Skocz do zawartości
wladek1181

Czym usunąć śniedź w instalacji elektrycznej

    Rekomendowane odpowiedzi

    Koledzy, potrzebuję rady. Nie znalazłem podobnego tematu w szukajce więc pozwoliłem założyć ten wątek. Mianowicie, mam kłopot z instalacją elektryczną w swoich firmowych autach, chodzi o Fiaty Ducato po 2006 roku a konkretnie chodzi o śniedź na pinach kostek, przez co auta wywalają mi na okrągło błędy. Znacie jakiś sprawdzony preparat który by pomógł uporać się z tym problemem? Czy raczej pozostaje mi rozbieranie wszystkiego i czyszczenie papierem. Z góry dzięki za wszelkie sugestie.

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach
    Napisano (edytowane)

    Był kiedyś fajny preparat od "kiwi" (tak jak ta pasta do butów) ale raczej do instalacji się nie nada tylko np. figurek miedzianych itp. działał cuda. A co do tego to Znajomy używa czegoś takiego jak kontakt 60, poszukałem w necie i jest to produkt z firmy "multisort". bańka 400ml w sprayu kosztuje ok 30zł, ale podobno robi robotę.

    Edytowane przez Kojot121

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach

    Kontakt jest kozacki. W firmie często używam ale trzeba uważać żeby nie przesadzić

     

    Wysłane z mojego SM-G900F przy użyciu Tapatalka

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach

    Dzięki wielkie, czytałem trochę o tym środku. Ale wyczytałem że dobrze jest jeszcze zastosować dwa produkty tej firmy po zastosowaniu tego środka jeden niby do płukania a drugi do konserwacji oczyszczonych styków.

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach

    No i użyłem tego środka i szczerze to du..y nie urywa, mało tego kupiłem jeden do usuwania śniedzi i drugi do rzekomego wymywania rozpuszczonej śniedzi i jakichś spektakularnych efektów nie widać. A że jestem dociekliwy sprawdziłem skład obu specyfików i w/g tego co jest napisane na pojemnikach składy są identyczne, mało tego nawet proporcje są takie same, jedyna różnica to inna literka na końcu w nazwie produktu i inny kolor napisu na buteleczce. Zwyczajny chwyt marketingowy nic więcej, trochę jestem zawiedziony tym bardziej że tej śniedzi nie było dużo, czas wziąć drimel i papier ścierny w łapę i nie liczyć na dezodoranty. Ogólnie nie polecam tego środka no chyba że ktoś chce sobie popsikać.

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach

    Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

    Zarejestruj nowe konto

    Załóż nowe konto. To bardzo proste!

    Zarejestruj się

    Zaloguj się

    Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

    Zaloguj się




    ×