Skocz do zawartości
Martyn

Wyważanie kół

Rekomendowane odpowiedzi

Panowie i panie mam takie małe pytanie a mianowicie wymieniałem ostatnio zimówki na letnie, felgi mam aluminiowe i nie zerknołem od razu dopiero po czasie że jak koła wyważał to dowalił mi ten ołów czy co to tam jest na zewnątrz i domyślacie się chyba jak to wygląda :przestraszony: . Moje pytanie jest takie czy nie powinien on tych ciężarków założy gdzieś w bardziej niewidocznym miejscu???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość droozd

Na alumy zakłada się ciężarki przyklejane i nie na rancie felgi, ale bliżej środka. Zawalił ołów bo tańszy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość siwy

Zalezy od felgi jeśli ma rant podobny jak stalowe to zakłada się chyba zwykłe ciężarki a jeśli alumki mają kształty obłe to powinno się przyklejać

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na alusy powinny być przyklejane odważniki, ale niektórzy wykorzystują ranty na felgach, i walą te nabijane :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zawalił ołów bo tańszy.

A co miał przyczepić? Ciężarki wyważające (przyczepiane i przyklejane) zawsze są ołowiane.

A poza tym Siwy ma trochę racji, bo przy odpowiednim kształcie felgi aluminiowej jest dopuszczalne mocowanie ciężarków na krawędzi felgi, chociaż mechanik mógł zamontować przyklejane (troszkę mniej widoczne).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też wyważam alusy i mam wklejone ciężarki od wewnętrznej strony.Na zewnątrz chyba się nie wkleja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość hha

Rozgarnięty oponiarz powinien klienta poinformować o cięzarkach, róznicy w kosztach i dać możliwość wyboru a nie decydować za klienta. Klient decyduje a oponiarz ma temat ewentualnej reklamacji z głowy. Ja tego nie rozumiem jak to jest, że w częsci warsztatów nie prowadzi się rozmowy z klientem i nie pozwala się dokonać wyboru z możliwych opcji. A jak już się klienta nie pyta to stosuje się możliwie najlepszy element, oczywiście jeśli na poczatku nie ma informacji by stosować to co najtańsze.

 

HHA

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja też wyważam alusy i mam wklejone ciężarki od wewnętrznej strony.Na zewnątrz chyba się nie wkleja.

 

Widzisz problem w tym iż w chuj... warsztatach robia to na zewnątrz i zero stresów z tego powodu :[

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Żeby jeszcze "wyważacze" mieli jakieś minimum kultury technicznej i usuwali stare przyklejane ciężarki tak aby nie drapać lakieru felgi !

 

Ja już wolę nie dawać do wyważania (no chyba, że ewidentnie muszę) bo potem sie odbiera koło i patrzysz : felga po chamsku podrapana jakimś zdzierakiem. I co zrobić : odstrzelić jaja takiemu ?

 

A właśnie : jak to się robi fachowo ? Może się przydać taka wiedza do samodzielnego usuwania śladów po ciężarkach. Ja ostatnio używałem denaturatu do usuwania resztek kleju i taśmy. Nawet nie było tak ciężko ale może jest jakiś lepszy sposób ?

 

Zna się ktoś na tym ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość hha

Ja sam przygotowuję całe koło do wyważenia. Przed zimą myję całe koło z felgą aluminiową i ręcznie odklejam ciężarek a pozostałą taśmę 2-stronnie klejącą zdzieram z felgi również ręcznie. Klej i brud z taśmy usuwam benzynką ekstrakcyjną lub leciutko pastą lekko ścierną. Na koniec umywam to wszytko ponownie i po paru tygodniach jak zimowe przekładki ucichną jadę do oponiarza i zlecam usługę zaznaczając od lat, że mają być klejone cieżarki. Unikam w ten sposób partactwa i szaleńczego tempa oponiarzy pracujących w sezonie. Poprostu odwiedzam ich w sezonie ogórkowym a całe koła montuję sam :)

 

 

HHA

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

sorki ale wtrace sie hmmm... jezeli felga jest aluminioowa to czasami sa zakladane takie ciezarki ( na zewnatrz) nie wyglada to za pieknie . Ale odrazu mowie ze nie tylko w Polsce to robia w Niemczech tez!!!! Klejone odwazniki sa niewidoczne wiec ladniej kolo wyglada zasada ta sama wywazyc zeby było na 0 :) koszty hmm okol 48 zwykle 60 klejone , klopot 100 razy wiekszy z klejonymi. czasem zle przyklejone, nie odtluszczone odpadaja a zwykle nie dokonca dobrze przybite odpadaja rownież :( Wulkanizator powinien zapytac jesli jest mozliwosc na alusy zalozenia odwazników jakie klient chce poinformowac o cenie , niektórzxy z racji kosztow wola zwykle ( nie wiem czemu) hmm... a co do rysowania felg wiec czasem sie zdaza ... jak to przyjezdza w sezonie chce wymiany w max 10 min pospiesza itp to takie sa efekty wulkanizator sie spieszy klient deneruje .... efekt widoczny -rysy :) najlepeij tak jak hha mowi przygotowac samemu kola :) tyle ze polowa z nas jest osobami wygodnymi ktorym nie chce sie brudzic raczek :) wiec nie dziwcie sie z efektów koncowych!!! ja zawsze przed zmiana kol daje cale kola na myjnie a pozniej do wulkanizatora mowie co chce i zawsze robi jak ma byc zrobione :)

 

Sorry ale zeby dziewczyna to wiedziala a wy faceci nie ?? smieszna rzecz hihihh

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość hha
Sorry ale zeby dziewczyna to wiedziala a wy faceci nie ?? smieszna rzecz hihihh

pozdrawiam

 

 

Ehhh, jakbym miał taką żonę ........ :rotfl:

 

 

HHA

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hha a czy nie mam racji ??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
hha a czy nie mam racji ??

