Jump to content
Guest krzys__69

Problem z odpalaniem

    Recommended Posts

    Samochód: B5(3B) 1.8 20V 125KM (ADR)
    Rok prod: 1998

    Jak pisałem wcześniej. Od około trzech tygodni mam taką przypadłość, Passat 1,8 ADR Benzyna 1998r przejadę kilkanaście kilometrów , parkuję go obojętnie w jaki sposób ( przód góra, dół ) wracam po około 5 minutach i nie mogę gada odpalić,ładnie kręci ale nie chce odpalić,dopiero jak mu dam spokój na około 20/30 minut wtedy odpali i jedzie bez problemu. Co gorsza zdarza się to nie codziennie lecz jak ma kaprys i obojętnie czy pada,czy jest wilgotno czy tez przy pięknej pogodzie, może i kilka dni bez szwanku przejeździć, a później bez ostrzeżeni nie pali. Nadmieniam, iż ten objaw nie pojawia się tylko przy pierwszym wyłączeniu silnika, może być tak iż kilkakrotnie gaszę i wysiadam i po kolejnym powrocie odmawia posłuszeństwa. Jednak zawsze dzieje się to na ciepłym silniku.

    Dodatkowo dodam, może to będzie jakaś wskazówka, zauważyłem, że każdorazowo przed

    tym jak mi nie będzie palił "zapada się pedal gazu" jest po prostu luźny, wpada do końca bez oporu, wrażenie jakby się linka urwała i wtedy próby odpalenia nie dają rezultatu.

    Czekam na sugestie - jutro mechanik + komp. Może do tego czasu już będę mądrzejszy :)

    Share this post


    Link to post
    Share on other sites
    Samochód: B5(3B) 1.8 20V 125KM (ADR)
    Rok prod: 1998

    Podpięty komp pokazał błąd przepustnicy + czujnik temperatury. Wymiana i czyszczenie pod koniec miesiąca.

    Share this post


    Link to post
    Share on other sites
    Samochód: B6 1.6 102KM
    Rok prod: 2006
    Mam dość dziwny przypadek z odpalaniem VW Passata 2004 r. 1.9 tdi , 101 KM.

    Otóż jeśli zaparkuje go pod górę , znaczy dziobem auta w górę , choćby lekko ,

    rano muszę długo go kręcić tak jakby niemiał paliwa.

    Natomiast jak zaparkuję go z góry tzn dziobem auta w dół - problem jakby nie istniał ,

    pali z dotyku.

    Wymieniłem filter paliwa.

    Oring na filtrze.

    Mechanik założył mi jakiś zawór zwrotny (tylko może tam gdzie nie trzeba ?)

     

    Prosze o pomoc.

    Moze ktos poda jakis sprawdzony sposob na ten zawor zwrotny ? Dokladne umiejscowienie na schemacie ?

     

    Jakieś inne pomysły ?

     

    pozdrawiam i dziekuje za odpowiedzi.

     

     

     

    witam chcialbym wrocic do tego przypadku bo u mnie dzieje sie to samo a nic wiecej na forum na ten temat nie znalazlem

    Mianowicie nie ma problemu z odpaleniem do czasu gdy autko nie stoi pod gorke pozniej trzeba pokrecic pare razy nim odpali ,wymienilem swieczki,filter paliwa 2 razy ,przewody paliwowe na wtryskach i ani sladu nieszczelnosci nie widze.

    Moze ktos mial taki problem prosze o pomoc.Z gory dzieki

    Share this post


    Link to post
    Share on other sites
    Samochód: Nie passat
    Rok prod: 1996
    witam chcialbym wrocic do tego przypadku bo u mnie dzieje sie to samo a nic wiecej na forum na ten temat nie znalazlem

    Mianowicie nie ma problemu z odpaleniem do czasu gdy autko nie stoi pod gorke pozniej trzeba pokrecic pare razy nim odpali ,wymienilem swieczki,filter paliwa 2 razy ,przewody paliwowe na wtryskach i ani sladu nieszczelnosci nie widze.

    Moze ktos mial taki problem prosze o pomoc.Z gory dzieki

    a słyszałeś o cofaniu się paliwa ?? Poszukaj o tym tematów

    Share this post


    Link to post
    Share on other sites
    Samochód: B5(3B) 1.9 TDI 90KM (AHH)
    Rok prod: 1998
    Ok dzieki... juz po sprawie.... swiece wymienione. Nie wiedzialem ze te fajki trzeba tak mocno szarpnac. A teraz pojawia sie pytanie. Na starych swiecach jest czarny nalot a na samych koncach takie owalne biale obszary wielkosci 3mmx5mm z bialym nalotem a raczej nagarem grubosci moze ok 0.7mm. To jest "prawidlowy" nalot czy o czyms to swiadczy?

     

    Płyn chłodniczy w komorze spalania? :)

    Miałem taki biały nalot na trzech świecach, analiza uszczelki po zdjęciu głowicy wykazała, że tam gdzie był biały nalot płyn się dostawał.

    Share this post


    Link to post
    Share on other sites
    Samochód: B6 1.6 102KM
    Rok prod: 2006
    a słyszałeś o cofaniu się paliwa ?? Poszukaj o tym tematów

     

    slyszalem o cofaniu sie paliwa

    chodzi mi o miejsce gdzie moze przepuszczac?????? bo silnik jest suchy

    Share this post


    Link to post
    Share on other sites
    Samochód: Nie passat
    Rok prod: 1996
    slyszalem o cofaniu sie paliwa

    chodzi mi o miejsce gdzie moze przepuszczac?????? bo silnik jest suchy

    cofanie paliwa to powrót paliwa do zbiornika po dłuższym postoju (np po nocy) nigdzie nie będzie wycieku po prostu paliwo wróci do zbiornika i wtedy ciężko odpala

    Share this post


    Link to post
    Share on other sites
    Samochód: B6 1.6 102KM
    Rok prod: 2006

    czesc

    znalazlem juz usterke,pekniety przewod zasilajacy zaraz przy filtrze paliwa na laczeniu z gumowym kolankiem

     

    dzieki za pomoc

     

    pozdro

    Share this post


    Link to post
    Share on other sites
    Guest Jarkon

    Witam. Dwa dni mam pierwszego paska, i już problemy. Rano przy mrozie przy pierwszym uderzeniu odpala, po sekundzie gaśnie i następnie bardzo ciężko i mozolnie kręci. Wczoraj wymieniłem aku, a dziś to samo.Kontrolka świec gaśnie jako ostatnia. Przy mozolnym kręceniu zapala się kontrolka oleju i daje sygnał. 1.9 TDI 110KM 1998 Pozdrawiam

    Share this post


    Link to post
    Share on other sites
    Samochód: Nie passat
    Rok prod: 2015
    Witam. Dwa dni mam pierwszego paska, i już problemy. Rano przy mrozie przy pierwszym uderzeniu odpala, po sekundzie gaśnie i następnie bardzo ciężko i mozolnie kręci. Wczoraj wymieniłem aku, a dziś to samo.Kontrolka świec gaśnie jako ostatnia. Przy mozolnym kręceniu zapala się kontrolka oleju i daje sygnał. 1.9 TDI 110KM 1998 Pozdrawiam
    Widzac ze nie cztales tego tematu,szukaj nieszczelnosci bo chyba Ci sie zapowietrza ,ewentualnie zaworek zwrotny wymien

    Share this post


    Link to post
    Share on other sites
    Samochód: B5(3BG) 1.9 TDI-PD 101KM (AVB)
    Rok prod: 2004

    ja miałem tak ze podczas jazdy zgasł silnik i kręcił ale nie chciał odpalić. Jak wlałem mu troszkę paliwa do filtra odpalił ale na wysokich obrotach gasł brakowało mu paliwa. Podłączyłem bańkę 5l bezpośrednio pod filtr i chodził na wolnych i dużych obrotach. Przyczyna spalona pompka paliwa w baku, nie wszystkie passaty je mają mój ma. Silnik AVB 101KM Nowa nie orginalna koszt 450zł a niby orginał ponad 1000zł. Można ją samemu wymienić znajduje sie z tyłu w bagażniku (kombi). Pozdrawiam.

    Share this post


    Link to post
    Share on other sites
    Samochód: B5(3BG) 1.9 TDI-PD 101KM (AVB)
    Rok prod: 2002

    witam.

     

    od ponad 4 lat jestem bardzo szczesliwym posiadaczem B5FL 1,9 AVB. auto w świetnym stanie, nic sie nigdy nie zepsuło.od samego początku zauważyłem że np rano albo po paru godzinnym postoju po włączeniu zapłonu słychać bulgotanie z przodu. brzmi to na pompowanie paliwa do filtra, coś w tym stylu. nie zastanawiałem sie czy to ok czy nie bo nic się nie działo. troche ponad rok temu zamieniłem się z ojcem na samochody bo jego juz nie nadawał sie na wyjazdy zagraniczne. ja jego złomka sprzedałem i kupiłem sobie 1.9AVF.

     

    niedługo po zamianie pojawił się taki problem że gdy Pasek AVB stoi długo przodem "pod górke" to słychać owe bulgotanie paliwa po włączeniu zapłonu, silnik odpala i po chwili gaśnie. ponowny rozruch jest bardzo problematyczny. gdy auto stoi na płaskim albo przodem w dol to nawet po tygodniu pali za pierwszym razem. gdy jeszcze ja nim jezdziłem to po zapłonie było to bulgotanie, rozruch i gdy ruszalem to czasem po przekroczeniu 2tys obr. znow było słychac to samo bulgotanie przez chwilke tak jakby odpowietrzał sie filtr paliwa. i potem juz nic przez cały zakres obrotów. na 99% obstawiam paliwo bo samo włączenie zapłonu nie powoduje przepływu płynu chłodzącego (uprzedzam to bo juz jeden magik upierał sie ze to chłodziwo bulgocze:) )

     

    w moim AVF nie ma takiego bulgotania ani w czasie jazdy ani po włączeniu zapłonu wiec odkryłem ze to nie jest normalny objaw:D

     

    czy ktos spotkał sie z takim przypadkiem? jakies pomysly co to moze byc? ja obstawiam ze pompka paliwa przecieka spowrotem do baku gdy auto stoi przodem w gore. niestety sama pompka 500zł, a pompka z osprzętem prawie 1000 wiec nie usmiecha mi sie taka wymiana. moze wystarczy tylko jakas uszczelke mala wymienic?

     

    mam nadzieje ze klopot opisalem wystarczajaco jasno. prosze o pomoc. pozdrawiam

    Edited by rainman777
    Przeniesiony reg pkt 2.1.a

    Share this post


    Link to post
    Share on other sites
    Samochód: B5(3B) 1.9 TDI 90KM (AHH)
    Rok prod: 1998

    Witam. Posiadam Passata B5 1.9 TDI 90KM AHH 98r. i mam problem. Dzisiaj rano wstałem żeby go odpalić żeby pochodził sobie na swoich obrotach i żeby się rozgrzał. Wsiadłem w samochód i jadę do szkoły. Jadę sobie spokojnie 60km/h i nagle odczułem spadek mocy i wkręciłem silnik na pełne obroty i zgasł mi. Zjechałem na pobocze i próbowałem go odpalić, odpalił ale tak jakby nie miał w ogóle kompresji. Silnik zaczął szarpać na rozgrzanym silniku i nie wiem co może być. Wymieniłem wszystkie filtry powietrza, olej mam ponad normę, pompa wtryskowa po regeneracji bo zaczęła ciec, kąt wtrysku ustawiony w 100% świece żarowe wymienione, wężyki od wtrysków paliwa wymienione na lepsze. Paliwo tankuje na Orlenie i zawsze było okey. Mam 354tyś przebiegu. Proszę o pomoc.

    Share this post


    Link to post
    Share on other sites
    Samochód: B5(3B) 1.9 TDI 90KM (AHU)
    Rok prod: 1999

    sprawdz rozrzad bo nie podoba mi sie to ze piszesz "jak by nie mial kompreski"

    jesli rozrzad ok to...

    mi kedys tez sie zapowietrzal w czasie jazdy,filtr wymienilem bo myslalem ze jakis felerny ale wszystko bylo niby ok

     

    jak mi zgasl to pokrecielem troche i odpalil,pojechalem dalej 70-80km/h bylo ok

    jak jego pogonilem pod 120km/h znowy sie zapowietrzyl jakby paliwa w zbiorniku nie bylo (ponad pol zbiornika bylo)

    pomyslalem troche na drodze (bylem ponad 100kmod domu),i odkrecilem wezyk ktory idzie od zbiornika i dmuchnolem w niego az slyszalem bable w zbiorniku

    od tego momentu bylo i jest do dzis ok (chyba jakis syf w w rurke zaciagnelo)

     

    jeszcze moze byc wina jak masz szybkozlaczki (w rodzinie VAG sa nieraz stosowane)

    zdarzalo sie ze uzytkownicy mieli wlasnie z nimi problemy-oringi z starosci kruszyly sie i przepuszczaly powietrze

    wtedy najlepiej wyciac je i zlaczyc wezykiem+zwykle opaski

    Share this post


    Link to post
    Share on other sites
    Samochód: B5(3B) 1.9 TDI 90KM (AHH)
    Rok prod: 1998

    A więc tak. Dziś od 8 rano zabrałem się za EGR, był zawalony cały przeczyściłem i jest dobrze. Pochodził sobie ładnie na swoich obrotach potem zaglądam pod tył samochodu a on mi na śniegu zostawił czarną plamę z tłumika czyli sama woda. Nie wiem czy takie coś w Dieslu miałoby mieć miejsce ale wiem że w Benzynie to z każdego woda leciała ale nie w Dieslu. Dziś również sprawdzałem rozrząd i jest wszystko dobrze. Każdy znak się pokrywa na rozrządzie więc to nie jest to. Passata odpaliłem i wkręcił się na obroty na zimnym sam tak do 2.200 obr/min i potem zgasł. Odpalałem go z minutę tak jakby stracił kompresję znów. Odpalił ale zaczął silnik szarpać. Pierwszy raz mi się takie coś dzieje...

    Share this post


    Link to post
    Share on other sites
    Samochód: B5(3B) 1.9 TDI 90KM (AHU)
    Rok prod: 1999

    to ze wylatuje woda z tlumika to jeszcze nic nie znaczy

    moze sie tam dostawac podczas jazdy w deszczu przez jakams dziure itp

     

    jak silnik odpalil tzn ze ma kompresje ale dla pewnosci zmierz

    jak dalej sie bedzie tak dziac to uklad zasilania

    nie zaszkodzi podlaczyc VAGa i spraawdzic parametry

    Share this post


    Link to post
    Share on other sites
    Samochód: B5(3B) 1.9 TDI 90KM (AHH)
    Rok prod: 1998

    No to nic. Jutro podjadę do kumpla pod kompa i mi sprawdzi wszystko co może go boleć. Dzięki za udzielenie pomocy :)

    Share this post


    Link to post
    Share on other sites
    Samochód: B5(3BG) 1.8 T 150KM (AWT)
    Rok prod: 2002

    Witam,

    Krótko o problemie:

    Jeżeli auto jest zatankowane ful do 2/5 zbiornika pali za pierwszym razem (coś trzeba nim czasem pokręcić 2-3s, zwykle 1,5s wystarcza).

    Jeżeli jest poniżej 2/5 auto w 5/6 przypadków pali za drugim razem - tzn. za pierwszym razem kręcę z 5 sekund, za drugim przekręceniem po 1,5 sekundy ładnie zapala.

     

    Krótko o aucie:

    1,8T 150KM, AWT; 135 tys. km przebiegu : 130 teść (przyszły notabene), 5 osobiście

    Sporadycznie (raz w miesiącu) wyskakuje check związany z błędem 17536 " Rząd cylindrów 1, adaptacja mieszanki (mult.) – system „za ubogi”. Zazwyczaj gaśnie po tygodniu sam, lub po ręcznym skasowaniu Vagiem nie wraca przez znów jakiś czas.

     

     

    Diagnoza ogólna:

    Cofające się paliwo - nie zdiagnozowane organoleptycznie.

     

    Diagnoza szczegółowa:

    Po włożeniu oraz przekręceniu kluczyka w pozycję zapłonu nie uruchamia się wstępnie pompa paliwa aby podbić ciśnienie ( 2-3s) a z tego wynika braku paliwa w listwie wtryskowej w momencie rozruchu.

     

    Szczegółowy opis problemu:

    a) Po prawidłowym uruchomieniu silnika, wyłączam zapłon, silnik zatrzymuje się, od razu wkładam kluczyk przekręcam w pozycję zapłonu ( nie uruchamiam rozrusznika) pompa paliwa uruchamia się na 2 s. Cofam kluczyk w pozycję 0, ponownie zapłon pompa uruchamia się 2s. I tak do 3 razy (sprawdzone kilka razy - reguła 100%). Za czwartym razem nie ma uruchomienia wstępnego pompy paliwa.

    b) Po dłuższym postoju, powiedzmy min 4h, podczas pierwszej próby uruchomienia silnika pompa paliwa uruchamia się do wstępnego podbicia ciśnienia w 1/6 przypadków. Jeżeli jest mniej niż 2/5 paliwa kończy się to drugim uruchomieniem rozrusznika.

     

    Wniosek: Jeżeli rozruch silnika poprzedza wstępne załączenie się pompy paliwa, silnik uruchamia się 10/10 - nawet w przypadku mniej niż 2/5 zbiornika (sprawdzone orgranoleptycznie).

     

    Co sprawdziłem:

    1. Układ dolotowy (podciśnieniowy) - pierwsza diagnoza z trudnym rozruchem - zaciąganie lewego powietrza. Sprawdziłem układ wizualnie oraz z pomocą samostartu rozpylanego w okolicach przewodów. Brak oznak popękania oraz nie falowały obroty na samostarcie - oceniam, że układ jest szczelny.

    2. Napięcie akumulatora - "pół" nowy akumulator - 2 lata, napięcie spoczynkowe w normie, napięcie ładowania sprawdzone Vagiem ok też. Rozrusznik ładnie równo kręci silnikiem.

    3. Przekaźnik pompy paliwa w górnej płycie przekaźników nr. 372 (5 pinów - 2 od cewki + 3 od potencjału pompy). Zdjąłem obudowę, cewka ok, styki niezaśniedziałe, nie przypalone (profilaktycznie przetarłem papierkiem 200), daje 12 V pewnie zwiera styki, mocno trzyma, sprawdziłem przewodzenie, jest ok.

    4. Po przekręceniu stacyjki naw gnieździe przekaźnika paliwa na jednym pinie cewki pojawia się za każdym razem +12V, Po czwartym razie brak masy.

     

    Obserwacje:

    W skrzynce komputera w komorze silnikowej, obok komputera znajdują się jeszcze dwa przekaźniki : 373 oraz 429 (zapożyczone zdjęcie: http://imageshack.us/photo/my-images/84/komo7lq.jpg/) Jeden z nich (wg http://forum.vw-passat.pl/threads/1523-Rozmieszczenie-i-opis-bezpiecznikow-i-przekaznikow?highlight=bezpieczniki) jest teoretycznie "-Przekaźnik odcięcia dopływu paliwa w razie wypadku " (373?).

    Przy przekręceniu kluczyka w pozycję zapłonu, słychać że równocześnie z momentem samoczynnego wyłączenia pompy podczas dobijania ciśnienia któryś z tych przekaźników przełącza się ( tzn słychać kliknięcie). Przy czwartej próbie nie słychać tego dźwięku.

     

    Pytania:

    1. Do posiadaczy jednostek benzynowych: jak jest u was z uruchamianiem się pompy paliwa przed rozruchem. Prosiłbym wykonać taką próbę u siebie tzn. Przynajmniej czterokrotnie próbować uruchomić pompę w celu podbicia ciśnienia. Czy za każdym razem uruchamia się pompa? Jak jest z jej uruchomieniem pod nocnym postoju?

    2. Czy przekaźnik odpowiedzialny za odcięcie paliwa w razie wypadku może być w jakiś sposób felerny? Jak go sprawdzić i czy warto? I czy to na pewno ten z oznaczeniem 373?

    Share this post


    Link to post
    Share on other sites
    Samochód: B5(3B) 1.8 20V 125KM (ARG)
    Rok prod: 1999

    Witam,

    Też posiadam podobny problem, chociaż nie do końca.

    Jestem właścicielem Passka 1999r 1.8l 125km (bez turbiny) mam zamontowaną instalacji sekwencyjną BRC (ma 8 miesięcy), od pewnego momentu silnik nie chce odpalić na benzynie rano, rozrusznik kręci i auto tak jak by zapalało i od razu gasło.

    Jak tylko uda mi się do odpalić na benzynie (awaryjnie na gazie pali od dotknięcia) to mogę silnik zgasić i odpalić ponownie w sekundę.

    Samochód może osiem godzin stać (jak jestem w pracy) i odpala bez problemu. Niedawno wymieniłem filtr paliwa, powietrza, założyłem zawór zwrotny na układnie paliwowym, wtryski poszły do czyszczenia oraz wymieniłem czujnik położenia wału (był błąd na diagnostyce komputerowej).

    Na ten moment problem nie zniknął, komputer pokazuję 2 nie groźne błędy (lambda i błąd jakiejś kontrolki).

    Bardzo proszę o pomoc mam już dość jeżdżenia od mechanika do mechanika (każdy z polecenia) problem nie znika a płacić trzeba co coś tam robią później słyszę "szefie nie mam pojęcia co to może być".

     

    Czekam na odpowiedź i pozdrawiam.

    Share this post


    Link to post
    Share on other sites

    Create an account or sign in to comment

    You need to be a member in order to leave a comment

    Create an account

    Sign up for a new account in our community. It's easy!

    Register a new account

    Sign in

    Already have an account? Sign in here.

    Sign In Now

    ×

    Important Information

    Korzystając ze strony akceptujesz nasz Terms of Use oraz Privacy Policy