wazel Zgłoś #1 Napisano 1 Marca 2016 Witam wszystkich, Dzis umowilem sie na sprawdzenie auta w salonie przed kupnem. Chodzilo o passata B6. Sprzedajacy jest pierwszym wlascicielem i zakupil auto w polskim salonie. Auto bylo regularnie serwisowane i technicznie niemal bez zarzutu. Wg sprzedajacego, zaden element nie byl lakierowany. Po pomiarze grubosci powloki lakieru okazalo sie kazdy element ma ok 250 mikrometra. Wyglada to tak jakby auto bylo lakierowane dwukrotnie. Nigdzie pracownik serwisu nie znalazl szpachli a szyby wszystkie w oryginale. Sprzedajacy byl bardziej zdziwiony tym faktem niz ja i zazekal sie, ze nigdy nie byl u lakiernika. Nie wiem czy wierzyc, czy nie, ale sa przypadki podwojnego lakierowania jeszcze w fabryce na etapie produkcji. Niestety w serwisie nie miali takiej informacji. Ciekaw jestem waszych opini na ten temat. Pozdrawiam Przemek Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
hihotek Zgłoś #2 Napisano 2 Marca 2016 Kolego 250 mikronów to trochę dużo i mogło by się wydawać że 2 razy malowany ale jak całe auto ma takie grubości to może wszystko ok. Jest możliwość że czujnik jest źle skalibrowany. Trzeba było sprawdzić na innym aucie co pokazuje a najlepiej jak byłeś w salonie to zobaczyć jaka jest grubość lakieru na nowych autach. Np mój czujnik na moim aucie pokazuje między 100 a 120. Szwagra czujnik innego producenta na moim aucie pokazuje około 150 a kolega ma jeszcze inny sprzęt który pokazuje między 70 a 100. Więc jak sam widzisz różnice są w pomiarach w zależności od producenta czujnika. Najprostsza metoda to weryfikacja czujnika na kilku autach aby zobaczyć czy dobrze pokazuje. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
wazel Zgłoś #3 Napisano 2 Marca 2016 Czujnik sprawdzalismy na innych samochodach i tam bylo ok 140 wiec chyba dzialal ok. Co wiecej wzielismy inny czujnik i ten drugi wskazywal ok 10-20 mikrometrow mniej niz ten pierwszy ale i tak bylo ok 220-240. Sprawa nie daje mi spokoju, bo auto naprawde w dobrym stanie z pelna historia serwisowa, sporo czesci wymienionych. Gdyby udalo sie uzyskac jakies potwierdzenie importera w tej sprawie bylbym spokojniejszy. Dzieki za odpowiedz i szukam dalej. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Orson Zgłoś #4 Napisano 2 Marca 2016 Nie chce Cie martwic ale nikt takiego potwierdzenia Ci nie da. Auta bywaja poprawiane na fabryce to raz. A 2 pamietaj, ze nawet jak wyjedzie z fabryki to do salonu jeszcze dluga droga a i na placu tez sie moze cos wydarzyc, wtedy idzie na "salonowa" lakiernie do poprawki. Skoro technicznie jest bez zarzutu i sporo gratow wymienionych to jak dla mnie problemu nie ma Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
piasek1985 Zgłoś #5 Napisano 2 Marca 2016 Kolega miał podobną sytuację ze swoim Quashqai. Kupił nowke z salonu, pewny siebie przy sprzedaży, ze auto nie bite. Pojechali na sprawdzenie do a tu okazuje się że tylna klapa i błotnik malowane. Całe szczęście koleś z nissana od razu powiedział że w transporcie różne rzeczy sie dzieja i że to w sumie nawet dobrze ze ma dodatkową powłokę lakiernicza bo przy oryginalnym lakierze klapy potrafią rdzewiec. Klient posłuchał i kupił auto, ale sie na początku kumpel wstydu najadł Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
popiolek4 Zgłoś #6 Napisano 2 Marca 2016 U mnie też d..a była malowana i wszystko jest jak w ori aucie. Można cały przymierzyć i ma wartości jak nowe auto. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
wazel Zgłoś #7 Napisano 2 Marca 2016 Właśnie co to znaczy wartości jak nowe auto. Poniżej zamieszczam odpowiedź Pani z VW Polska dziękuje za kontakt. W odpowiedzi na Pana zapytanie, uprzejmie informuję, że przy jednokrotnym nakładaniu wszystkich warstw grubość powłoki lakierowej dla poszyć zewnętrznych mieści się w zakresie 70-150um. Jednak wysokie wymagania stawiane powłokom lakieru fabrycznego wymagają niekiedy wykonania poprawek. W związku z tym, producent na nowych samochodach dopuszcza łączną grubość powłoki w zakresie 50-350um. Różnica w grubości nie stanowi podstawy do reklamacji jeśli lakier ma idealny wygląd. Dotyczy to powłoki nakładanej w fabryce. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
