Jump to content
neoeinz

R-Performance (Rogal) korekta i wybuchło turbo

Recommended Posts

W imieniu kolegi z seat-racing zakladam temat i przeklejam jego temat z for seat-recing i leonclub

 

Miałem tematu nie ruszać, ale napiszę co i jak, bo może to komuś na przyszłość się przydać np. przy wyborze tunera.

Jak co niektórzy wiedzą w piątek wylądowałem w R-Performance u Rogala w celu wystrojenia turbo (nówka ARL po niecałych 7 kkm przebiegu) + zrobiona cała góra silnika.

 

Wszystko ładnie, pięknie - Rogal dopytał się co jest w aucie zrobione, sprawdzony stan oleju i auto wstawione na rolki. Pierwsze hamowanie - wydaje się, że jest OK, bo Witek siedzi twardo w aucie i coś tam modzi. Banan na ryju rośnie, bo człowiek zaczyna się cieszyć że wreszcie auto uda się zestroić i zacznie jeździć tak jak powinno. Zaczyna się drugie hamowanie auta, widać trochę więcej dymu i nagle kolor dymu zmienia się z czarnego w siwy - OK - może to Witek coś tam cały czas przestawia, więc chyba jest OK, bo wie co robi i ma wszystko pod kontrolą.

 

Jednak auto zaraz szybko gaśnie, drzwi od hamowni się otwierają i wychodzi Rogal i tekst do mnie - "znalazłem problem w Twoim samochodzie". Myślę sobie, że no trudno, wyszła jakaś pierdoła to od razu się ja ogarnie i będzie cacy. Na to on do mnie - "turbo Ci wybuchło". No kur**, nogi się pode mną ugięły, bo tak jak pisałem - turbo nówka sztuka - nie jakaś regenerowana czy używka. Dlaczego tak się stało?? To zostanie zagadką niestety... Wiadomo - każdemu zdarzają się fuck upy i myślałem że jakoś normalnie uda się to rozwiązać, że Rogal choć trochę poczuje się do odpowiedzialności. Jednak to by było zbyt piękne - dostałem info żebym sobie wzywał lawetę, bo z autem nie da się nic zrobić. Rozmawiał na hamowni ze swoimi mechanikami, po czym auto zostało szybko z niej wypchnięte. Potem do mnie z tekstem, że ja mu przyprowadziłem niesprawne auto, że to nie jego wina, że coś jest s*******one. Tylko fajnie - ja jeździłem rok czasu w takiej konfiguracji w jakiej przyjechałem do Rogala, nic się nie działo, auto jeździło normalnie, nic nie wybuchło, nic się nie zatarło. Logów tez podejrzewam, że żadnych nie zrobił, bo jakby coś nie tak było to na pewno by wyszło na starcie. Dalej dostałem info żebym lepiej pozbył się tego samochodu, że albo układ wydechowy jest s*******ony, albo dolot - te dwie rzeczy sprawdzone u mechanika wczoraj i wszystko z nimi jest OK. Wydech czysty, nie przytkany, układ dolotowy szczelny. Rogalowi auta nie udało się wystroić po raz drugi, a dodatkowo roz*******ił turbo. Podobno jak to powiedział załadował 1.6 bara i turbo nie wytrzymało.

Kolejna rzecz - wypadało mi jednak podejść i zapytać się formalnie ile za jego robotę. Rogal do mnie że tak jak się umawialiśmy - czyli normalną kasę za korektę. Ja mu mówię, że jak to - auto roz****ne, nie z mojej winy - a on do mnie że on swoją robotę wykonał. Po krótkiej rozmowie której już nie będę przytaczał musiałem zapłacić tylko 150 PLN za hamownię i odjechałem na lawecie do domu... - bo przyprowadziłem niesprawne auto i to ja jestem wszystkiemu winien

Nie miałem świadków, Rogal w ogóle do winy się nie poczuwał, nawet nie sprawdził dokładnie co się stało, po prostu olał sprawę i tyle. Turbo całkiem roz****ne, wirnik po zimnej stronie zmielony, wałek pęknięty.

