Skocz do zawartości

borsuk83

  • Liczba zawartości

    53
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Statystyki sprzedającego

  • 0
  • 0
  • 0

Samochód

  • Generacja
    B8
  • Silnik
    B8 2.0 TDI 190KM DSG6
  • Rok produkcji
    2015

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Przeplywomierz wyczyscilem, jezdzilem i obserwowalem... Na podobnej ilosci paliwa, bo taknuje przewaznie za ta sama kwote , jak juz ciezko bylo zblizyc sie do 500km, tak po ostatnim tankowniu przejechalem przeszlo 600km. Jezdzac autastrada za stala predkosci 120km/h, po przejechaniu odcinka 50km, spalanie wg komputera tak jak kiedys wynosi 5,2-5,3l/100km
  2. Zamowilem Liqui Moly 4066 środek do czyszczenia masowego przepływomierza powietrza. Przyjdzie to sie rozbierze, popsika...
  3. Mysle, ze z czyszczeniem powinienem sobie poradzic, jednak prosilbym o wskazowki jak prawidlowo to zrobic. Obilo mi sie juz o uszy, ze to latwiej zepsuc jak cos poprawic. Apropo przyzwyczajenia to zdecydowanie to nie bedzie to. Na dlugich odcinkach pokonywanych na tempomacie mocniej gazu nie wciskam...
  4. Rzeczywiscie mialem jakis czas temu problem z grzejacymi sie tylnimi tarczami. Zostal on rozwiazany a spalanie jak bylo wysokie tak jest nadal. Cisnienie kontrolowalem przy przerzucaniu kol na letnie czyli niedawno.
  5. Ostatnio wypalal sie wczoraj, na postoju, od tego czasu przejechalem moze kilka km. Czy jestes w stanie okreslic ktory parametr zwiazany z przewyplomierzem bylby tu najwlasciwszy? odczytalem takie...
  6. samochod przejechal 261kkm, temp oleju jest zawsze zblizona do temp cieczy chlodzacej, chyba ze przy wysokich predkosciach to kiedys bylo moze nawet 110st., parametry jakie odczytalem w zwiazku z dpf wklejam nizej
  7. Dziekuje za sugestie. Filtr nie wypala sie niepokojaco czesciej
  8. Dzien dobry, Od dluzszego czasu obserwuje wyzsze spalanie w moim samochodzie. Najpierw probowalem to soboe tlumaczyc tym, ze zima, ze zimno to pali wiecej..., choc jezdzac tym autem od lat nigdy nie zauwazylem jakiegos specjalnego wzrostu spalania zima. Na znanych mi i czesto powtarzanych miejskich odcinkach tam gdzie zazwyczaj srednie spalanie pokazywane przez komputer wynosilo okolo 5,3l/100km tam dzis zbliza sie do 7. Dosyc regularnie pokonuje tez trase 1000km gdzie w wiekszosci to autostrada, zawsze w powtarzalny sposob i zawsze po dojechaniu na miejsce mialem jeszcze paliwa na jakies 200km. Ostatnim razem blisko celu pozostala odleglosc przekroczyla wyswietlany zasieg i musialem dotankowac... Koniec zludzen. Pasat zaczal wiecej palic. Zaczalem sie temu przygladac blizej. Najpierw chcac sprawdzic czy silnik sie dogrzewa ale tu najwyrazniej wszystko sie zgadza, zegar pokazuje 90st. i przez obd11 tez odczytuje podobna temperature. Nastepnie pomyslalem ze moze przeplywomierz niepoprawnie mierzy ilosc zasysanego powietrza. Tu napotkalem taki problem, ze wyniku nie mam z czym porownac. Informacja, ktore udaje mi sie odnalesc sa dosyc rozbiezne. Moj odczyt na biegu jalowym waha sie w zakresie 7-7,5g/s. Poza tym parametrow majacych w nazwie slowa masa i powietrze widze kilka i nie mam pewnosci czy odczytuje ten najwlasciwszy. Pomyslalem tez ze moze wtryski nie rozpylaja juz ladnie i trzeba wtrysnac wiecej zeby to efektywnie spalic. Dwa razy wlalem do zbiornika srodek do wtryskow i tak przejechalem 1500km. Po tym zabiegu sinik moze i zaczal kulturalniej pracowac, korekty sie ladnie wyrownaly... ale spalanie pozostalo wysokie. Prosilbym o pomoc w probie zdiagnozowania mojego problemu. Samochod jest raczej zadbany i ewentualne problemy takie jak przypchany filtr powietrza odrzucam. Ten ma akurar kilka kkm. Poniewaz samochod czasem na jakies eksploatacyjne wymiany trafia do aso pomyslalem, ze tam moze wymieniono oprogramowanie sterownika silnika na jakies bardziej ekologiczne a niekoniecznie bardziej oszczedne... Ale sam w to watpie Dziekuje za sugestie. Sprawdze co tylko bede w stanie sprawdzic
  9. Nie no, zle jest. pokrazylem troche po dzielnicy i na koniec tarcze z tylu sa goretsze od przednich.
  10. dzien dobry Dopiero przy niedzieli pojawia sie chwila wolnego... Ale do rzeczy. Byc moze rzeczywiscie problem lezy w tym, ze prowadnice nie powinny byc smarowane, jednak i poprzednim razem byly i nic sie nie grzalo. Jakis czas temu natknalem sie na forum na ten watek: Opisywany w nim problem rowniez i mi przeszkadza. Choc wystepowal rzadko bo raczej nie mam potrzeby agresywnie ruszac to czasem zachodzi taka koniecznosc. Po wprowadzeniu opisanych tam zmian problem jakby rzeczywiscie przestal sie pojawiac jednak jak zauwazono w tym watku hamowanie sie zmienilo, nawet powiedzialbym ze poprawilo, zrobilo sie przyjemniejsze, mocniejsze przy delikatnym wcisnieciu pedalu. W miedzyczasie nastapila wymiana klockow i zaczalem zauwazac grzejace sie tarcze. Pomyslalem, ze samochod zaczal przyjemniej hamowac moze wlasnie dlatego, ze tyl hamuje mocniej i mocniej grzeje tarcze, Pozniej cofalem te zmiany i znowu przywracalem... az sie w tym pogubilem bo do dzis bylem przekonany, ze wszystkie zmiany sa cofniete jednak kiedy dzis jeszcze raz to sprawdzalem okazalo sie, ze zmniejszenie kolysana przy ruszaniu wciaz jest ustawione na normalnie a na samiuskim poczatku bylo na mocno. Zmienilem Pojechalem na mala jazde probna. Odrazu zauwaazylem ze samochod hamuje inaczej, ostry hamulec zniknal i trzeba dusic mocniej. Juz pomyslelem, ze problem ustapi, jednak po zatrzymaniu z tylu bylon goraco. I teraz sam juz nie wiem. Podcas tej krotkiej jazdy probnej rzeczywiscie prowokowalem mocniejsze hamowanie ale to nadal w warunkach miejscich przed swiatlami, zadnych wysokich predkosci. Poczekam jeszcze troche i moze przejade sie jeszcze raz. Jesli ostatecznie upewnie sie ze sie grzeje trzeba bedzie rozbierac hamulce...
  11. Prowadnice byly smarowane smarem do prowadnic. Slyszalem o ukladach gdzie prowadnic sie nie smaruje ale zakladam, ze mechanik wiedzial co robi. Moj kolejny pomysl na przyczyne przedstawie jak tylko znajde dluzsza chwile
