Skocz do zawartości
christodevillo

Fotoprzestroga +18

Rekomendowane odpowiedzi

W biały dzień...ręce opadają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dawno mnie nic tak nie zszokowało jak to:zeco

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dawno mnie nic tak nie zszokowało jak to:zeco

 

Nie no,mózgu nie wywala,ale ostrzejsze jest...

Najlepsze jest to że matoły zamiast gasić to auto to filmują w najlepsze i gapią się jak się palą ludzie w środku...Pomysł z wywalaniem szyby-też świetny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

http://motoryzacja.interia.pl/news/koszmar-na-kielecczyznie,1554515,1612

Jak zobaczyłem zdjęcie to sobie pomyślałem ale sieczka z tego golfa została, biedni ludzie z tego staruszka nie mieli szans w starciu z nowoczesną konstrukcją (drzwi w kia otwarte, kabina nie naruszona). Jak przeczytałem opis to nie mogłem uwierzyć, że było dokładnie odwrotnie....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
.Pomysł z wywalaniem szyby-też świetny.

Co ty byś zrobił w tej sytuacji ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie no,mózgu nie wywala,ale ostrzejsze jest...

Najlepsze jest to że matoły zamiast gasić to auto to filmują w najlepsze i gapią się jak się palą ludzie w środku...Pomysł z wywalaniem szyby-też świetny.

 

 

Powiem Ci, że bardziej na mnie to podziałało jak widok flaków czy mózgu na wierzchu, a oglądałem trochę takich zdjęć z wypadków-przydaje się na ogładę. Ale tutaj to co innego-auto w pół złamane, zaczyna się palić, a Ci sobie w najlepsze filmują zamiast próbować pomóc, póki jeszcze ogień mały. Do tego ten tam wisi przez to okno i zastanawiam się czy on jeszcze żyje czy już nie. A potem jak już ryzyko jest dość duże to wpadają na pomysł, żeby wywalić tą szybę-ok dobrze, że to zrobili, bo przynajmniej tego jednego uratowali, tylko dlaczego tak późno? I do tego to jest film, a nie zdjęcia, bardziej realne to wszystko jeśli mogę to tak nazwać...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Co ty byś zrobił w tej sytuacji ?

 

No pomyśl przez chwilę-co się też może stać jak dołożysz jeszcze więcej tlenu przy takim pożarze...Gaśnica w dłoń i naprzód-wątpię żeby z tych wszechobecnych tam talentów żaden takiego sprzętu nie posiadał-a grupa była spora.

 

---------- Post added at 11:56 ---------- Previous post was at 11:54 ----------

 

Powiem Ci, że bardziej na mnie to podziałało jak widok flaków czy mózgu na wierzchu, a oglądałem trochę takich zdjęć z wypadków-przydaje się na ogładę. Ale tutaj to co innego-auto w pół złamane, zaczyna się palić, a Ci sobie w najlepsze filmują zamiast próbować pomóc, póki jeszcze ogień mały. Do tego ten tam wisi przez to okno i zastanawiam się czy on jeszcze żyje czy już nie. A potem jak już ryzyko jest dość duże to wpadają na pomysł, żeby wywalić tą szybę-ok dobrze, że to zrobili, bo przynajmniej tego jednego uratowali, tylko dlaczego tak późno? I do tego to jest film, a nie zdjęcia, bardziej realne to wszystko jeśli mogę to tak nazwać...

 

Owszem,z tą szybą mogli dużo wcześniej myśleć-popatrz ilu gapiów już tam jest jak oni podjeżdżają...Fakt,działa to na wyobraźnię niesamowicie.Nie chodziło mi akurat o to ile flaków zobaczę,bo to jest-sam nie wiem jak to powiedzieć-"niesmaczne"...

 

P.S. To już jest pech:

[ame]http://www.youtube.com/watch?v=8Repnmpk3Xs[/ame]

Edytowane przez Patryk_

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Final destination...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeszcze jedna rzecz-na mnie akurat bardziej na psychę działa to

[ame]

[/ame]

Tym bardziej że sam mam takiego maluszka...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najlepsza metoda... szokująca, ale daje do myślenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Najlepsza metoda... szokująca, ale daje do myślenia.

 

Dokładnie,mi niesamowicie takie coś daje do myślenia...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ku przestrodze - daje do myślenia :zeco

masakra jutro kupuje gasnice

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
masakra jutro kupuje gasnice
to kup sobie do auta odrazu z 10kg-mową bo ta którą przewidują przepisy można zgasic niedopałek lub paczkę zapałek nic więcej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też tak kiedyś myślałem, zwłaszcza, że kolega strażak mi to mówił. Dlatego woziłem dwie. W UK jednak zapomniałem o gaśnicach- w końcu nie obowiązkowe. Zresztą i tak przecież myślałem, że ich skuteczność jest licha. Do czasu jak na moich oczach młodzik corsą wyskoczył zza zakrętu i przywalił w róg vana stojącego na końcu korka-z pod pogniecionej maski buchnęły płomienie, prawie natychmiast. Wszystko na moich oczach, bo jechałem z przeciwka-sekunda później i jeszcze ja bym oberwał... Wysiadłem i pobiegłem do bagaznika wyciągnąć gaśnicę-niestety zapomniałem, że na wyjazd do Polski przełożyłem ją do passata, a byłem omegą. Miałem jedna i tylko na wyjazdy do PL no bo tu w UK przecież nie trzeba. W każdym razie kierowca z vana miał i płomienie w zalążku ugasił. Gdyby nie ta gaśnica, to mielibysmy nie lada problem: pasażer uwięziony w corsie, corsa postawiła się bokiem blokując mój pas ruchu-za mną od razu zrobił się korek (ja byłem pierwszym autem, dosłownie metr przed corsą). W przeciwnym kierunku długi korek był z powodu innego wypadku, który wydarzył się wczesniej. Droga wąska, bez poboczy.

Teraz znów woże dwie, jedną w kabinie, drugą w bagażniku-nie zaszkodzi mi, a licho nie śpi...

Co do tego spota z dzieckiem na ręku-ja na prawdę nie potrafię zrozumieć, jak rodzice mogą być tak głupi i nie odpowiedzialni-nigdy, ale to nigdy nie pozwoliłbym mojej Ali jechać z nie zapiętym pasem w foteliku, a już co dopiero na rękach! Nawet na trasach do Polski nigdy tego nie zrobiliśmy, a pierwszy raz jechaliśmy jak Alicja miała 2 miesiące. I dziecko teraz tak jest nauczone, że samo przypomina nam o pasie i bez pasa nie pojedzie, a jeszcze nie ma 3 latek. A zdarzało mi się widzieć dzieciaki luzem w aucie...To samo tyczy się zapinania pasów przez moich pasażerów, zwłaszcza na tylnej kanapie-nie zapną, nie pojadą.

Edytowane przez Patrick

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Korzystając ze strony akceptujesz nasz Warunki użytkowania oraz Polityka prywatności