waldeksz26 Zgłoś #8 Napisano 3 Marca 2016 W grudniu 2015 kupiłem rocznego MK7. Sprzedawca zarzekał się, że auto nie malowane powtórnie a miernik grubości lakierj na całym samochodzie wskazywał 200. Auto kupiłem z Auto Premium w Poz. W wynik pomiaru sam nie mogłem uwierzyć więc pomierzyłem dwa MK7 obok i na wszystkich wykik był podobny. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Vadero Zgłoś #9 Napisano 3 Marca 2016 źle skalibrowany czujnik, albo auto powtórnie lakierowane w fabryce - jak nie przejdzie kontroli jakości to malują jeszcze raz. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
damianwaniek Zgłoś #10 Napisano 3 Marca 2016 Mój ma grubość od 250 do 280. Przed zakupem kolega w Niemczech sprawdził mi temat i wyszło że zazwyczaj jasne kolory typu srebrny mają położoną podwójna warstwe lakieru w celu lepszego zabezpieczenia całej powłoki. Nie tylko VW tak robi a każda marka. Popatrz na sprintery po 2005... korozja aż cieknie:) Nie masz czym się przejmować, gdyby było powyżej 350 to tak... 250 żadna ręka nie położy takiej warstwy na całym aucie:) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Misior1993 Zgłoś #11 Napisano 4 Marca 2016 Jeśli ci to pomoże to powiem Ci tak. Mój 3BG Był malowany cały ale na 99% był nałożony tylko nowy bezbarwny. Wartości na całym aucie oscylują miedzy 180-200 mikronów. Pracuje w studiu car detailingu i przed każdą korektą lakieru mierzymy całe auto. Wszystkie passki b5 i b6 które robiłem i wyglądały mi na oryginały miały ~140 um. Wnęki i progi standardowo 90 um. Wszystko mierzone profesjonalnym miernikiem za kwotę składająca sie z 4 cyfr, na badziewie w moim fachu nie możemy sobie pozwolić. Tylko takowy zapewnia błąd pomiaru na poziome +- 1um. przy starych lakierach akrylowych normą było ze jedno auto miało 140 a drugie 200 mikronów. Przy nowych ekologicznych lakierach i i technice malowania nie spodziewałbym się rozrzutu 100 um Na moje oko samochód był malowany, pytanie gdzie czy w fabryce czy w salonie czy u Mietka w szopie. Twoim zadaniem jest ocenić fachowość tej usługi. -Posprawdzaj wartości na rogach elementów, -poszukaj zacieków i wtrąceń, -sprawdź czy nie widać odcięcia taśmą na progach i wewnętrznych częściach drzwi, -zobacz czy nie ma efektu skórki pomarańczy, -przyglądnij sie czy nie są gdzieś zalakierowany uszczelki/listwy -przyglądnij sie czy lakier nie wstaje pod listwami/rantami -dla bardziej zaawansowanych można przy pomocy latarki inspekcyjnej lub z użyciem słońca sprawdzić czy na aucie nie ma masy hologramów. Niestety jak całe auto jest w hologramach to była wykonana tzw "polerka" za 300zł którą w naszym kraju w 70% jest następstwem ingerencji lakierniczej. Na koniec pamiętaj ze nie ma sie coś bać malowanych aut! Byle było by to zrobione zgodnie ze sztuką. Boimy sie szpachli! Mam nadzieje ze pomogłem, Pozdrawiam! Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
wazel Zgłoś #12 Napisano 4 Marca 2016 Dzięki za tak wyczerpującą odpowiedź. Sam nie wiem co o tym myśleć. Sprzedawca wygląda na uczciwego, to nie typ handlarza. Serwisant, który sprawdzał czujnikiem auto nie natknął się na szpachlę. Piszesz, że wnęki i progi są cieniej lakierowane, ale w przypadku tego auta, również były odpowiednio grubsze, rzędu 130-140. Nie boję się mieć malowane auto, ale lepiej bym się czuł, gdybym miał jakieś potwierdzenie z serwisu. Natomiast obawiam się tego, że przy odsprzedaży przyjedzie znawca z czujnikiem i będzie się mądrzył, że auto to wrak, całe malowane. Pozdrawiam Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Misior1993 Zgłoś #13 Napisano 4 Marca 2016 Fakt przy odsprzedaży to dość duża wada. Tak jak mówiłem nalezy bacznie sie przyjrzeć wszystkim listewkom i uszczelką. Lakiernicy przeważnie ich nie demontują bo łatwo je uszkodzić i są tylko oklejone do malowania. Następstwem takiego działania jest wstający lakier pod listwami i często zalakierowane uszczelki. Jeśli takowych defektów nie ma, warstwa lakieru jest równa położona bez zacieków i ogromnego efektu skórki pomaranczy czyli najprościej mówiąc jest to zrobione zgodnie ze sztuką to nie musisz sie obawiać. Sprzedającemu możesz w prosty sposób udowodnić ze auto było malowane i powiedziec mu ze sie na to zgodzisz i zakupisz auto jak zejdzie z ceny. Pozdrawiam. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
