-
Liczba zawartości
1756 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Kalendarz
Oferty
Collections
Zawartość dodana przez kubelt
-
drobna korekta - nie tylko w PL, w DE też nie możesz zamówić.
-
około 2 tygodnie to trwa, w tyle od terminu produkcji dojechał samochód kolegi.
-
Czy ja jestem jakiś ślepy? Mam niby instrukcję, ale wyświetlaną na stronie. Czy jest jakiś pdf, lub coś takiego?
-
Masz możliwość ściągnięcia jej?
-
Tak, ale wyłącznie jak samochód kupiłeś w Niemczech Wpisałem swój i podał mi informacje, że najprawdopodobniej mam samochód z reimportu, w związku z czym nie dostanę dostępu.
-
Podali Tobie termin realizacji? Ja sie ostatnio dowiadywałem z ciekawości. - podali mi nie wcześniej, niż TK 39.
-
To ja juz nic nie rozumiem... Dobra, nie będę sie juz odzywał, odbiorę samochód i będę sie wtedy dalej zastanawiał.
-
Dzięki To mi ratuje sytuacje. Doczytałem już o tym routerze wpinanym w port USB, nawet VW go oferuje jako opcja w konfiguratorze niemieckim. 70 EUR chyba, choć na niemieckim motor-talk.de przetestowali już jakiś za 30 EUR i działa bardzo dobrze, w Polsce koło 160 zł, jak się orientowałem. Zanim mój brzdąc podrośnie na tyle, by móc korzystać z wifi, to już kolejny samochód będzie więc nad tym się nie muszę zastanawiać Z ciekawości - jaki transfer zżera taki car-net? sprawdzałeś w ogóle? ja wszystko rozumiem, ale ja tego slota mieć nie będę, bo podczas konfiguracji samochodu w zeszłym roku pan z salonu mi powiedział, że to jest z automatu dodawane przy wyborze Discover pro. Tak jednak najwidoczniej nie jest
-
Wifi jest w discovery pro czy poprzez pen'a wpinanego w port usb?
-
No to super, gdyż według przedstawiciela z salonu, u którego testowałem i zamawiałem samochód, żadne dodatkowe wyposażenie nie jest potrzebne. Jak by było, to bym zamówił.
-
Temat car-net - czy korzystanie jest możliwe bez wykupionej opcji telefonu comfort? Nie chodzi mi o mirrorlink, lecz sam dostęp do danych o ruchu i google earth itd.
-
Moze ktoś by mógł powiedzieć, jak wyglada sprawa komunikatów sytuacji drogowej w discover pro na terenie Polski? Oprócz klasycznych komunikatów tmc (tak sie to chyba zwie), z których jakoś nie mam pożytku miało być wdrożone inne rozwiazanie przekazywania informacji za pomocą transmisji danych sieci komórkowej? Ktoś zorientowany w sytuacji?
-
Ja odpowiem 2.0 TDI 150 KM DSG, zamawiany w listopadzie
-
gdzie się mieści? Pod podłokietnikiem, czy w schowku?
-
Ciąg dalszy, facetowi naprawdę pechowy egzemplarz się trafił. Samochód odebrany, wymieniony został jakiś czujnik, który miał być winowajcą. Tego samego dnia discover ponownie padła i nie daje się włączyć. Keyless Go zaczął działać z tyłu, natomiast przestał z przodu od strony pasażera.
-
Ten fakt też mnie bardzo zastanowił.
-
Pojawiło się tez kilka dodatkowych opcji w konfiguratorze, mam też wrażenie, że kilka pozycji uległy zmianie: - dodano podgrzewanie kierownicy (+600 pln za tą możliwość) - można już oficjalnie wybrać listwy Brilliant Pine niezależnie od wybranej kolorystyki wnętrza - kontrola głosowa (?) - złącze multimedialne AUX-IN z USB - tego chyba nie było jako oddzielna pozycja poza instalacją telefoniczną car-net - nie ma już pakietu lusterka, teraz zwie się to "elektrycznie składane lusterka". w sumie dobrze, jeśli nic poza tym do pakietu nie wchodziło. - pojawiły się dwa pakiety sportowe (o ile mnie pamięć nie myli był tylko jeden), czyli doszła blokada mechanizmu różnicowego Im bardziej drążę i wgłębiam się w temat, zaczynam mieć większe obawy, czy naprawdę dostanę to, co zamówiłem/zostało mi potwierdzone/obiecane.
-
Szczerze mówiąc nie wiem. Ostatnio mam taki zapieprz, że nie miałem czasu się nad tym zastanowić. Będą wołać na pewno. Takie ryzyko jest niestety zawsze związane z nowymi modelami. Na bieżąco na pewno nie jedna jaskółka wiosny nie czyni i jeden wadliwy egzemplarz nie powoduje zmian konstrukcyjnych w produkcji. Taki proces trochę trwa i zapewne trochę czasu upłynie, aż wygenerowany zostanie service pack 1 do B8
-
Jako, że wątek "kupujemy" urósł już trochę i zaczynają się przewijać te same pytania, gdyż pytający nie przekopali się przez 50 stron, zakładam kolejny z nadzieją, że ten odciąży w.w. Zbliżają się terminy odbiorów kolejnych passków forumowiczów, temat będzie tylko bardziej popularny a dyskusja o tym toczy się również w tamtym wątku, powiększając go tym samym. Tak więc tam kupujemy, tu odbieramy
-
Jasne,nie ma problemu W telegraficznym skrócie, pomijając treść o charakterze eseju. Właściciel kieruje do VW pismo streszczające problematykę oraz zapowiada odstąpienie od zakupu przy wsparciu prawnika. Jest wiernym fanem marki i w ostatnich 10 latach posiadał 2 Phaetony, 1 Touareg, 1 Passka R36 i T5. Posiada jeszcze MB SL 500 z zamiłowania. Samochód 2.0 BiTDI HL ma 2,5 miesiąca (odebrany 03.12.2014), najechane 7800 km. W międzyczasie był 5 razy w serwisie i raz był holowany. W dniu odbioru pokonał 700 km, podczas których to wyłączyła się nawigacja i jego komórka musiała przejąć obowiązki. Do życia powróciła dopiero samoczynnie następnego dnia. Po 3 dniach w trakcie podróży ponownie padła nawigacja, tym razem wraz z Radiem (wnioskuje, że całe nagłośnienie a nie de facto radio, gdyż właściciel skarżył się na przymus słuchania odgłosu opon przez 400 km). Samochód wrócił do serwisu salonu, w którym został kupiony. Do listy problemów doszło sporadyczne nie działanie: systemu Keyless Go z tyłu, instalacji telefonicznej premium, oraz ekstremalnie twarde zawieszenie. Po 3 dniach wydano samochód z deklaracją usunięcia wad. Podczas kolejnego wyjazdu padło: nawigacja, radio, instalacje telefoniczna premium oraz tempomat z radarem. Zawieszenie, niezależnie od wybranego trybu, było wciąż bardzo twarde. Po dojechaniu do celu samochód ląduje w innym serwisie. Po wydaniu samochodu (serwisant sam stwierdził twarde zawieszenie podczas jazdy) pokonał 200 km bez problemu (piątek). Kolejnego dnia jednak (sobota), w trasie 700 km na autostradzie przy ok. 200 km/h napotkał wybrzuszenie poprzeczne które tak zdestabilizowało samochód, że liczył się z wypadkiem. Chwilę po tym padła nawigacja, radio, telefon, rozpoznawanie znaków. Zgłosił natychmiast problem przez infolinie i został pokierowany do najbliższego serwisu. W serwisie z braku możliwości komunikacji ze sterownikiem nie było nawet możliwości usunięcia błędów. Samochód był na podnośniku i sprawdzano zawieszenie. Zalecono powolny powrót do domu i przywrócono navi i radio resetując bezpiecznikiem. W wyniku święta w poniedziałek jego serwis był zamknięty, udał się więc do innego, kolejnego. Otrzymał samochód zastępczy i we wtorek otrzymał telefon z informacją, że problem z zawieszeniem usunięto. Ostatni serwis zidentyfikował, że pierwotny salon wydając klientowi samochód nie usunął klocków transportowych (cokolwiek to jest i gdziekolwiek się to dokładnie w zawieszeniu montuje - nie podano). Pozostałe serwisy nie odkryły problemu podczas inspekcji i właściciel pokonał 7000 km w zasadzie bez prawdziwego zawieszenia. Po odbiorze samochód po raz kolejny wylądował w serwisie, tym razem z powodu całkowitego załamania elektroniki. Deska rozdzielcza świeciła jak choinka i samochód został odholowany. Właściciel na dzień dzisiejszy dostał B7 Alltrack jako samochód zastępczy, niestety z manualną skrzynią. - - - - - aktualizacja - - - - - Autor dodaje jeszcze, że w czasie tych ostatnich zdarzeń udawało mu się przywracać częściowo urządzenia do życia poprzez włączenie i wyłączenie silnika, jednakże wtedy do wyboru był albo odsłuch radia, albo nawigacja. By otrzymać obie funkcje trzeba było wyciągać bezpiecznik. Alternatywnie 6 godzinny postój również pomagał. Ostatnia awaria, która wymusiła holowanie dotyczyła wyłączenia: ESC, Front Assist, Side Assist, Line Assist, nadzoru ciśnienia w oponach oraz DSC. Serwis, do którego odholowano samochód poinformował, że po podłączeniu komputera brak jakichkolwiek błędów w pamięci :spadam
-
widzę, że jedno ogłoszenie objawiło porządek świata i jest wytyczną skali wartości modelu Każdy samochód produkowany na skalę masową traci na wartości od trzaśnięcia drzwiami w salonie. Co tam passat, np. właściciele marek premium to dopiero muszą być frajerzy, skoro np. taką E-klase po trzech latach można kupić za 50% wartości. Proponuje zatem rozglądać się w obszarze samochodów w wieku 10+, te tracą adekwatnie mniej na wartości. Możesz też nabyć np. Forda GT, wartość tych samochodów już tylko rośnie. Też by mnie szlag trafił, gdyby to mnie spotkało. Fakt, że dopiero czwarty serwis po 7 tyś km przebiegu zorientował się, że z zawieszenia nie zostały wyjęte elementy zabezpieczające podczas transportu obnaża jednak stan wiedzy serwisów i niestety przez najbliższy czas te będą się uczyły na nowych modelach właścicieli. Koleś miał szczęście, że się nie zabił na tej autostradzie, jak przy 200 km/h trafił na taką nawierzchnie z takim zawieszeniem.
-
No to trochę dłużej. Moze zbierali na kampanie
-
Jakoś początek roku, nie pamietam dokładnie. 2 tydzień stycznia moze.A Ty?
-
Od przedstawiciela z salonu. DSG.
-
Dowiedziałem sie dziś, ze moj pasek właśnie poszedł do produkcji Chyba w jakaś kampanie produkcyjna sie wstrzeliłem, bo zbyt długo nie czekałem. Ale ja mam bidę ropniaka 150 km, a na forum rządzą albo ropniaki mięśniaki albo i tak mocniejsze benzyny no chyba, ze jest ktoś z tym samym silnikiem i tez dostał potwierdzenie?
