Jump to content
szopenn

Pompa ABS Teves- regeneracja akumulatora ciśnienia.

Recommended Posts

Jako że mam do czynienia na swoim aucie z pompą TEVES, i chwalę sobie to rozwiązanie, to nadszedł czas aby ostatecznie uporać się ze starymi wyczerpanymi akumulatorami, przez które to cierpi wspomaganie hamulca.

 

Także mając w tym momencie swoją pompke na wierzchu, wspawałem w akumulator odpowiednią redukcje

 

20150627_121127.jpg

 

Następnie został użyty korek ciśnieniowy od citroena

20150627_121257.jpg

 

a następnie zostało nabite do nominalnego ciśnienia azotem....

20150703_142808.jpg

 

 

w poniedziałek będę gruszkę zakładał i testy

Edited by szopenn

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jest bardzo dobrze, po naładowaniu gruchy wspomagania jest na jakieś 20 razy depnięć pedału hamulca z wyłączoną pompą, testów na drodze jeszcze nie było. Przy okazji.. od jakiegoś roku nie byłem w stanie znaleźć przyczyny wycieków pompy. Wyciągając w tym roku silnik dało się zauważyć że cały wahacz lewy oraz skrzynia jest nie w oleju jak mi się wydawało ale w płynie hamulcowym.

 

To nie był duży ubytek..... wyciągając pompę stwierdziłem że muszą być to 4 uszczelniacze na połączeniu modulatora ABS z kadłubem pompy. Więc je wymieniłem. Pompa byłą umyta i wrzuciłem do auta. Odpowietrzyłem tylne zaciski i zabierałem się za przód kiedy zobaczyłem że z dekielka modulatora tam gdzie są elektrozawory sączy się kropla z otworków spływowych (są tam takie małe dwa).

 

No to od razu wiedziałem że może być nieciekawie, ale że mam takie trzy pompy to tej na aucie nie zaczepiałem i zrobiłem z tym porządek. Rozebrałem modulator, udało się powyciągać elektrozawory na których są takie uszczelnienia kwadratowe z kołnierzykiem okrągłym. Takich nie udało mi się znaleźć ale dobrałem pasowne oringi, tak żeby najbardziej wystawały poza obrys zaworka a jednocześnie żeby dało się je upchać.

 

20150709_100112.jpg

 

Oczywiście czyszczenie, posmarowałem wszystko smarem do tłoczków żeby nie korodowało. Poza tym zaworki mają takie siateczki mikro.. wszystko było zabite, umyłem to odczyściłem te siateczki.. nie wiem jaki to będzie miało wpływ teraz na hamowanie.

 

20150709_121623.jpg

 

później to wszystko trzeba było oblutować bo taśma oryginalna niestety pęka sama...

absafter.jpg

 

na i auto i ulga.. zero wycieków, w końcu będzie spokój. Wyciek można też poznać po tym, że z dekielka od zaworów abs schodzi płatami farba, szczególnie na dole.. tzn że elektrozawory już puszczają a płyn wcina farbę, być może nawet pomalowanie tego dekielka farbą jest celowe żeby to po prostu "wyłapać"

Edited by szopenn

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli trafiłeś na oringi o przekroju kwadratowym to raczej nie powinieneś ich zastępować o przekroju okrągłym.

Szacun za rozdłubanie pompy.

Ja te pompy i tak uważam za bezawaryjne podobnie jak z tylnym mostem w W123 ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

NIe kupisz takich jak oryginalne, nie ma... to nie są typowe kwadraty, one jeszcze mają wargę okrągłą na środku. Poszły oringi i jest git.

 

W pompach trzeba uzupełniać azot bo inaczej nie ma sprawności...

Edited by szopenn

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciekawa sprawa z tym azotem. U mnie wspomaganie też jest słabe i myślałem,że te pompy tak już mają.

Interesujący wątek. Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie, jak to u was jest.

 

Jeżdżę po tym nabiciu, i nie pamiętam żeby przed nabiciem tak było, a więc po kolei, jakie mam teraz objawy.

 

1. POmpa nabija dość szybko

2. Wspamagania starcza na około 25 depnięć pedału zanim się rozładuje całkowicie (auto z wyłączoną stacyjką)

3. Co dziwne, pedał od samej góry jest twardy, z tego co przypominam sobie jak jeździłem z pustym akumulatorem, to pedał zachowywał się podobnie jak na klasycznym serwie... najpierw miękko, później stopniowo twardniał a siła hamowania rosła wraz z wciskaniem pedału. Tu niby również można dawkować siłę hamowania i wspomaganie jest, hamulce są brzytwa, ale od samego wierzchołka pedał jest tak twardy jakby była to co najmniej faza wciśnięcia pedału do połowy na porównywalnym systemie z klasycznym serwem waku - jak jest u was? Pedał twardy od samego początku?

4. PO nabiciu sfery, lampka ABS rozżarza się za każdym razem kiedy cisnę na pedał, z tego co pamiętam tak nie miałem. A teraz wciskam pedał i od razu pojawia się żółta kontrolka abs na jakieś 2 sekundy i gasnie, Pracę hydrauliki/nabijanie akumulatora potwierdza dodatkowo kontrolka hamulca ręcznego, wtedy świecą się obie, ale tak jak mówie, wystarczy lekki nacisk pedału i już pomarańczowa ABSu świeci się pomarańczowo i zaraz gaśnie....

 

Tak ma być czy coś uszkodzone? abs nie wykrywa żadnych błędów, działa niby poprawnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pedał twardnieje wraz z naciskiem. Co do kontrolek, to żadna nie ma prawa się świecić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie masz racji, kontrolka się zawsze świeci kiedy pompa pracuje (czerwona) i świeci się pomarańczowa kiedy załącza się abs. To nawet potwierdza literatura. Z drugiej strony.. nie do końca jest sens was się pytać jak jest u was bo.. każdy z was ma pustą gruszkę na pompie i nikt nie wie jak to jest mieć ją pełną. Przed nabiciem gruszki w mojej pompie też pedał się robił twardszy wraz z naciskiem.

 

Mam kilka takich pomp jak znajdę motywację to rozbiorę jedną i zobaczę o co chodzi, ale dalej nie wiem czemu przy wbijania pedału włącza pompę. Tzn tłumaczę sobie to tym, że w układzie jest teraz prawidłowe wysokie ciśnienie, wciskając pedał obniża się znacznie i nagła różnica ciśnień sprawia że presostat reaguje. Kiedy sfera jest pusta różnice ciśnienia podczas wciskania pedału nie jest taka duża bo układowi brakuje ciśnienienia 80bar pochodzego od gruchy. Zachowanie też może świadczyć o uszkodzeniu presostatu, który za nerwowo reaguje na "powrót" prawidłowego ciśnienia w pompie. Pojeździmy zobaczymy, bo z gruszki ciśnienie zawsze uchodzi i po 3 latach trzeba ją ponownie nabić, także po półtora roku powinienem zobaczyć różnice.

 

W zasadzie co mógłbym spróbować zrobić na szybko... mógłbym podmienić presostat.

Edited by szopenn

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolego, jeżeli kontrolki się świecą podczas jazdy przy każdym depnięciu na pedał to jest coś nie tak. Na postoju, jak nacisnę szybko z 10 razy to tez mi się zapala obie lampki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hejka, nie czytasz najwyraźniej tego co pisze:P Przed nabiciem gruchy też mi się nic nie zapalało.... i to ponoć jest "utarte" dobrze, ale nie wiadomo czy to jest dobrze skoro nikt nie jeździ na sprawnym układzie.. kiedy ostatni raz napełniałeś u siebie sferę? Po napełnianiu wszystko tak samo czy coś się zmieniło?

 

Bo u mnie po nabiciu pedał stwardniał i kontrolki zawsze się zapalają przy wciskaniu na ok 2 sekundy. U ciebie też tak jest po nabiciu sfery?

 

PS.

U siebie muszę nacisnąć nawet i 20 razy zanim rozładuje układ i zacznie się "prawidłowe" dopompowanie, jak widać brakuje Ci pi razy oko 10 depnięć pedału do pełnej sprawności układu ;)

Edited by szopenn

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba nie rozumiesz do czego służą kontrolki :) Widziałeś żeby w nowych autach zapalała się kontrolka podczas hamowania? ja nie, a kilkoma jezdziłem i nie sądzę że w tym wypadku miało być inaczej.

"gruchy" nigdy nie napełniałem ale wiem, że mam wszystko sprawne(poza wspomaganiem hamulca), bo zmieniałem cieknącą pompę i na poprzedniej było identycznie, poza tym mój znajomy ma też vr-a i sytuacja wygląda tak samo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wszyscy z was macie puste gruszki po 20 latach... czyż nie? Czytaj uważnie, nic się nie pali, tylko rozbłyskuje na sekunda dwie... jeżeli depie pedałem 3, 5 razy pod rząd, to kontrolki na te 2 sekundy zapalają się tylko raz, później już nie.... wydaje mi się że to jest związane z ciśnieniem pompy oraz dużą różnicą w spadku przy pierwszym wciśnięciu pedału. Nie wiadomo jak miały nowe auta, nikt takim nie jeździł...

Share this post


Link to post
Share on other sites
4. PO nabiciu sfery, lampka ABS rozżarza się za każdym razem kiedy cisnę na pedał, z tego co pamiętam tak nie miałem. A teraz wciskam pedał i od razu pojawia się żółta kontrolka abs na jakieś 2 sekundy i gasnie, Pracę hydrauliki/nabijanie akumulatora potwierdza dodatkowo kontrolka hamulca ręcznego, wtedy świecą się obie, ale tak jak mówie, wystarczy lekki nacisk pedału i już pomarańczowa ABSu świeci się pomarańczowo i zaraz gaśnie....

 

To w końcu za każdym razem cy nie? W moim przypadku obie świecą tylko rano jakieś 10 s.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiem, że temat jest juz dośc stary, ale ludzie majacy Passaty maja jeszcze takie problemy :) Opis regeneracji jest super i prawie wszystko sie zgadza. Jedyna kwestia, to napełnianie hydroakumulatora azotem. Powinno to sie zrobić od góry- w miejscu gdzie jest zaślepka należy wkręcić zawór zwrotny azotowy i tamtędy napełnić akumulator. do 80 bar. Jakby ktoś potrzebował, to mam jeszcze jeden taki zawór- pozostały po regeneracji mojego hydroakumulatora.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

trochę latek poleciało a ja dopiero na dniach  mogłem przyjrzeć się usterce mojej pompy, także piszę aby  każdy wiedział.

W 2015 czy 2014 robiłem remont auta  i włożyłem pompe elektyrczną z tłoczkiem 20mm teves.   Wiadomo już wtedy była stara, sfera nie starczała więcej niż 10 depnięć do ponownego włączenia się pompki. Zdecydowałem się na zaprezentowany manewr bo cena nowej sfery wtedy powalała.

Wspawałem zawór  od citroena u góry i wysłałem do człowieka, który nabija gruszki citroena - nie mogę dzisiaj namierzyć kontaktu do tego człowieka, a zrobił to tanio i fachowo.

Naprawa nie podziałała dlugo, wręcz na jednej z pierwszych przejażdżek daleko od domu pompa straciła wspomaganie tak jak tu piszę.  Pompa załączała się z każdym depnięciem pedału, co gorsza od częstego pompowania - do domu miałem ponad 200km, podwieszał się zawór ciśnieniowy co było skrajnie niebezpieczne - ta pompa  bez sprawnego choćby zaworu ciśnienia nie daje  żadnego pola do hamowania. Wygląda to tak jakby zawór domykał kanały w pompie i nie ma hamulców - zero null - skrajnie niebezpieczne rozwiązanie. Jakoś udało mi się wrócić, ale przez  te  6 lat ze  względu na tą usterkę oraz trwającą przeprowadzkę, szukanie nowego warsztatu - samo życie, auto nie jeździło.

DOpiero w tym tygodniu udało mi się znowu wrócić do tematu, i mimo że  chyba zrezygnuje z pompy teves  na gruszce całkowicie, to coś tu napisze. Pierwszą rzeczą którą zrobiłem  to było podłączenie wtyczki do zapasowego zaworu elektrycznego - podejrzewałem wpierw jego awarie - za wczesne załączanie się elektrozaworu. PO podpięciu zaworu poza  pompą, pompa oczywiście ruszyła na stałe - efekt  ten  sam, wspomaganie  do momentu w którym chodzi  pompa -  bylejakie, i nic  ponadto.

Więc  padła decyzja zeby wykręcić sferę.  Jak podnosiłem sferę to już wiedziałem że coś jest nie  tak  bo normalnie nie ma w niej  płynu hydraulicznego - oczywiście przed  odkręceniem nalezy wypompować ciśnienie ze sfery do układu, przepona powinna  opaść na dno sfery pozbywając się resztki płynu.

No więc, śrubokręt  w  sfere i tak.. pęknięta  przepona,  jeszcze  rozkroiłem sferę na pół żeby się przekonać - niestety, w środku widok nieciekawy,  pęknięta  membrana;)

OK... trochę mnie wzięło na przemyślanie dlaczego, sfera była spawana  z  membraną w dole  - czyli około te 10 cm od góry dzie wspawywany był zawór,  o  wpływie ciepłą  na membrane  nie  ma nawet  mowy, cała sfera   była  zanurzona w  wodzie, jedynie wierzchołek był nad powierzchnią przy spawaniu. KOlejna  myśl... sfera  byłą u tokarza który miał wytoczyć otwór u góry pod wspawanie  zaworu...  może on drasną membranę  nożem i nie przyznał  się?  Kto wie... no i kolejna myśl -  starość nie radość.

Moja decyzja  już chyba zapadła, będę przechodził na pompę z klasycznym serwem  hamulcowym - choć ta bardzo mi odpowiadała bo to dizel, i pięknie to hamowało nie będąc uzależnionym od  słabych pomp waku. Zacząłem jeszcze szukać telefonu do człowieka, który nabijał mi tą  sfere  - niestety na próżno - tak chciałem pogadać bo wiem że po  moim zleceniu powtarzał powyższa naprawę u innych użytkowników  - na  autach jaguar bo tam też są te pompy.

Nie udało mi się, zamiast  tego dodzwoniłem się do człowieka  innego,  który sfery do citroena  nabija i tak,  przytoczyłem mu tą całą historie to  powiedział mi tak, że z  jego doświadczenia wynika, że można sfery używane nabijać do  momentu w którym jest akceptowalne ciśnienie w sferze. Czyli dajmy na to jeśli  mamy w sferze 80 bar to pilnujemy - 40 bar i nabijamy sferę  i wtedy ona będzie służyć.

Jeśli sfera dlugo pracuje bez ciśnienia to wtedy płyn hydrauliczny  wypycha i rozciąga ją ku górze,  jeśli leży niużywana to wtedy gaz  ją  dociska ku dołowi  i leży ona zbyt  mocno "rozciągnięta" i niszczy się.  W   optymalnych warunkach ta  przepona będąc podparta gazem od góry, nie pracuje w pełnym zakresie, jej  zakres  pracy to może jakieś 1cm góra  2  cm. 

Więc  wniosek jest  taki, nie ma sensu pompować tych sfer.  TEn pan zaproponował mi że przebije  mi nową sferę citroena na 80 bar, tylko będę sobie musiał redukcje wkręcić z  gwintu citroena na pompę ale ja odpuszczam. Po zadaniu pytania czy materiał membrany w citroenie wytrzyma płyn  hamulcowy Pan odpowiedział, żę robi tak nie od dziś, i że  płyny citroena są  znacznie  bardziej agresywne niż płyny hamulcowe i materiał w sferach musi  być lepszy -  to  zapewnienie jednak nie jest  dla mnie przekonujące bo gumy czy inne materiały produkuje   się pod konkretne zastosowania  a w cytrunie jak wiadomo mamy olej hydrauliczny a nie płyn hamulcowy. 

Ja  będę robił swapa  tej pompy, zaś.... widzę takie  sfery jeszcze po 200 zł nowe febi 01817 . Na zdjęciach jak w morde  strzelił sfera  od naszego ukłądu, kusi mnie na allegro  w smarcie kupić z tymże.  Należy się zastanowić bo sprawność tego układu zalezy nie tylko od samej sfery ale i od elektrozaworu -  które  potrafią padać, oraz  pompki ciśnieniowej - tu to samo. Jako że pompa  nie daje  żadnego hamowania - nie chodzi nawet o wspomaganie,  bo klasyczna pompa  na serwie  słabo hamuje jak nie ma waku, jednak  hamuje. Ta pompa elektryczna  zaś zachowuje się tak jakby ktoś kurki pozamykał  i w ogóle możmey zapierać się o fotel jak byk przy orce  a i tak nie mamy hamowania -  z racji tego  uważam że jest to troche niebezpieczne, a  każdy element tej układanki ma też ponad 20 lat.

Nie mam też wiedzy czy można  zastosować pompki z  elektrycznych pomp abs bez sfery (późniejsze "przejjściowe" w passatach b4 zanim zaczęli montować pompy mk20), bo byłoby to ewentualne źródło pompek elektrycznych. Elektrozawory zaś  już widziałem u sojuszników na YT otwierane  i przelutowywane ścieżki - bo chyba tam tez nic innego się nie psuje jedynie padają połączenia.

 

O takie przemyślenia, kolega lechu zaś  widzę eksperemyntował, może sie podzieli jak mu wyszło. 

Edited by szopenn
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pytanie, sporo osób jeszcze ma  tą  pompe i ja upala?  Czy wszyscy już  zrobili swapy na nowsze? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

jeszcze takie kwestie... napisałem:

 

W dniu 10.10.2021 o 10:02, szopenn napisał:

Pompa załączała się z każdym depnięciem pedału, co gorsza od częstego pompowania - do domu miałem ponad 200km, podwieszał się zawór ciśnieniowy co było skrajnie niebezpieczne - ta pompa  bez sprawnego choćby zaworu ciśnienia nie daje  żadnego pola do hamowania.

 

tu mogę rozmijać się z prawdą jakoby zawór ciśnieniowy się podwieszał - marne szanse, zawór ciśnieniowy działa albo nie.. poniważ w tamtym tygodniu pokusiłem się o rozebranie silniczka elektrycznego pompy i okazało się, że szczotki  zabezpieczone są termikiem w obwodzie, także  to mogło powodować "odcinanie" pompy, która pracując za długo rozgrzewała się i rozłączał  termik.  W tej sytuacji lampka abs świeciła się tak samo jakby pracowała pompa - i to było najprawdopodobniej przyczyną tego "podwieszania" się. Pompa nie może pracować za często.

 

Silniczek mimo że   jest zaprasowywany to jest rozbieralny i w sumie, naprawialny. Z egzemplarza który rozebrałem komutator już troszkę był podjedzony a szczotki były zużyte w połowie. Szczotki są mocno ciekawe, w kolorze nie  są  czarne a srebrzyste, nie miedziane, ale są koloru ołowiu - musiałbym zasięgnąć rady kogoś kto się  zna co to za typ szczotek. Silnik w środku był bardzo brudny, wręcz  po oddmuchaniu zaległości po zużytych szczotkach zaczął obracać się z dużo większą sprawnością i "innym dźwiękiem" pracy. 

Od frontu silniczka na wałku napędowym jest jeszcze  simering ciśnieniowy/dławica.   W razie uszkodzenia tegoż płyn dostanie się bezpośrednio do silniczka zalewając go. Nie mierzyłem tej dławicy żeby sprawdzić dostępność jakiegoś ewentualnego zamiennika gdyby pompę chcieć zreanimować.

 

Wracając do samego ciśnienia i siły hamowania. Brak ciśnienia  w  akumulatorze lub szczątkowe ilości azotu będą skutkować słabą siłę hamowania i upośledzą ten układ. W pompie tej fizycznie nie  przesuwamy tłoka kiedy wciskamy pedał hamulca. To co robimy to sterujemy otwarciem zaworów tak po krótce, jest jeszcze tam tłok wspomagający ale on będzie dostarczał dokładnie takie ciśnienie jakie mamy nazbierane w  akumulatorze ciśnienia plus  przelot który otworzymy operując pedałem, sterujemy jakby zaworem podobnie jak w rozdzielaczach hydraulicznych. Także bez  sprawnego akumulatora ciśnienia nie mamy na co liczyć nawet  na ułamek sprawności tego wspaniałego układu... no a  dlaczego wspaniałego..

Fakt... jest   on troche  układem ułomnym, przestarzałem i można rzec - co podmiot liryczny miał na myśli tworząc to...... nie wiele aut też ten system miało - pewnie  cena grała rolę przy zakupie auta a abs było nowum, tak więc nie mógł on zyskać  zasłużonego aplauzu. Kolejna sprawa auta importowane miały ten układ już niesprawny i mało kto wie jak to powinno chodzić. Mając przez ten tydzień sprawny akumulator, zdążyłem stwierdzić że pompa  ta zachowuje się o wiele lepiej niż pompy z waku serwem podcisnieniowym. Hamulec był taki  jak w autach nowoczesnych dzisiejszych, ostry od początku, ale dozowalny i wyczuwalny. Jak się depłe, to  auto stawało dęba ale daleko było jeszcze  do zblokowania  kół i załączenia się abs. Bardzo skuteczny układ mający swoje wady i zalety jak wszystko.

NIestety jak każda rzecz ma swój początek i koniec, i mimo nazbierania do tej pompy sporo zapasowych gratów, widmo ponownego powrotu bez  sprawnych hamulców napawa mnie troszkę przerażeniem. CHoć tak jak mówię, sprawność tego układu i jego wydajność męczy mnie i nakazuje mi tą pompe  naprawić, przejrzeć i jakby dało radę to używać bezawaryjnie.

Stoję właśnie przed wyborem przejścia na abs  mk20 i wywalniem ukłądu, a kolejnym podejściem do regeneracji akumulatora oraz silniczka  abs, przejrzeniu się pompie hydraulicznej.

 

Edited by szopenn

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

Korzystając ze strony akceptujesz nasz Terms of Use oraz Privacy Policy