 

Masz rację w 1000 %. Tyle, że mnie nie chodzi o przekładki opon zimowe-letnie. Mam całe koła i przekładam je sam wtedy kiedy chcę. Więc nie jestem z tych, którzy rączek nie chcą sobie brudzić. W takim przypadku, jeśli nie ma żadnych objawów, obywam się bez wyważania.

 

Chodzi o sytuację, gdy przychodzisz rano do auta a tu kapeć. To co, wtedy też zdejmujesz, pędzisz na myjnię, pucujesz , glancujesz itd. a dopiero potem martwisz się o załatanie dziurawej opony ? Niestety, zwykle nie mam na to tyle czasu !

 

A jeśli nie jest zupełny kapeć ale masz tylko tyle powietrza, że z prędkością powiedzmy 10 km/h zdołasz dojechać do najbliższego wulkanizatora ? To gdzie będę jechał zdejmować, myć itd ? Bez zdejmowania przecież nie umyjesz dobrze kół od wewnątrz, a tam się klei ciężarki.

 

Pisząc o kulturze technicznej (a raczej o jej braku) chciałem zwrócić uwagę, że guzik mnie obchodzi czy Pan Wulkanizator ma okres żniw, czyli przekładek sezonowych i się wtedy spieszy czy nie. Płacę tyle samo, niezależnie od okresu (za darmo przecież nie chcę) i nie chcę aby mi zrypał felgę jakimś śrubokrętem, czy pilnikiem !

 

Czy, przez analogię, oddając auto do naprawy powinienem sam poobklejać je papierami aby nie podrapano lakieru, obłożyć pianką aby nie poobijano a wnętrze wyłożyć folią aby nie mieć wysmarowanej tapicerki ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ojjj juz nie przesadzaj!! nie wszystkie zaklady takie sa !!! moze zle trafiles !! Ja oddaje auto do jednego i tego samego zawsze :) i nie mam na co narzekac. Jak dla mnie jest ok :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ojjj juz nie przesadzaj!! nie wszystkie zaklady takie sa !!! moze zle trafiles !! Ja oddaje auto do jednego i tego samego zawsze i nie mam na co narzekac. Jak dla mnie jest ok

 

Jeżeli zawsze robi Ci to ten sam człowiek to pewnie ma on odpowiedni poziom tej kultury technicznej i można Ci tylko zazdrościć :ok:

 

Pilnuj tylko aby nie zatrudnił nowego pracownika i żeby nie dostał ten nowy Twoich kół po 2 dniach swojego stażu oponiarskiego, bo wtedy może być różnie ;)

 

U mnie jest ten problem, że gumę łapię dosyć rzadko i trafiam wtedy do dosyć przypadkowych naprawiaczy (bo np. jest niedziela i poza Norauto nikt nie pracuje :dobani: ), poza tym nawet nie za bardzo pamiętam gdzie ostatnio koło naprawiałem.

 

Nie napisałem, że wszystkie zakłady źle traktują kwestię usuwania ciężarków i śladów po nich.

Post mój miał być raczej apelem czy przestrogą, żeby cały czas patrzeć oponiarzom na ręce. Bo jak się odbiera koło po wyważaniu to można być czymś niemile zaskoczonym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hani Faktycznie Magda mnie czasem również zaskakuje poziomem wiedzy technicznej, nie mówiąc tu już o prostych czynnościach przy samochodzie ale pewnie nie raz jeszcze spuści łomot jakiemuś mechanikowi podczas naprawy typu:

 

:krzeslem: dokręciłeś koła?? nie tym kluczem baranie

:krzeslem: szlif nadwymiarowy do poprawki, tu powino być 0,050

:krzeslem: jaki kąt ustawiłeś na pompę?? to cofnij o 1 bo klekocze

 

:hurra::hurra::hurra::hurra::hurra::hurra: Brawa i ukłony dla Dziewczyny :ok:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Bobik
Ja też wyważam alusy i mam wklejone ciężarki od wewnętrznej strony.Na zewnątrz chyba się nie wkleja.

 

Też mi się tak wydaje. Zawsze jeżdżę do jednego znajomego wulkanizatora, ale raz nie miał czasu i wybrałem się do innego, który walnął ciężarek właśnie na zewnatrz. Nie zacytuę co powiedział na to ów znajomy kiedy wreszcie się do niego udałem :hyhy:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja się podłącze do tematu patrzenia oponiarzowi na ręce. Montowaliśmy kiedyś podnośnik w zakładzie oponiarskim, przyjechało autko oponki ładnie pięknie zdemontowali ale przy zakładaniu jednej opony na felgę oponę przecięło na rancie. No i mondre głowy zakleiły czarnym silikonem i zapakowali oponkę na tylne koło na wszelki wypadek! Klient odebrał samochodzik zadowolony i szczęśliwy . A potem się dziwimy dlaczego w serwisach nie wpuszczają na warsztat niby BHP ale chyba dla mechaników jak coś rozwalą to nie będzie ich wina!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja to na serwis to dopiero bym pojechał jak zamkną wszystkie inne warsztaty, nie wiem czy tam pracują jacyś porządni mechanicy czy tylko osoby które umieją wymieniać części na nowe po uprzednim rozwaleniu się tej części tak ze da się to zobaczyć gołym okiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Korzystając ze strony akceptujesz nasz Warunki użytkowania oraz Polityka prywatności