popiolek4 Zgłoś #14 Napisano 4 Marca 2016 Kolego wazel, jutro specjalnie dla Ciebie nagram krotki filmik. Pokaze mojego paska z "ori" lakierem mierzony miernikiem, ktory 4 miesiace temu mial wstawiany tylny pas, tylny blotnik i klape. Troszke wyzej damianwaniek napisal ze "zadna reka nie polozy takiej warstwy na calym aucie". Zgadzam sie ze reka nie, ale w moim przypadku malowal robot. Pomiary zobaczysz na filmie... Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
popiolek4 Zgłoś #15 Napisano 5 Marca 2016 Tak jak obiecalem nagralem filmik z pomiaru lakieru mojego paska. Dla przypomnienia dodam iz byl uderzony w tyl i ma nowy tylny pas, klape i prawy tylny blotnik. Po uderzeniu i wtrakcie naprawy wygladal tak Na koncu filmu zaznaczylem obszar w ktorym jest laczenie elementow. Jak wiadomo szybkie i pierwsze pomiary odbywaja sie przewaznie od dolnej linii szyb w dół. Ale mierzac auto doslownie centymetr po centymetrze mozna sie natknac na niespodzianke. Auto jest pomalowane perfekcyjnie i nie widac zadnych laczen na slupku po otworzeniu tylnych drzwi czy klapy. Wartosci nowych elementow zejda o ok 15-20mikronow jak za dwa miesiace zrobie polerki tych dwoch elementow systemem DITEC, tak jak reszta auta. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Misior1993 Zgłoś #16 Napisano 5 Marca 2016 Jeśli malował robot to dlatego lakier jest wylanie ładnie i równo. Rozumiem ze u Ciebie i klapa i błotnik były wstawiane nowe z podkładzie. W takim wypadku po położeniu bazy i klaru wartość jest jak fabryczna. Normalnie zabieg taki wiązałby sie z wyszlifowaniem do gołej blachy całego elementu czego nikt nie robi wiadomo z jakich powodów. Przy takim egzemplarzu jak Twój rzeczywiście zorientować sie można tylko i wyłącznie jak sie trafi w spawy. Ale z drugiej strony fabrycznie nowy element w podkładzie który maluje robot to całkiem inna liga niż wyszpachlowany, zmatowiony element lakierowany przez Mietka w szopie. Przy takim egzemplarzu jak wyżej gdyby sprzedający pokazał zdjęcia z tak rzetelnej naprawy nawet bym sie nie zastanawiał z zakupem:) Pozdrawiam! Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
popiolek4 Zgłoś #17 Napisano 5 Marca 2016 Dlatego pośmigam jeszcze ze dwa lata a miałem sprzedać... Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
wazel Zgłoś #18 Napisano 5 Marca 2016 W jednym się zgadzamy kolego Misior1993, gdybym miał jakiekolwiek potwierdzenie z serwisu, również bym się nie zastanawiał. A tak któż to wie co działo się z danym egzemplarzem. Dzięki za filmik, ładne autko. Pozdrawiam Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
damianwaniek Zgłoś #19 Napisano 6 Marca 2016 Tak jak obiecalem nagralem filmik z pomiaru lakieru mojego paska. Dla przypomnienia dodam iz byl uderzony w tyl i ma nowy tylny pas, klape i prawy tylny blotnik. Po uderzeniu i wtrakcie naprawy wygladal tak[ATTACH=CONFIG]142205[/ATTACH] [ATTACH=CONFIG]142206[/ATTACH] [ATTACH=CONFIG]142207[/ATTACH] Na koncu filmu zaznaczylem obszar w ktorym jest laczenie elementow. Jak wiadomo szybkie i pierwsze pomiary odbywaja sie przewaznie od dolnej linii szyb w dół. Ale mierzac auto doslownie centymetr po centymetrze mozna sie natknac na niespodzianke. Auto jest pomalowane perfekcyjnie i nie widac zadnych laczen na slupku po otworzeniu tylnych drzwi czy klapy. Wartosci nowych elementow zejda o ok 15-20mikronow jak za dwa miesiace zrobie polerki tych dwoch elementow systemem DITEC, tak jak reszta auta. Good job:) podziwiam takich speców:) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
tino2003 Zgłoś #20 Napisano 6 Marca 2016 Kolego nie szukaj kwadratowych jaj, tylko kupuj auto jeżeli oprócz tych "nieszczęsnych" dwóch warstw reszta jest OK. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach