Witam serdecznie mam ogromny problem i proszę o pomoc ręce opadają...kupiłem passata 1998 rok 1.9 tdi 110 km problem z uruchomieniem silnika a mianowicie po zakupie palił bez problemu po 3 dniach rozrusznik ani drgnie kontrolki się zapalają i zero reakcji tylko coś pyknie(chyba jakiś przekaźnik).Rozrusznik został wyjęty wyczyszczony(130zł) i dalej to samo,masa i inne kable ok.Pojechałem do innego stwierdził że akumulator albo prąd gdzieś ucieka jak postoi.Kazał na dłuższy postoju i odłanczać aku i jak zapali to znaczy że prąd ucieka a jak nie zapali to aku .Czy ktoś miał taki problem to bardzo proszę o pomoc.Dodam że auto ziołem kredyt i chciałbym zminimalizować koszty naprawy może za waszą pomocą z góry dzięki