 

Wczoraj turbo zawiezione do Siedlec ->http://www.turbosprezarki-siedlce.pl z myślą że może coś z gwarancją się zrobi. Bez oględzin turbiny od razu dostałem info że oni gwarancji nie uznają i żebym się z tym bujał, a jak mi się nie podoba to żebym wysłał do przedstawiciela Garetta i zrobił sobie sam ekspertyzę, za którą oczywiście muszę zapłacić - tylko jakie mam szanse że to przejdzie - raczej żadne, bo tak jak mi powiedzieli - widać że turbo samo z siebie się nie rozpadło, że prawdopodobnie dostało za duże ciśnienie i ją rozerwało. Czyli jest ewidentnie wina Witka.

 

Co do Rogala - ja tego oceniać nie będę, możecie zrobić to sami. Macie mój przykład na jego podejście do klienta i załatwienie sprawy. Może jestem zbyt małym klientem żeby należycie mnie traktować. W jednej z warszawskich firm, w której miałem robić korektę zamiast u Rogala (za taką samą kasę), był podobny przypadek, z tym że turbo rozpadło się po kilku dniach. Jednak tam auto zostało zabrane na warsztat, turbo wymienione, wystrojone i klienta nie kosztowało to ani złotówki - więc można poczuć się do błędu. Rogala więcej nie odwiedzę i nikomu go nie polecę, bo szkoda kasy jak coś się wysypie. Ja zostałem z roz****nym samochodem, z koniecznością wydania kolejnej kasy na kolejne turbo (dla mnie to duża kasa i będzie ciężko), opłaceniu mechanika za jego robotę - ale to już mój problem...

Wiem że pewnie znajdą się obrońcy Witka, ale niech się postawią w mojej sytuacji zanim zaczną pisać w tym temacie...

 

http://forum.seat-racing.pl/viewtopic.php?f=16&t=19739&view=unread#unread

 

http://leonclub.pl/forum/viewtopic.php?f=53&p=489993&sid=2bc740653bdb7961b01b899f5724b2b6#p489993

 

 

jak na razie brak jakiejkolwiek odpowiedzi ze strony Rogala - Witka,

 

kazdemu zdarzaja sie fackupy, ale po to daje sie wiecej za program, zeby w razie awarii np podzielic koszta naprawy z tunerem 50/50, to sa normalne rzeczy, a tutaj... poczytajcie tematy

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zacznijmy od tego ze każdy tuner przed jakim kolwiek dlubaniem sprawdza dokładnie auto... Jeśli z turbina albo z czyms innym było by coś nie tak to by to wyszlo przy testach i auto było by nie ruszone do naprawy, ewentualnie naprawione. W każdym razie wina nie jest po Twojej stronie ale raczej nic z tym nie zrobisz;( Możesz jednak sprawdzic jaki soft wgral do silnika, jeśli nie wgral oryginalnego to możesz zabrac to jako dowód do rzeczoznawcy, jesli będzie za duze cisnienie doladowania to będzie potwierdzona ich wina. W każdym razie współczuję i życzę powodzenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niestety nic, zupełnie nic nie zrobisz. Tunerzy już tak właśnie robią. Ja też za niezrobienie programu musiałem płacić (u innego tunera). Więc tylko współczuję.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powiem tak, dałes 3-4tys za turbine ? Bo jak nie to kupiłes chińczyka nowego, którego można za 200Euro juz kupic.

A śmieszy mnie jak firmy co regenerują turbiny nagle mają nowe , i kupujesz taką o to nówkę za 3-4 tys i chcą o dziwo starą. Ale twardo twierdzą ze to nówka.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Powiem tak, dałes 3-4tys za turbine ?

 

A co ma do rzeczy to ile dał za turbo ? Przejeździł na nim 7tyś km i po pierwszej korekcie jest fuck up.

 

Według mnie winą nie jest zbyt duże doładowanie, lecz złe wysterowanie sprężarki przez zawór N75 (od którego jest odpowiednia mapa, która nawet w serii jest źle zrobiona i należy ją mocno edytować bo seryjne GT1749VB wali po 1.8-1.9b przeładowania nawet nówka sztuka). Możliwy brak logów przed programem, wrzucenie pierwszego softu, poszedł spory over i efekt natychmiastowy.

 

Po takich akcjach wielu ludzi zrozumie co tak na prawdę znaczą słowa "indywidualne strojenie auta" w większości wielkich firm tuningowych.

Share this post


Link to post
Share on other sites

to nie moje auto zaznaczam, a tylko post kolegi z leonclubu i seata...generalnie temat juz wisi na wielu forach a witek niestety nigdzie narazie nic nie napisal ;/

 

w kazdym razie wszyscy czekaja na odpowiedz drugiej strony.

Share this post


Link to post
Share on other sites

klientów po czymś takim napewno mu nie przybędzie ....

Share this post


Link to post
Share on other sites

A co niby mialby odpowiedziec? Była niesprawna turbina- jego wina, nie powinien robić programu; turbo było ok- jego wina- zle zrobiony program.

Share this post


Link to post
Share on other sites

I jest odp. wiec wklejam

 

Witam wszystkich. To może kilka słów z mojej strony. Przepraszam, że tak późno. Faktycznie po tym jak Bart opisał całą sytuację spotkań ze mną to można pomyslec, że mam "mega" podesjcie do Klienta oraz z samą wiedzą to u mnie na bakier. Napiszę w punktach jak było:

 

1. Historia tego seata i mojego kontaktu z nim jest stara i długa jak broda Świętego Mikołaja. Tuningowany był on u mnie za czasów Barta (obecnego własciciela) jak i poprzedniego TOMIego. Barta nie znam "od wczoraj", był u mnie na korektach programu, kilku krotnie do mnie dzwonił finalnie będąc na "Ty". Podsyłał mi Klientów ze swoich okolic którzy nadal są chyba zadowoleni ?. A Twój numer mam wpisany w książkę telefoniczną, naprawdę mielismy ze sobą do czynienia.

2. Z Toledo były problemy od dawna ponieważ ma wyeksploatowany silnik i nigdy nie chciał generowac mocy. Jest to Toledo ASZ z FMICem, wydechem oraz turbo ARL (ostatni setup). Programy jakie były robione w nim (i późniejsze korekty) dawały miedzy 150-170PS ponieważ jak wcześniej wspomniałem nie chciał generowac mocy. Dodatkowo dymił na wszystkie kolory swiata. Przykładowy pomiar na hamowni 22-25s pomimo tak małej mocy i schłodzonego FMIC kończył się tym, że na hali były duże obłoki widocznego dymu w kolorach: niebieski, czarny i biały.

3. Spotkania kończyły się na tym, że robiłem korekty programu tak aby auto można było po prostu bez wstydu eksploatowac na drodze. Mi nie chodziło o robienie mocy jak z innych podobnych silników na poziomie (190-195PS) bo taki wynik jest realny przy tych zmianach mechanicznych. Tylko po to żeby auto mogło jeździc.

4. Mówiłem, że motor ma problem. Jest słaby, że trzeba całosc rozebrac i sprawdzic. Taki problem z dymieniem i małą mocą nie będzie winą turbiny tylko na 99% cos w samym motorze. Mówiłem to jeszcze jak miał oryginalną turbinę ASZ.

5. Dobrze wiedziałes BART, że z motorem jest problem po porzednim spotkaniu. Gdzie zrezygnowałem z podciagania parametrów (przyjechałes żeby w końcu podniesc moc) bo dymił i nadal na parametrach dajacych w każdym innym egzemplarzu wiecej mocy, akurat ten ma mniej.

6. Ta pełna (ostatnia) naprawa o której tutaj piszesz i wspominałes mi przez telefon już na miejscu u mnie okazała się TYLKO wymiana wałka rozrządu (z wytartego na zamiennik z hurtowni). Przed pierwszym pomiarem na hamowni w piatek powiedziałes mi, że nie jest on oryginalny i nie wiesz jak działa. Sam rozrzad (wymiana i ustawienie) tutaj nie ma nic do rzeczy, sprawdzam jego ustawienie zreszta za każdym razem. Szukajac „taniego” rozwiazania problemu w silniku.

