Witam ja swojego passata B5 2,5 kupiłem z zazdrości szwagier miał a6c6 auto było coś ze skrzynią szarpało przy ruszaniu za 4k poszło za 3600 przebieg 210 pewnie kręcone zmieniłem sprzęgło hydrauliczne pomogło pojeździłem z 3 miesiące silnik 150km wypalil się tłok wsadziłem 163km i były problemy z podaniem paliwa cały czas szły banki z powietrzem wymieniłem pompki przewody nie wkręcał się na obroty i co jakiś czas gasł i było go ciężko odpalić przy okazji wyciągnięcia wszystkiego z grodzi silnika okazało się że auto było jebniete podłużnice klepane po kolejnych kilku tygodniach uporczywej jazdy na połowie obrotów roziebałem oby dwie miski olejowe silnikowa wymieniłem a skrzynie kupiłem druga z problemem tego paliwa puzniej dłuższy czas stał raz kiedy nim jeździłem jak coś załatwić i tydzień przed sylwestrem pękł przewód hamulcowy z podu już miałem tego dość i w sylwestrową noc odebrałem go znajomemu za 1000 złoty a włożyłem w niego z zakupem 3600 skrzynią 800 silnik 800 oleje filtry 400 całe zawieszenie przód 700 chyba tarcze klocki przód tył 1200nowe opony 1200 stare pękły przy powrocie do domu sliki lvl hard miałem go 3 lata a nerwów co nie miara bajera była ful wypas skóry grzane dupy przód tył 4motion limuzyna straciłem 8700zl mniej więcej bez robocizny wszystko robiłem że szwagrem za flaszkę robiłem nim jakieś 3 zmiany oleju jakieś 30000km tak to jest jak podniecony okazję widzisz bo tanio jak bym wydał tyle co włożyłem to może inna historia była sprawdzajcie dokładnie auto przed zakupem żeby się na minę nie wyjebać ??