Jump to content

GrześMiruś

  • Content Count

    20
  • Joined

  • Last visited

Seller statistics

  • 0
  • 0
  • 0

About GrześMiruś

  • Birthday 06/09/1988

Informacje osobiste

  • Imię
    Grzegorz
  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość
    Gdynia

Samochód

  • Generacja
    B6
  • Silnik
    B6 2.0 TDI-PD 140KM (BMP) DSG
  • Rok produkcji
    2006

Recent Profile Visitors

192 profile views
  1. Witam. Chciałem się podzielić swoimi spostrzeżeniami. Ogólnie krótko ujmując sprawę, co zadam tu jakieś pytanie, oczywiście po wcześniejszym dokładnym sprawdzeniu czy nie ma już odpowiedzi na mój problem w innych wątkach, nie dostaję żadnej konkretnej odpowiedzi. Jedynie zostaje odniesiony do innych tematów, które zresztą już znam i nie wnoszą nic w mojej sprawie, a, wręcz nawet nie poruszają do końca tego samego zagadnienia na które ja chce zdobyć informacje. Ewentualnie bezpośrednio dostaje te same rozwiązania co w innych wątkach, z pretensjami że to już bylo, ale jak mówiłem, może w czyimś mniemaniu tak jest, ja nie widzę związku ze swoją sprawą. Ostanio jeszcze mój temat został przeniesiony do śmietnika, chociaż w ogóle oprócz tego że są wibracje, nie łączył się z żadnym innym. To jest bezczelne Generalizowanie, i uważam że forum nie powinno tak działać. Powinno być miejscem gdzie każdy uzyska pomoc i odpowiedź na swoje pytanie, a, nie ze zostanie zbrugany i odniesiony do innych tematów które w ogóle nie są pomocne. Bardzo mi się to nie podoba, i nie jest to miejsce w którym można uzyskać pomoc.
  2. No i jaśnie Pasek odżył po wymianie czujnika ciśnienia doładowania. Czujnik kupiłem Boscha za 100zł, wymiana trwała 2 minuty pod sklepem.
  3. Odgrzeje trochę kotleta ?. Ogólnie z braku czasu na zrobienie logów i na dłubanie w temacie, Passat stał, ale w końcu przyszedł czas na niego, bo od 3 dni stał się znów moim jedynym autem. W trakcie rozpędzania się na obwodnicy Trójmiasta, przy około 3500/3800 obr na 4 biegu, lipa, zamuła totalna, po wciśnięciu gazu do oporu, obrotyzaczęły spadać zamiast rosnąć. Z jechałem z drogi, zgasiłem, odpaliłem, niby ok, ale i tak straszny muł. Wróciłem do warsztatu i na kompa, błąd: 17965 - Charge Pressure Control: Positive Deviation P1557 - 35-10 - - - Intermittent Ze względu na to że podciśnienia i turbawka sama w sobie jest raczej ok, i nie ma ogólnie nieszczelności w dolocie, podejrzenie padło na czujnik ciśnienia doładowania w rurze dolotowej. Jadę go podmienić, zobaczę czy pomoże.
  4. Dziękuję za odpowiedź. Całkowicie się z Tobą zgadzam odnośnie turbiny, choć jeszcze dla 100% pewności muszę sprawdzić kilka rzeczy, o których pisałem wcześniej, bo jak na razie nie było czasu. Z katem, nie obawiam się, ponieważ mój diagnosta jest fanem aut z grupy vag, i sam w swoim a4 b5 ma wycięty ?. Mimo wszystko cały czas gryzie mnie czy wycięcie katalizatora mogło wpłynąć negatywnie na układ doładowania? Tak właściwie, odprężyłem układ wydechowy i spaliny z większą prędkością napędzają wirnik turbosprężarki, ale czy to może powodować notlauf. Jeszcze dodam że w sumie mogłem zauważyć to dopiero po 3, 4tyg, ponieważ przez ten czas jeździłem Paskiem na zmianę z audi i Passat był oszczędzany pod względem wyższych obrotów, gwałtownych przyspieszeń, hamowań, bo była zrobiona dwumasa ze sprzęgłem i hamulce, więc musiało się po docierać. To też skłania mnie ku temu że wycięcie kata może być tu winowajcą. Jeśli nie znajdę nic innego co mogłoby powodować te problemy, będę brał się za czyszczenie geometrii, ale obawiam się że w tym przypadku, może się to okazać nie efektywne. Z tego co czytam to wszystkim po wycięciu katalizatora wszystko śmiga jak trzeba, ale może ktoś miał jakieś katalizatorowe perypetie tego typy? Ewentualnie może ktoś miał problemy z notlaufem po zmianie wydechu na jakiś przelot z downpipe'em na początku, czy innymi takimi kombinacjami?
  5. Witam. Jak w tytule, czy jest to możliwe żeby to była przyczyna? Pacjent to b5 fl 1.9 tdi avb. Dodam że dzieje się to na 4 biegu przy 4000 obr, i dosłownie raz na 3 biegu ponad 4500 obr. Świeżo po wycieciu kata, dosłownie nie czułem żadnej różnicy, prócz tego że turbo zaczęło świstać bardziej słyszalnie. Dopiero po około miesiącu, zaczął się problem notlaufów i auto jest takie że raz leci w miarę ok, a raz czuć że mu ciężko. Podciśnienia sprawne, grucha rusza się w odpowiednim zakresie i bardzo gładko. W vcds włączyłem testowanie gruchu było ok, robił sobie off, on, co ileś tam sekund, a, sztanga latała góra, dół. patrzyłem też na parametry, grupa 003, 011, 013, 018, 023 no i statycznie wygląda wszystko ok. Wirnik turbiny nie ma praktycznie żadnych luzów. Wyczyściłem filtr powietrza (filtr ma z 3 miesiące) i rury dolotowe, tak na prawdę ze znikomych ilości oleju (jedynie w intercoolerze trochę tego było, ale nie jakoś z przesadą). Wymieniłem wszystkie przewody podciśnienia. Trochę poci się g60 i leje się po skrzyni i rozruszniku nieznacznie, ale to chyba nie ma związku, chyba że jestem w błędzie. Po wszystkich zabiegach, żadnych zmian. Teraz w planach mam wyczyścić jeszcze egr dokładnie, demontując go, podmienić, n75 i zaworek zwrotny bo mam drugie, wymienić oring pod g60 i zrobić logi. Nie wiem, ale wszystko skłania mnie ku temu, że mimo iż sztanga chodzi gładko, geometria nie domaga i czeka mnie czyszczenie turbiny, tylko dziwne dla mnie jest trochę że zaczęło się po wywaleniu kata. Może ktoś po wycięciu miał jakieś dziwne historie tego typu, i znalazł przyczynę i rozwiązanie? Szukałem czegoś na ten temat, ale, albo jest po prostu gdybanie na temat "brak mocy", bagatela, niezwykle popularne, albo po prostu tematy o wycince kata, nie zbyt skupiające się na problematyce tego co później, po tym że zabiegu, albo słabo szukam, ale jeśli ktoś coś wie proszę o info. Pozdr....
  6. Sprawa ogarnięta, dziękuję wszystkim za podpowiedźi. Problemem strzałów i zgrzytów była skrzynia, na nowej nie ma tych efektów. Po wymianie zostało jedynie lekkie chrobotanie i to jest wina jednomasa. Ogólnie nie tłumi wystarczająco drgań które generuje silnik i trzęsie skrzynią która grzechocze. Pomogło podkręcenie wolnych obrotów VCDS'em do okolo 950rmp, grzechotanie jest nie wyczuwalne. Czyli jakby ktoś miał problem po przekładce to takie są najprostsze opcje. Wyczytałem gdzieś na angielskim forum że jak złoży się cały zestaw z odpowiednią tarczą (gość opisał to tak że docisk od VR6, a tarcza od TDI) to też nie grzechocze, oczywiście bez podkręcania obrotów. Słyszeliście coś na ten temat?
  7. Gwint naprawiony na ten sam rozmiar i skok. Gwint śruby został w gwincie w otworze na korbie. Gwintownikiem nr3 przejechałem tylko lekko gwint i nowa śruba wkrecała się jak w maselko i po dociagnieciu trzyma. Jutro tylko dolewka oleju do skrzyni een i wrzucam ja do auta, zobaczymy co to będzie. Muszę się uwijac z tym bo mam już fokusa do naprawy, prawdopodobnie amorki przód, a passerati zajęło podnosnik, jak by mu się podobało na nim i ani myślał zjeżdżać z niego.
  8. Szczerze mimo wszystko też tak uważam. Po to jest ich 6 żeby tak Było. Chociaż pewien mechanik starszej daty uważa że nie powinno się nic stać na 5 śrubach, jeśli nie jest podniesiona moc auta. Hmmm, no niby tak, koło jak przykrecisz na 4 śruby, zamiast 5, to też pojedziesz, tylko jakoś to wszystko nie bardzo mi pasuje. Naprawiam to, nie będzie fuszerki
  9. Panowie, dowalielm do pieca. Zerwalem gwint przy jeden ze śrub zamachu, Chcialem sprawdzić czy są na pewno mocno dokręcone, 5 ok, 6 jak pociągnąłem kluczem to poleciała. Śruba się kręci w kółko, w lewo i prawo, i ani myśli o wykreceniu się. Myślicie że to tak zostawić, np zabezpieczyc ja przed samoczynnym wykrecaniem się, czymś pokroju kleju do gwintów czy jakimś klejem "metal w tubce" złożyć to i nie przejmować się, czy wydlubac ta śrubę na siłę i przegwintowac i skręcić na większą śrubę. Co mi radzicie bo jestem trochę skolowany już tym wszystkim. Zawsze w swoich autach coś doj...e, albo ogólnie idzie jak po grudzie, z autami klientów zawsze wszystko jest takie jasne i oczywiste. ?
  10. Jednomas dla ekonomi i szczerze z przyzwyczajenia, w każdym aucie wcześniej taka zamianę robiłem, jak dwumas się sypal. Klientom też często proponuję, i ostatnio robiłem to w Peugeot 307 1.6 hdi i jeździ jak marzenie. Wlascielka ostatnio była wymienić filterki i miałem okazję przejechać się. Dalej idealnie, więc nie wiem co z tym nieszczęsnym paskiem. To może jaką tarcze dobrać do tego żeby tłumiła odpowiednio i wyeliminowała grzechotanie o przede wszystkim strzały, pukniecia? Chociaż liczę bardzo że przekładka skrzyni załatwi sprawę. Dziś pewnie nie skończe, ale jutro powinna być już wrzucona. Jednak cały czas czekam na sugestie ponieważ, już niczego z tym nie jestem pewien.
  11. Luzu wzdłużne nie ma. Skrzynia na sucho zachowuje się dobrze, ale szczerze nie widzę innej opcji niż z tym że ta skrzynia nie jest dostosowana do pracy ze sztywnym kołem. Sam już niczego nie jestem pewien, więc będę sprawdzał.
  12. Tutaj raczej problemu ze spasowaniem docisku i koła nie ma ponieważ to jest zestaw, zamach+sprzęgło Ogólnie to zdjąłem sprzęgło i wszystko wygląda ok. Tzn. Tarcza nie ma jakiś luzow, ciężko jest ja przekrzywic na wałku, sprężyny tlumika ok, wykonuje tylko taki ruch jak powinna, docisk też w porządku. Dodanie gazu wzmagalo problem. Dziś dowiedziałem się że skrzynia która mam, o symbolu GFL nie może być złożona ze sztywnym kołem zamachowym. Jedynie skrzynia EEN występowała że sztywnym kołem i taką potrzeba żeby móc zrobić podmianke. Mam taką skrzynię już (een) , robię zamianę, mam nadzieję że to załatwi sprawę. Może ktoś coś słyszał na ten temat z tymi skrzyniami? Wydaje się to logiczne, bo jak wrzuciłem 2 i poszedłem pod auto to chrobotanie i stuki dochodziły z okolic mechanizmu różnicowego, chociaż ogólnie to było słyszalne też pod całym dzwonem. Dodam że skrzynia telepala się jak menel na delirce. Z wszystkiego na razie skłaniam się jednak do tego że skrzynia gfl nie może jeździć że sztywnym kołem, i trzeba mieć skrzynie een. Co o tym sądzicie?
  13. Witam. Zacznę od tego że zazwyczaj wiedzę staram się znaleźć z istniejących już źródeł, ale niestety tym razem już odpadam. Pacjent to b5 fl 1.9 tdi 101km Avb, a problem jest taki że po założeniu zestawu NTY ze sztywnym kołem zamachowym, z okolic skrzyni na biegu jałowym słychać szum, tarcie, chrobotanie, które ustępuje po docisnieciu pedału sprzęgła. Kiedy próbuję opuszczać sprzęgło na biegach dochodzi do tego strzelanie (coś jak przegub, ale nie z taką częstotliwością), grzechotanie i nieregularne wstrząsy całym zestawem napędowym. Im wyższy bieg tym gorzej, mocniejsze strzały, dźwięk jak by się coś łamało. Prób dokonywałem z autem podniesionym do góry bez kół (tarcze dokrecone śrubami) i piątkę to aż bałem się to sprzęgło do końca puścić, już po lekkim odpuszczeniu, okropny hałas. Drugi raz zrzuciłem skrzynie i wszystko wygląda ok. Skrzynia sama też nie generuje żadnych niepokojących dźwięków więc zakładam że sprzęgło sprawia problem. Tarcza, docisk, koło zamachowe są NTY, łożysko sachs. Nie wiem już co tu wymyślić. Może mój błąd podczas składania, nie wiem, może jakoś nierównomiernie przykrecilem docisk, robiłem to bez klucza dynamometrycznego, ale wątpię szczerze. Nie jedno sprzęgło robiłem bez klucza dynamometrycznego i było dobrze. Jedyne co zauważyłem jeszcze to że docisk z zestawu ze sztywnym kołem jest o 5mm wyższy niż stary od dwumasu. Nie wiem czy to moj błąd montażowy, czy wadliwe elementy bądź zle dopasowane? Co sądzicie, jak rozwiązać problem? W czym tkwi diabeł? Może któryś z kolegów miał podobne objawy po wymianie zamachu i sprzęgła? Dodam że pedał sprzęgła chodzi bardzo lekko, wysprzęglik był odpowietrzany i wszystkie biegi wchodzą idealnie. Bardzo proszę o pomoc bo już nie wiem czy składać to jeszcze raz, czy jeszcze coś, podmienić, pokombinować. Pozdrawiam
  14. Radzę sprawdzić wszystkie kable, szczególnie przy ECU, może coś się porozpinalo, coś przetarło. Obowiazkowo zrobił bym to na początku. Problem może tkwić w uszkodzeniu wiązki, albo sterownika (01312), pompy paliwa i niesprawnościami przy układzie ABS/ESP. Więc zgodnie z błędami oraz interpretacją i sugestiami kolegi "janekg16", do dzieła. Zdiagnozować problem czasem jest ciężej niż go rozwiązać.
  15. Myślisz że by go aż zgasił? Moim zdaniem to jedynie obroty by latały od zaworka zwrotnego, a przyczyna tkwi głębiej, ale może się mylę.
×
×
  • Create New...

Important Information

Korzystając ze strony akceptujesz nasz Terms of Use oraz Privacy Policy