7.piątek – sam początek - shamowałem auto (i zdiagnozowałem VCDS – to dwie nierozłączne rzeczy które zawsze wykonuje) wysiałem z auta i podszedłem do Ciebie. Powiedziałem - jest wkoncu wiecej mocy bo 164PS 370NM. Jest dużo lepiej bo dymi już tylko troche na czarno. Powiedziałem, że niestety mocy z tego nadal nie będzie i, że korektę robie tylko na zasadzie podniesienia doładowania o 100mbar żeby ew wyeliminowac dymienie – NIC WIECEJ BO SIE NIE DA .

8.tak też zrobiłem. Ustawiłem doładowanie jak w ARL po programie na 1.6bar (100mbar czyli 0.1bara wiecej niż seryjnie pompuje takie turbo) Dawka paliwa została taka sama jak wczesniej i shamowałem auto. Wyszło 168PS oraz 392NM i niestety pod koniec pomiaru ukęciła się turbina. Bart pokazywałem oba wykresy – teraz są w załączniku.

9.Wysiałem z auta i powiedziałem, że padło turbo. Ukręciło się i zgasiłem silnik. Zapytałes czy jestem tego pewny, że padło turbo ? na co odpowiedziałem, że tak – UKRĘCIŁO SIĘ. Po chwili wyjąłes telefon z kieszeni i powiedziałes cyt: „dzwonie po assistance i zabieram trupa”. Ja nie kazałem Ci zabierac szybko auta. Tak samo z hamowni pomagał go wypchnąc mój mechanik – jeden mechanik – nie wiem skąd liczba mnoga. Nie mamy wiecej mechaników.

10.W całej mojej „karierze” takich sytuacji miałem trzy (łacznie z Twoją). Nawet dobrze pamietam komu się to stało. Nikt tych Klientów nie wysyłał „do piekła” i nikt ich nie „spuszczał” jak to z Twojej wypowiedzi ewidentnie wynika.

11. Zapytałes mnie cyt. ”czy Ty podejmiesz się żeby zrobic ten silnik tak żeby zaczął generowac moc bo w*******iłem w niego worek pieniedzy, dalej jest problem i mam tego auta juz dosyc”. To na to pytanie odpowiedziałem, że mogę ale dopiero we wrzesniu bo prowadze teraz dwa duze projekty. A znalezienie problemu braku mocy w tym silniku to raczej nie bedzie prosta rzecz i moze byc tak, że sam silnik trzeba bedzie rozbierac na czesci. Ja nie kazałem Ci sprzedawac auta, sam powiedziałes „że go masz dosyc i ze chyba sprzedasz”. Dodałem tylko „ to go napraw albo useryjnij” czyli zrób na seryjnych czesciach (w domysle takim, że w tuningu mechanicznym który ktos wykonał może byc błąd).

12.Turbo nie ukreciło się z mojej winy. I dokładnie powiedziałem co masz sprawdzic żeby uniknąc uszkodzenia kolejnej turbiny !. Powiedziałem Ci, że chwilę przed tym jak turbo się uszkodziło zauważyłem na diagnostyce, że realny boost spadł poniżej wymaganego. I wyglada to na problem z przytkanym wydechem, problem z dolotem - jego szczelnoscią oraz ew. z zasysem. Turbo mogło „nie miec gdzie wypchnąc spalin bądz mogło nie miec jak zassac odpowiedniej ilosci powietrza” - domysł droga szukania. Równie dobrze regenerowany nie fabryczny wałek rozrzadu może byc źle wykonany. Mogło także zassac samą wkładkę filtra powietrza.

13.Co do kosztów wizyt u mnie to kończyły się one ZAWSZE otrzymaniem symbolicznej zapłaty na tzw „prąd do hamowni”. Nigdy nic konkretnego nie dało się zrobic z tego silnika wiec nie bralismy za to pieniędzy. Na koniec naszego spotkania przyszedłes sie rozliczyc. Zapytałes mnie co się należy ?. Wiec ja zapytałem Ciebie czy w sterowniku ma zostac ostatni program czy ten poprzedni ?. Chciałes ostatnią wersję wiec ew poprosiłem o koszt korekty ?. Powiedziałes mi, że uszkodziło sie turbo i ze potrzebujesz pieniedzy na naprawe... wiec JAK ZAWSZE PRZY TYM AUCIE – kiwnąłem głową i odpusciłem.

14.W chwili obecnej masz w steroniku silnika program na którym ukręciło się turbo. Ja nie mam nic do ukrycia, nie kasowałem na szybko tego co mogło popsuc Twój silnik. Jeżeli pomimo osobistej znajomosci, a w chwili obecnej braku zaufania do mnie, możesz pojechac do innego tunera na sprawdzenie tego co zrobiłem. Ale program w którym przy ok 4000rpm wymagam 29.6 stopnia otwarcia wtrysku i zezwalam na maxymalne 2575mbar przy 4200rpm nazwiemy programem wybuchowym to co z Klientami u których w sterownikach podobnych silników zadałem wyższe parametry i nadal jeźdzą ?.

15.Zadzwoniłem do Ciebie ostatnio, tak oczywiscie zadzwoniłem i zapytałem o co chodzi w kwestii wątku na forum ?. Ponieważ jedno z ostatnich zdan które do mnie wypowiedziałes brzmiało cyt: ”...prosze nie mów o tym zdarzeniu nikomu ze znajomych ponieważ bede chciał naprawic auto i sprzedac...”

 

Informacja dla wszystkich czytajacych. Jeżeli zamontujesz nowe turbo do zjeżdzonego silnika to jego żywot nie będzie długi. Poprzednie turbo tego Toledo wytarło się na łożyskowaniu poniewaz motor prawdopodobnie ma małe cisnienie oleju, tak samo mogło byc z żywotem tej turbiny. Ja tego nie wiem, nie rozbieram każdego turbo w każdym aucie które przyjeżdza do mnie na program – nie ma takiej możliwosci ale z doświadczenia tak to wygląda !. Do tego na hamowni auto jest testowane pod kątem uzyskania max osiągów.

 

Gwarant sprzedajacy takie nowe turbo dokładnie pisze co ma byc spełnione żeby uznac warunki reklamacji (nowy olej, filtr, przewód doprowadzajacy i odprowadzajacy olej oraz odma która w 1.9TDi jest zabudowana w pokrywę zaworową – czy to było zmienione ? NIE nie było). Czy ktos sprawdził teraz na koniec czy w oleju silnikowym nie ma opiłków z wycierajacych sie panewek wału czy resztek uszkodzonego poprzedniego wałka rozrzadu ?. Ciągłosc / drożnosc przewodu doprowadzającego olej do turbo ?.

 

Turbiny nie podlegają reklamacji w przypadku tuningu czy to turbo z grupy do silników seryjnych czy serie GT - czyli turbiny tuningowe na które gwarancja jest tylko do pierwszego odpalenia silnika.

 

Czemu Bart nie napiszesz:

 

1.przestrzegam przed chiptuningiem ponieważ może się uszkodzic silnik !

2.przestrzegam przed zakupem turbin Garrett poniewaz po tuningu nie ma na nie gwarancji !

3.przestrzegam przed kupowaniem i tuningowaniem 10cio letnich SEATów ponieważ ich silniki mogą ulec uszkodzeniu !

 

Jako ciekawostę mogę dodac, jak wiadomo od zawsze wycierały się w osmiozaworowych Pdkach wałki rozrzadu (te tuningowe Grundlera dosyc często). Znajomy przeprowadził test na takim własnie silniku:

 

1 jeden olej silnikowy MOTUL 8100 5w40

2 drugi olej silnikowy MOTUL Competition 300V także 5w40 – ta sama lepkosc

3 cisnienie oleju mierzone zewnętrznym zegarem na końcu układu olejowego w zaslepionym kanale olejowym w boku głowicy silnika

4 silnik jak wczesniej wspomniałem PD 8V po tuningu.

