Jump to content
marecek

Czy da się naprawić luźny podłokietnik?

    Recommended Posts

    Samochód: B5(3BG) 4.0 W8 275KM 4x4
    Rok prod: 2003

    Jak w temacie - mam podłokietnik, który wędruje przód tył podczas hamowania / przyspieszania. Oglądałem go z każdej strony i nie widzę opcji żeby go otworzyć. Podłokietnik będę obijał nową skórą, więc w grę wchodzi rozdarcie szwów, pytanie czy reanimacja w ogóle jest możliwa?

    Patrząc po schemacie widzę, że podłokietunik jest rozbieralny, ale nie mam pojęcia w jaki sposób element 43 odłupać od elemntu 41. Ma ktoś doświadczenia?

    image.php?dm=UMXR

    http://www.realoem.me/Volkswagen/RDW/PA/2003/404/R/8/863/863050#44

     

    Share this post


    Link to post
    Share on other sites
    Samochód: B5(3B) 1.9 TDI-PD 131KM (AWX)
    Rok prod: 2001

    Da się rozebrać, wymieniłem górną część i to wcale nie jest takie trudne. Podważając dolną pokrywę wyskoczy ona z zatrzasków. Co dalej nie pamiętam ale na forum jest opis.

    A jeździ pewnie tez dlatego że nie masz takich gumowych grzybków (20 na rys.). One amortyzują i są jednocZeśnie antypoślizgowe

     

     

    • Like 1

    Share this post


    Link to post
    Share on other sites
    Samochód: B5(3BG) 4.0 W8 275KM 4x4
    Rok prod: 2003
    2 godziny temu, marcin_pesel napisał:

    One amortyzują i są jednocZeśnie antypoślizgowe

    no nie... grzybki amortyzują opadanie podłokietnika w płaszczyźnie góra/dół. Ja mam problem przód/tył ;) wysuwa się i chowa skubaniec... spróbuję go rozmontować skoro mówisz, że zatrzaski. Może nie połamię ;)

    Share this post


    Link to post
    Share on other sites
    Samochód: B5(3B) 1.9 TDI-PD 131KM (AWX)
    Rok prod: 2001

    Rwij śmiało, ale tak w ogóle to ten podłokietnik tak ma że przesuwa się przód-tył...wiesz o tym? ;)

    Share this post


    Link to post
    Share on other sites
    Samochód: B5(3BG) 4.0 W8 275KM 4x4
    Rok prod: 2003

    @marcin_pesel ale tak się suwa, jakby był na łożyskach kulkowych? ;)

    Share this post


    Link to post
    Share on other sites
    Samochód: B5(3B) 1.9 TDI-PD 131KM (AWX)
    Rok prod: 2001

    Jakiś tam smar fabrycznie siedzi, jak jeszcze miałem w szmacie to wydawało mi się że ciężko chodzi. Przy wymianie na skórę wyczysciłem w środku i elementy slizgające się spryskałem sprayem silikonowym i trochę żałuję, chodzi za lekko i sam się przestawia ;)

    Ale czy tak jak na łożyskach to trudno mi określić

    Share this post


    Link to post
    Share on other sites
    Samochód: B5(3BG) 1.9 TDI-PD 101KM (AVB)
    Rok prod: 2003

    Powinien przesuwać się płynnie lecz z wyczuwalnym oporem.

    W środku są plastikowe ślizgi, jak dostaną smalcu dla poślizgu to wiadomo efekt jak na ślizgawce. :lol

    Share this post


    Link to post
    Share on other sites
    Samochód: Nie passat
    Rok prod: 2007

    Ja z ciekawości rozbierałem dwie klapy, jedną miałem od podłokietnika z angola i po przesunięciu do przodu blokowała się i trzeba było ją mocniej popchnąć, żeby wróciła do tyłu, a druga jeździła sobie swobodnie przód-tył. Widać było różnicę w budowie obu mechanizmów, więc wychodzi na to, że są dwie różne wersje

    Share this post


    Link to post
    Share on other sites
    Samochód: B5(3BG) 4.0 W8 275KM 4x4
    Rok prod: 2003

    ...przy okazji wymiany podłokietnika rozprawiłem się z tym tematem. Początkowo myślałem, że po prostu przewierce te ślizgi na wylot i zostawię podłokietnik w jednej pozycji, ale po chwili ciemnoty spowodowanej zmęczeniem przyszedł poranek i garść nowych pomysłów przebiła się przez niemoc intelektualną wczorajszego wieczoru. Oto co wymyśliłem...

    Najpierw rozebrałem wszystko na części pierwsze - trzeba się dość napocić i odgiąć ten wielki stalowy dynks, który blokuje górną część podłokietnika na ślizgu i uniemożliwia wysunięcie go do przodu. Nie trzeba zdejmować górnej obudowy, ale fakt, że kupiłem nową pokazał mi co i jak z zatrzaskami, więc jeszcze w samochodzie byłem w stanie zdjąć wieczko, a później miałem dostęp do gołego metalu... ślizgi są stalowe, wieczko z aluminium. Mocowanie - plastik... ślizg zrealizowany jest tak, że mały plastikowy trzonek w centralnej części wieczka jeździ po rynnie w centralnej części podłokietnika. Ten trzonek jest upaćkany w jakimś smarze i nie ma gładkiej konstrukcji, przez co mamy tam opór. Byćmoże ma też jeszcze jakieś dodatkowe elementy konstrukcyjne, ale po prawie 20 latach był po prostu prosty... i brudny jak uszy psa niemytego od zimy.

    Po zdjęciu górnej części zacząłem kombinować jak zwiększyć opór tego ślizgu i wykombinowałem, że wsadzę tam dwie trytrytki (co skutecznie zniweluje przestrzeń pomiędzy trzonkiem wieczka a ślizgiem, po którym on jeździ). W tym celu wywierciłem dwa otwory w krawędzi wieczka trzymającej ten plastikowy trzonek - aluminium wierci się jak w masło...

    image.php?di=0QFE

    trytrytki zapięte i przymierzanko:

    image.php?di=BYI7

    Jeszcze raz wszystkie elementy razem, jakby ktoś potrzebował numerki spisać:

    image.php?di=9D9G

    Warto założyć sam ten metalowy element zanim zamontuje się obudowę podłokietnika - w mojej konfiguracji było trzeba po prostu dość mocno nagiąć to aluminium żeby wskoczyło w szyny. Opór jest teraz wyczuwalny, a resztki tego psiego smaru powodują, że całość porusza się bardzo gładko.

    image.php?dm=WMI8 image.php?dm=YFFZ

    Po wszystkim trzeba jeszcze dogiąć ten stalowy dynks ograniczający wysunięcie podłokietnika poza jego nominalny zakres i złożenie elementów dekoracyjnych. Całość zajęła mi pewnie ze 30 minut (a przymierzałem się do tego koncepcyjnie prawie od roku bo nie wiedziałem jak rozebrać to szajstwo).

    image.php?di=WW0X

     

    • Like 2

    Share this post


    Link to post
    Share on other sites

    Create an account or sign in to comment

    You need to be a member in order to leave a comment

    Create an account

    Sign up for a new account in our community. It's easy!

    Register a new account

    Sign in

    Already have an account? Sign in here.

    Sign In Now

    ×

    Important Information

    Korzystając ze strony akceptujesz nasz Terms of Use oraz Privacy Policy