Skocz do zawartości
blezor

Przygody, historie z ASO VW

Rekomendowane odpowiedzi

ja mam z ASO dobre doświadczenia, ojciec jeździł B5, teraz B6 - kupione i serwisowane w tym samym salonie (Staszak Duszniki). Obsługa zawsze miła i rzeczowa, uważam że na 100% można zaufać ekipie która tam pracuje. Inny przykład: w zeszłym roku umówiłem się tam moim B3 na ustawienie geometrii, pan przez telefon podał mi koszt (coś około 130 zł). Pojechałem, dałem auto. Po jakimś czasie przychodzi pan z obsługi i mówi że źle popatrzył w komputer i policzyli tylko koszt ustawienia zbieżności przedniej osi (bez pochyleń i spr. tylnej), ale ponieważ był to jego błąd to za całą resztę której nie policzył zainkasuje ode mnie 1 zł słownie jeden :) byłem dobrą stówkę do przodu

Rzadkość, i dlatego rozumiem Locusa

ja nie zaufam serwisowi który mówi że samochodu którym jeżdżę od 5 lat a wcześniej Berliner autobachn Polizei nie wyprodukowano. Za kawałek linki zmiany biegów w serwisie zapłaciłem (znaczek vw) 350 zł zerwała się w ciągu 1/2 roku. Za dorobienie tej samej linki z logo pana "Henia" 100 zł i jeżdżę już zapomniałem ile. Niemieckie nie znaczy lepsze. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To Forum ma 13000 użytkowników, w tym 3000 aktywnych. Fajnie tak od czasu do czasu zachwalić ASO, jacy to oni są dobrzy. Jakaż to tania i efektywna reklama. Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Reklama?! Ty jestes pesymista, inni moze nie. Ja bywalem w salonach, jedne chwale inne nie, ale nie maja prawa mnie oszukac, reprezentuja chyba jakas marke i powinni miec jakis poziom, a ze w niektorych salonach pracuja naprawde fatalni goscie, dla ktorych najwazniejsze jest czy ma byc faktura czy paragon, a nie jakosc no to trudno taki mamy kraj ktory jak juz pisalem sami tworzymy! Ja mam swojego passata osiem lat, wiem czym jezdze i bede korzystal z salonow, inni wola sami sie doksztalcac, jeszcze inni w zyciu nie byli w salonie, ale wiedza najlepiej jak w nich jest, innych nie stac- rozumiem to dobrze, a jeszcze inni przywiezli passata z powodzi z niemiec, pierwsze dobre auto i sami w nim grzebia wszystko poskrecane pod maska blachowkretami i powiazane kablami -padlina totalna, ale w niedziele jezdza po wsi i pokazuja jakim cudem jezdza i na co to ich nie stac sam widzialem, a jak zapytasz kolege to czy jedziemy twoim czy moim autem to mowi: lepiej twoim bo moj to moze tak daleko nie dojechac! Tak wiec rozna-roznista jest nasza forumowa spolecznosc, jedni wola to inni tamto, ale nie jest to zadna reklama, i mysle ze dobrze ze ludzie pisza o salonach i ich przygodach z nimi bo przynajmniej mozna wyczytac ktore omijac dalekim lukiem, i na co w nich uwazac. Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

z calym szacunkiem ale znaczna czesc aut na forum poprostu jest warta niewiele wiecej niz wiekszy przeglad w ASO ;)

niemniej majac odrobine oleju w głowie i dbałosci o auto nie stanowiło problemu z godziny na godzine pojechac z śląska nad morze autem ktore ma 21 lat i niejedno przeżyło, wiec prosze nie mierz wszystkich dłubiących w własnym garażu jedną miarą...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Ja mam swojego passata osiem lat, wiem czym jezdze i bede korzystal z salonow, inni wola sami sie doksztalcac, jeszcze inni w zyciu nie byli w salonie, ale wiedza najlepiej jak w nich jest, innych nie stac- rozumiem to dobrze, a jeszcze inni przywiezli passata z powodzi z niemiec, pierwsze dobre auto i sami w nim grzebia wszystko poskrecane pod maska blachowkretami i powiazane kablami -padlina totalna"

 

No może nie wszyscy. Mój kupiony w Niemczech, u dilera VW audi za 9981 euro z przebiegiem 50 000 km, co mam na piśmie od nich- rachunek. 7 dni przed kupnem zrobiony przegląd w Dekrze . Stan samochodu- bez najmniejszych zastrzeżeń.