 

Test drogowy rozgrzany silnik do temperatury roboczej i pod rzad kilka sprintów – na oleju z grupy 8100 cisnienie oleju w głowicy spadło DO ZERA ZERA BARÓW . Na oleju 300V competition po takim tescie było na wolnych obrotach 0.8bara .

 

Pomimo tego, że za każdym razem kiedy to auto przyjeźdzało do mnie z punktu widzenia działalnosci usługowej NA NIM TRACIŁEM to dla mnie temat jest otwarty. W sterowniku silnika nie ma programu eksperymentalnego na „hyper moc”. I nie prowadziłem także testów na silniku który pierwszy raz widzę i się na nim uczę. Tylko wgrałem lekki program TAKI KTÓRY MA WYCISZYC PROBLEMY MECHANIKI - stosunkowo mała dawka i do tego większe doładowanie. Na spokojnie niech każdy z czytajacych postawi sie w mojej sytuacji. Bart na przyszłosc możesz zadzownic i powiedziec co myslisz a nie wieszasz na mnie „psy”. Mam honor !.

 

Bardzo "dziękuję" za rozpropagowanie tej "wiesci" dalej to bardzo ważne w szczególnosci jak kocha sie innego tunera żeby zdeptac konkurencyjną mrówkę

 

http://imageshack.us/photo/my-images/801/masq.jpg/

Share this post


Link to post
Share on other sites

To nie 1wszy taki indywidualny spier..ny przez rogala soft w tdi,w kwestii wysterowania turbiny.

Jego robota z racji tego,że robi ją już na masową skalę,to coraz częściej fuszera na zasadzie kopiuj wklej.Samo podejście do sprawy też jest w jego stylu.

Ja bym tak szybko od niego nie wyjechał,zwłaszcza na lawecie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ale program w którym przy ok 4000rpm wymagam 29.6 stopnia otwarcia wtrysku i zezwalam na maxymalne 2575mbar przy 4200rpm

 

Jako ciekawostka podam, że na AL-kach przy ~30stopniach wychodzi 165-170hp w zdrowym motorze. Tutaj wyszło 168, więc nie ma nawet podstaw by twierdzić że z układem wtryskowym jak i całym silnikiem jest cokolwiek nie tak ! Motor jest na bank sprawny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

na temacie nie znam się ni w ząb ale.... jeśli klient wie, że od lat jest problem z silnikiem a on zamiast doprowadzić go w 1 kolejności do stanu perfekt wprowadza "tuningi" to chyba jest coś nie tak...

Share this post


Link to post
Share on other sites

odp.: Bart'a

 

1. To jest prawda - byłem na korekcie programu u Witka drugi raz. Klientów też podsyłałem.

 

2. Toledo ma wyeksploatowany silnik? Dlaczego na ASZ'ie wyszło ok. 172 KM i prawie 400Nm? Czy wyeksploatowany ASZ pokazałby taki wynik? Z tego co ja się orientuję to jak na ASZ ten wynik jest bardzo przyzwoity. Biorąc auto od Tommiego na liczniku widniało ok. 155 kkm. W tej chwili auto ma przejechane ok. 178 kkm (do wglądu), więc sami widzicie jak dużo ja nim jeżdżę. Praktycznie jest wyprowadzane z garażu w weekendy. Mi na ASZ nigdy nie dymił w kolorach tęczy, a na hamowni po założeniu ARL'a raptem zaczął. Co do wyeksploatowania silnika to musiałby się wypowiedzieć mój mechanik, który to auto ogarnia. Wiem ze swojej strony że ta teoria Witka zostałaby podważona. Mogę też oddać do ekspertyzy wałek, popychacze które zostały w aucie wymienione (a były od nowości) i wtedy w przybliżeniu okazałoby się jaka faktycznie jest historia przebiegu.

 

3. Spotkanie na którym zrobiłeś korektę było to jedno ostatnio (w simie były moje 2 przyjazdy do Ciebie), na którym wysrało się turbo. Wcześniej był zrobiony program na turbinie ASZ i było OK.

