idol23 Zgłoś #1 Napisano 1 Marca 2015 (edytowane) Hej! Dzisiaj po południu wróciłem z kilkudniowego pobytu na Słowacji. Chciałbym się z Wami podzielić refleksją co do dróg i ogólnej kultury na drogach. Słowacja to nie jest dla mnie obcy kraj. Jako,że mieszkam jakieś 30km od granicy często podjeżdzam do przygranicznych sklepów po piwko ale mam tez rodzine, która mieszka w Koszycach, a którą rzadko odwiedzam. Trasa jak zwykle taka sama: Część1 Przejście graniczne w Niedzica-Zamek (Zapraszam wszystkich nad piękne jezioro Czorsztyńskie i spływ dunajcem pod trzema koronami- widoki niesamowite!) nie wielkie, co najważniejsze nie trzeba stać w kolejkach jak kilka lat temu. Nie ważne. Podróż trwa, a już na samym początku widać,że to nieco inny kraj. Przede wszystkim motoryzacja. Na Słowacji jeżdżą w ogromnej ilości auta Skody. Są dosłownie wszędzie. Wiele z nich pamięta czechosłowację i wcześniejsze lata. Zmienia się też krajobraz, ciągle ten sam. Czuć czasy komunizmu nawet bardzo. To są w końcu wschodnie rejony kraju, ale dość mocno kontrastują tak jak u nas z zachodnią częścią. Jednak dla mnie szokujące jest to, że na ogół chwalone słowackie drogi wcale nie były w takim dobrym stanie jak by się mogło wydawać. Zaraz to zauważyłem po przejechaniu kilku kilometrów. Jesteśmy w Starej Lubovli. Miasto ładne, znajdujący się tam zamek to ciekawa atrakcja turystyczna ale tylko latem, kiedy widoki są najpiękniejsze. Miasto dość zwyczajne ale posiadające ciekawą historię. Mijamy spokojnie kilkanaście wsi, w których jakby nikt nie mieszkał. Jest spokojnie, bardzo spokojnie. (Przez chwilę poczułem się jak na Ukrainie podczas ostatniej podróży). Ciągle jedziemy wąskimi drogami, a obok tejże drogi jest kanał, w którym płynie woda. Dość niebezpieczne bo można wpaść, a to był całkiem pokaźny kanał. Łykając kolejne kilometry zatrzymuje nas policja. Pyta o cel podróży i czy mam obowiązkowe wyposażenie. Mówię mu: mam koło, lewarek, kamizelkę, gaśnicę, trójkąt, apteczkę ale nie mam bezpieczników i żarówek. Niestety, Pan chciał wypisać mandat w wysokości 50Euro. Odmówiłem- powołałem się na traktat wiedeński o ruchu drogowym http://pl.wikipedia.org/wiki/Konwencja_wiede%C5%84ska_o_ruchu_drogowym Pan nie wierzył. Stałem tam 1godzinę a było dość zimno. Udało się. Ruszyliśmy dalej bez mandatu. Kolejne zdziwienie. Wszyscy nas wyprzedzają po czym gwałtownie hamują wjeżdżając w teren zabudowany. Bardzo nie fajne i niebezpieczne, w końcu to zima. Część2 jutro Edytowane 1 Marca 2015 przez idol23 Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
kaczkan123 Zgłoś #2 Napisano 4 Kwietnia 2015 Skoro już jesteśmy przy temacie wycieczek, to może ktoś miałby ochotę się wybrać? Szczegóły: http://www.apostolos.pl/trasy/fatima/ Samemu nie chce się jechać Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
zaku75 Zgłoś #3 Napisano 25 Kwietnia 2015 Witam. Mam pytanie do podróżujących samochodem, wybieram sie w tym roku do Grecji Nea Potidea, troche podróżowałem w tym kierunku ale bardziej Bułgaria do Niszu drogę znam, pytanie mam czy dalej w kierunku Grecji jest autostrada, nocleg mamy wykupiony w Serbii w Leskovac, czy dalej przez Macedonię do Saloniki jest w miarę dobra droga (szybkiego ruchu, autostrada)??? Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach