oni na to, że mają żal za tą kur*ę i cw*la.

A przecierz ja nic takiego nie powiedziałem :)

 

Mój wujek z kolei (jeździ na codzień mercedesem w111 coupe z 63 roku) mówi: Panowie, powoli, żaden mandat, ja mam tyle kasy, że Wy w życiu tyle nie widzieliście. Na mnie działaja najlepiej logicznie uzasadnione upomnienia poważnego gościa. Pan mi powie co zrobiłem źle, a ja jeżeli tak faktycznie było i jeżeli tak jest napisane w kodeksie, wezmę to do siebie i postaram się tak więcej nie robić.

A w rzeczywistosci chodzi mu o pounkty.

 

Dostałem też jakiś czas temu mandat za skręcenie bez kierunkowskazu (co uznałem za niemożliwe bo nie wiedzieć czemu wkręciło mi się że nawet ruszając spod domu wrzucałem kierunkowskaz. A ruszam zawsze z zamkniętego podwórka, zanim dojade do wyjazdu i musze jednak obrocić samochód) Tego razu w ogóle sie ne tłumaczyłem (5 rano) Ale tak "musiałem" powiedziec cos od siebie.. Otóż woła mnie, przez megagfon policjant. ide odebrac dokumenty a On, że juz mnie dwa razy wołał. Ja mówię, że nic nie słyszałem, że chyba wołał przez okno a nie przez "szczekaczkę" i wtedy zrobił obrót głowa z taka miną, że myślałem, że znów "obraza policjanta" Skończyło się jednak na 100 zł i... zatrzymanym dowodzie za łysą zapasówkę którą akurat miałem załozoną.

 

A najlepiej jeździc mądrze i już.

Edytowane przez czarny specjal

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Korzystając ze strony akceptujesz nasz Warunki użytkowania oraz Polityka prywatności