 

4. Ponawiam odpowiedź - czy ok. 172 KM i ok. 400 NM generuje słaby silnik. Nigdy nie mówiłeś do mnie że trzeba rozebrać silnik. W ogóle co do mojej pierwszej wizyty nie uzyskałem od Ciebie praktycznie żadnej odpowiedzi co może być nie tak z tym, że auto dymi i generuje słabą moc. Co do ASZ musiałby się wypowiedzieć poprzedni właściciel.

 

5. Tak - na pierwszym spotkaniu powiedziałeś mi to wyraźnie i razem doszliśmy do wniosku że dajemy sobie z tym spokój i ja auto doprowadzam do odpowiedniego stanu i przyjeżdżam już ogarniętym. Została ogarnięta góra silnika, bo konkretnej odpowiedzi gdzie mam szukać przyczyny takiego wyniku od Ciebie nie dostałem. Dodatkowo zostało sprawdzone sprężanie na garach (wyniki OK). Silnik wg. mechanika jest w b. dobrym stanie - i od razu uprzedzam - nie jest to jakaś pierwsza lepsza osoba tylko gość z serwisu Skody.

 

6. Naprawa polegała na wymianie wałka (Federal Mogul, a nie pierwszy lepszy z hurtowni), popychacze (utwardzane INA), uszczelniacze itp. rzeczy potrzebne przy tym zabiegu, oraz został wymieniony kompletny rozrząd (Conti, INA). Powiedziałem że wałek nie jest ori wałkiem z serwisu i nie mówiłem że nie wiem jak działa. Z tego co wiem FM szykuje wałki na pierwszy montaż.

 

7. Shamowałeś auto i nie podszedłeś do mnie - tutaj nie oszukujmy. Zostałeś w aucie i zacząłeś drugie hamowanie. Dla mnie było to znakiem że wszystko jest OK. Jeszcze dzwoniłem do kolegi z forum (może się tutaj wypowie) i zdawałem mu relację, że ty od razu przeszedłeś do hamowania auta, więc chyba moja praca z wyszykowaniem góry silnika przyniosła pozytywny rezultat. Jeśli robiłeś logi to prośba o ich udostępnienie - tylko tych prawdziwych/faktycznych z mojego auta, bo skoro przeszedłeś do dalszej pracy nad samochodem znaczy się że były OK. Podszedłeś do mnie jak byłem pierwszy raz u Ciebie (opisane w punkcie powyżej), gdzie zrezygnowaliśmy z dalszego podnoszenia mocy.

 

8. Moc i moment faktycznie takie wyszły. Turbo wybuchło. Doładowanie faktycznie mówiłeś że takie było - na wejściu. A co z wyjściowym? Czy jet między tym jakaś różnica i czy może być na wejściu inne a na wyjściu inne?

 

9. Wysiadłeś z auta - ja byłem poza hamownią. Podszedłeś do mnie i z delikatną ironią powiedziałeś że "już wiem jaki jest problem w Twoim aucie", ja powiedziałem "jaki?" a Ty - "turbo wybuchło". Spytałem co z tym robimy i czy mam dzwonić po assistance - Ty odpowiedziałeś że tak. Więc to zrobiłem. Wypychało bardzo szybko z hamowni auto 3 osoby. To że zabieram trupa to Twój tekst tylko i wyłączni na forum więc jak powiedziałeś do mnie przez telefon - nie wkładajmy sobie takich tekstów w usta.

 

10. Ja niestety poczułem się olany, tak jak i pierwszym razem, kiedy spytałem się Ciebie co może być przyczyną takiego wyniku. Nie podszedłeś do mnie i nie zaproponowałeś nic ze swojej strony. Może to ja powinienem ganiać za Tobą i się prosić? Jeśli tak to przepraszam że tak nie zrobiłem - ja znam trochę inne zasady.