A jak potraktowano mnie w polskim ASO opisuję tutaj:

http://forum.vw-passat.pl/showthread.php?t=6767

Więcej, moja noga nigdy tam nie postanie. Zwłaszcza że, utwierdza mnie w tym lektura tego forum.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

od ktorego roku niemcy prowadzą rejestracje przegladow w serwisie itd? z czystej ciekawosci bym sie dowiedział ile przelotu mial moj passat w momencie wywozu do PL :)

ze przyjechał stukniety to juz wiem bez sprawdzania ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość uki145

Witam! moje doświadczenia z ASO vw są raczej pozytywne. zastrzeżen co do fachowości ( diagnoza usterek , dostepnośc cześci) nigdy nie miałem, ale mój pasio był tam serwisowany jedynie przez pierwsze 3 lata i 50 tys km. ( poza olejem, filtrami i całą masa akcji fabrycznych poprawiających niedoróbki nowego auta, wymieniłem tam tylko klocki i przepływomierz, po 130 tys kupiłem tam jescze łancuch rozrzadu) powód rezygnacji z serwisu był prosty: po co mam płacic 3 razy wiecej jesli ten sam poziom fachowosci mam w prywatnym serwisie za o wiele mniejsza kase. Argument finansowy nie do obalenia. Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
a jeszcze inni przywiezli passata z powodzi z niemiec, pierwsze dobre auto i sami w nim grzebia wszystko poskrecane pod maska blachowkretami i powiazane kablami -padlina totalna, ale w niedziele jezdza po wsi i pokazuja jakim cudem jezdza i na co to ich nie stac sam widzialem, a jak zapytasz kolege to czy jedziemy twoim czy moim autem to mowi: lepiej twoim bo moj to moze tak daleko nie dojechac!

 

I tu się z tobą Zgodze ! :ok: !

 

P.S Widział, ktoś reklame VW w tv promujący ASO i cześci dla użytkowników VW ...i ten tekst"..Jeśli chcesz aby twój VW był orginalny kupuj orginalne cześci VW.." :) Chyba usłyszeli o czym rozmawiamy :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

.....hehehe:D, no chyba uslyszeli, chociaz ta reklama w innych panstwach to juz dawno byla, jakby nie patrzec maja racje, mozna dyskutowac dalej, bo.... bo widac ze i oryginaly sie psuja, no ale passat z czesciami oryginalnymi to jednak w 100% VW a nie jakies tam zamienniki, fajna reklama, szkoda ze nie na polskie realja, na polskie bardzo niskie zarobki, na polskie " i tak wiem lepiej" , i na polskie omijanie na sile tego co powinno byc tak jak powinno. No ale za to lubimy ten kraj, za odmiennosc. hehehe pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam mieszane uczucia do ASO VW w Olsztynie (PALMOWSKI). Jedna wielka kiła. Owszem nie powiem większość części mają na miejscu lub na drugi dzień ale serwis jest do kitu. Nic nie potrafią zrobić dobrze, zawsze jedną rzecz zrobią a drugą rozwalą. Człowiek płaci jak za zboże a oni to olewają. Jakoś wolę oddać do innego mechanika nie autoryzowane, któremu ufam i wiem, że może autko dłużej potrzyma ale zrobi coś porządnie. Ale zawsze wolę coś sam zrobić najpierw, później myślę o mechaniku :D

 

Dzisiejszy przykład. Pasek trafił powoli moc i zaczynał coraz mocniej kopcić. W tym tygodniu wogóle odmówił posłuszeństwa i po 2k obr/min kopcił (jak stary STAR z kilku tonowym ładunkiem), brakło mu mocy i dodatkowo w kabinie słychac było dziwny świst powyżej 2k obr/min. Prędkość max to 50km/h.

Dziś się wnerwiłem z ojcem i po kilku godzinach rozwiązaliśmy problem. Na kanał wjechaliśmy a tu wąż gumowy łączący turbinę z rurą pod zderzakiem jest pęknięty i tym powietrze uciekało.(przykład podobny po złym założeniu podobnego węża :P). Wąż ten ma numer katalogowy 3B0 145 828 G i kosztuje u mnie w ASO 280zł. Ale teraz to czuć znowu w nim moc :D nie kopci.

 

Reasumując mechanik z ASO z góry założył (bo inni kilenci mieli identyczne kłopoty), że to turbina jest do wymiany i najprawdopodoniej przepływka, a okazał się tylko wężyk.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pamiętaj - w ASO nie naprawiają - tylko wymieniają :D jak uda się trafić to dobrze :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Pamiętaj - w ASO nie naprawiają - tylko wymieniają :D jak uda się trafić to dobrze :D

 

dobre dobre :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Proponuję poczytać posty 82 i 83 Krawcola o jego przygodzie z ASO. http://forum.vw-passat.pl/showthread.php?t=10070&page=9

 

Jak sam widzisz J@ceq , krawcol poleca ASO VW na krańcowej a ja tam serwisuje mojego paska i nie mam żadnego problemu .;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Krawcol

Koledzy, ja wychodze z zalozenia, ze czesc rzeczy lepiej robic w ASO, a pozostale mozna u jakiegos znanego nam mechanika...

Po co mam jechac do ASO na wymiane poduszek pod skrzynia biegow, czy wymiane klockow hamulcowych, ktore moze mi wymienic mechanik w swoim prywatnym warsztacie :?: Ale do tego mechanika nie pojade raczej z pompa wtryskowa, bo on nie ma sprzetu, zeby pozniej zaprogramowac sterownik i takie tam rzeczy...

Niestety, autka od ktoregos tam roku maja komputery, z kazdym rokiem (kazda generacja modelu) coraz wiecej elektroniki... Minely juz niesttey czasy, kiedy mechanik ogladal i sluchal silnik w ten sposob diagnozujac usterke-teraz musi miec komputerek diagnostyczny z oprogramowaniem, zeby cokolwiek wiedziec...

Takze starsze auta spokojnie mozna serwisowac sobie samemu w garazu, ale sa rzeczy, ktore tylko w ASO niestety moga zrobic ;)

Ja swoja historie opisalem w temacie, do ktorego link podal J@ceq... Czasami nie jest warto zaoszczedzic kilka groszy i dawac auto do innego serwisu-czasami warto wstawic auto do porzadnego i sprawdzonego ASO-takim jest dla mnie od sierpnia ASO VW przy Krancowej.

Ale wiecie co :?: Najbardziej rozbawil mnie kierownik ASO Skoda, ktory mowil, ze moze mam cofniety licznik (nie dawal wiary mojej historii serwisowej-musieli mu przyslac to samo, co ja mam z ASO VW), a pozniej, ze moze samochod byl uderzony (biegal z miernikiem lakieru dookola auta dobre 10 minut) :rotfl:

Pozdr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zgadzam się w z Tomaszem. Szkoda tylko,że niektórzy ludzie nie umieją przyznać się do błędu a za ich gupotę płacimy My czyli uzytkownicy powierzając im swoje samochody

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość uki145

....dlatego istnieja też profesjonalne, nieautoryzowane warsztaty specjalizujace sie w danej dziedzinie. np. od regeneracji pomp wtryskowych i elektroniki, dobry mechanik za pośrednictwem tego typu specjalistów naprawi dzisiaj wszystko. robiąc to duzo taniej, a równie fachowo jak w ASO. ASO nie jest koniecznoscią. Moim zdaniem to wyrzucanie pieniędzy w błoto i na prawde nei ma tutaj rozsądnej argumentacji za. osobiscie unikam ASO jak ognia nie dlatego ze mnei nie stac ale dlatego, że nie lubie rozdawac pieniędzy. Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
....dlatego istnieja też profesjonalne, nieautoryzowane warsztaty specjalizujace sie w danej dziedzinie. np. od regeneracji pomp wtryskowych i elektroniki, dobry mechanik za pośrednictwem tego typu specjalistów naprawi dzisiaj wszystko. robiąc to duzo taniej, a równie fachowo jak w ASO. ASO nie jest koniecznoscią. Moim zdaniem to wyrzucanie pieniędzy w błoto i na prawde nei ma tutaj rozsądnej argumentacji za. osobiscie unikam ASO jak ognia nie dlatego ze mnei nie stac ale dlatego, że nie lubie rozdawac pieniędzy. Pozdrawiam

I to jest bardzo racjonalne podejście.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
od ktorego roku niemcy prowadzą rejestracje przegladow w serwisie itd? z czystej ciekawosci bym sie dowiedział ile przelotu mial moj passat w momencie wywozu do PL :)

ze przyjechał stukniety to juz wiem bez sprawdzania ;)

Co prawda po latach, ale odpowiem. Wszystkie dokumenty, łącznie z przeglądami otrzymałem razem z samochodem od oficjalnego dilera VW-audi (pierwszy papier z przeglądu w 2004 roku, następny ze stycznia 2006, samochód z 2002 roku) plus dokładne namiary na poprzedniego właściciela włącznie z rachunkiem, który zapłaciła. He , he właśnie widzę, że jest na nim data jej urodzin (1950)- ciekawostka. W dzisiejszych czasach chyba to nie mogło by się zdarzyć,. Przegląd w Dekrze, jak teraz podejrzewam, zrobił mój znajomy, który znalazł mi ten samochód. No dobra powiem to, są też porządni niemcy. Właśnie widzę, że w dokumentach mam też wizytówkę, nie znam nienieckiego, serwisanta, prawdopodobnie do którego należy się zgłaszać w przypadku problemów (Kundendienstmeister).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Korzystając ze strony akceptujesz nasz Warunki użytkowania oraz Polityka prywatności