  12. Dzien dobry odkopuje watek poniewaz dotyczy podobnego do mojego na pierwszy rzut oka problemu a mianowicie grzejacych sie tylnych tarcz, no wlasnie obu tarcz, dlatego raczej odrzucam aby rozwiazaniem bylo uszkodzenie zacisku. Jest malo prawdopodobne aby jednoczesnie uszkodzily sie dwa. Najprawdopodobniej problem pojawil sie po ostatniej wymianie tylnych klockow a przynajmniej wtedy zaczalem zwracac na to uwage. Tylne tarcze sa zawsze goretsze od przednich, nawet po trzech delikatnych hamowaniach w miescie przed swiatlami kiedy przednie sa ledwo cieple, tylne sa juz mocno cieple, po trzech kolejnych, przednia robia sie jeszcze cieplejsze, tylne juz gorace... Problemem z pewnoscia nie sa tylne zaciski, tloczki czy prowadnice. Kiedy hamulec nie jest uzywany np. jadac autostrada mozna pokonac setki km... Poprzednie klocki byly marki textar i byly sparowane z tarczami rowniez textara, nie mam na ta chwile dostepu do konkretnych modeli. Nie sprawialo to zadnych problemow, nie grzalo sie... Klocki wspolpracujac z tarcza zostawily przy zewnetrznych rantach jak i od wewnetrznej strony male ranty. Po klockach textara zalozone zostaly klocki TRW, ktorych okladzina cierna jest szersza od okladziny na klockach textar i przykrywa te ranty. Przez pierwsze kilka hamowan szuralo to ale pomyslalem, ze sie dotrze/ulozy i bedzie dobrze. Wtedy zaczalem zwracac uwage na wysoka temperature tarcz, pomyslalem, ze tak bedzie tylko do czasu kiedy to sie ulozy. Poniewaz tak sie nie stalo szukam rozwiazania problemu. W pierwszym kroku potrzebuje ustalic czy klocki zostaly prawidlowo dobrane. Sprzedawca dobieral po numerze vin jednak z zastrzezeniem, ze to tak na 99%. Klocki to TRW GDB1957. Wieksza szerokosc okladziny moglaby sugerowac, ze powinny one wspolpracowac z tarcza 310mm a nie 300 jaka jest u mnie co ustalilem przy pomocy kodow wyposazenia i watku o tarczach/klockach na forum. Jezeli okaze sie, ze to prawidlowo dobrane klocki, przedstawie moje kolejne podejrzenie... Vin samochodu to WVWZZZ3CZGEO15243 Z gory dziekuje za poswiecony czas i pomoc.
  13. Na fakturze uszczelniacza nie widze wiec zapewne nie.
  14. Dodam 3 gosze od siebie. Ostatnio wymienialem rozrzad w aso. Przy odbiorze auta dostalem litr plynu na dolewki z informacja zeby kontrolowac poziom i w razie potrzeby dolewac bo odpowietrzac moze sie nawet 20kkm. Po pierwszej miejskiej jezdzie dolalem 3-4 setki, potem 3,5kkm trasy i juz widze, ze poziom nie spada. Z ciekawostek dodam jeszcze, ze bylem przekonany, ze na zimno halasuje/piszczy mi kolko alternatora. Doradca serwisowy bez ogladana powiedzial, ze to raczej z rozrzadu i mogl miec racje bo ustalo. Choc sam juz nie wiem bo w aso rozrzad wymienia sie razem z paskiem osprzetu i moze to on popiskiwal... Wymiana byla przy197kkm.
  15. U mnie byla taka historia, ze niedlugo po zalaniu plynu zimowego z koncentratu przestaly dzialac spryskiwacze reflektorow. Kiedy juz sie z tym pogodzilem bo sporo roboty z szukaniem przyczyny poza sprawdzeniem bezpiecznikow, przyszla pora na zalanie plynu, tym razem innego i spryskiwacze zaczely dzialac Nie mam 100% pewnosci co do tego, ze plyn byl przyczyna ale jesli nie, to usterka ustapila sama co zbieglo aie w czasie z zalaniem innym plynem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Korzystając ze strony akceptujesz nasz Warunki użytkowania oraz Polityka prywatności