 

11. Faktycznie powiedziałem to co piszesz i powiedziałem że zaczynam mieć już dosyć tej całej sytuacji, na co Ty odpowiedziałeś że masz tyle grubych projektów i nie masz czasu zajmować się takimi rzeczami i jak coś to żebym się dowiedział na przełomie września - października. Więc co - miałem zostawić auto u Ciebie żeby czekało na swoją kolej po grubych projektach i gniło przez 2 miesiące? Dziwicie się że wezwałem lawetę? Powiedziałeś do mnie że mogę sam poszukać problemu w wydechu lub dolocie (co zostało już sprawdzone i jest OK). Każdy w nerwach powiedziałby że ma dosyć i najchętniej pozbyłby się auta, ale to było pod wpływem emocji, a auto jest naprawiane. Mam sentyment do tego samochodu i tyle. Dbam - co widać i nie żałuję kasy na niego. Nie usłyszałem od Ciebie tekstu - „to go napraw albo useryjnij”. Ktoś źle wykonał FMIC lub źle zamontował turbo? Chyba to mało prawdopodobne.

 

12. Ja nie siedziałem w aucie, turbo mi nie wybuchło - więc chyba to nie moja wina. Auto normalnie jeździło zanim do Ciebie przyjechałem. O boost'cie od Ciebie nic nie słyszałem. Tak jak mówiłem wydech i dolot sprawdzone. Wałek nie jest regenerowany - jest to nowy wałek. Wszystkie filtry i olej były wymieniane przed wizytą u Ciebie.

 

13. Pierwszym razem faktycznie zapłaciłem Ci za hamownię. Tym razem powiedziałeś do mnie że swoją pracę wykonałeś (pomimo wy****nia turbiny) i należy się normalna zapłata. Co do tego jaki program ma zostać to nie dokończyliśmy rozmowy, bo zeszliśmy chyba na temat o czymś innym. Potwierdzam że się o to mnie pytałeś. Skończyło się na tym że zapłaciłem za hamownię - tym razem więcej niż za pierwszym razem.

 

14. Witek - nie chodzi o to że straciłem zaufanie do Ciebie. Nie neguję tego że masz wiedzę, bo byłbym głupi to robiąc, ale chodzi o sam fakt potraktowania mnie - tak jakby nic się nie stało. Nie jestem osobą która dokładnie zna parametry jakie zadajesz i jakie powinny być - nie mam o tym wiedzy i się przyznaję, więc w tym temacie się nie wypowiadam.

 

15. Zadzwoniłeś do mnie i pytałeś się mnie jak mogłem opisać to wszystko na forum. Bardzo Ci się to nie podobało. Nie będę przytaczał całości rozmowy, bo po prostu wszystkich szczegółów już nie pamiętam,a rozmawialiśmy z 10 minut. W końcu stwierdziłeś że nie ma sensu ze mną rozmawiać, stwierdziłeś że auto ma nalatane ponad 400 kkm i że opiszesz to wszystko na forum ze swojego punktu widzenia i wtedy zobaczymy czyje będzie na wierzchu - mój opis ale tak to wszystko zrozumiałem. Wpływ emocji bo jednak zabolało to co się stało i mogłem tak powiedzieć - nie będę się wypierał.

 

Skąd wiesz że poprzednie turbo wytarło się na łożyskowaniu? Nie widziałeś jego więc z jakiej racji na ten temat się wypowiadasz? Tak jak mówiłem - auto było jeżdżone rok czasu i nie było problemów z turbo. Było normalnie jeżdżone - oczywiście z głową, bo wiedziałem że tej konfiguracji potrzebny jest remap i może być to niezdrowe dla silnika i turbo. Potwierdzą to osoby które mnie namawiały do przejazdu po torze w Toruniu (na zlocie S-R). Na tor nie wyjechałem ze względu na niewystrojenie auta.

 

Olej, filtry, przewody były wymieniane - do wglądu. Odma, była wyczyszczona - można też stwierdzić - wylizana przez mechanika. Panewki i wałek nie były wytarte na tyle żeby z nich nie wiadomo ile opiłków było. Po wymianie wałka ponownie został wymieniony olej + filtr.

 

Pkt. 1 i 3 czemu nie napiszę - bo tak nie uważam. Pkt. 2 liczyłem się z tym że na gwarancji turbiny mi nie przyjmą.

 

Jeszcze raz napiszę - wałek jest Federal Mogul (nowy) a nie jakiś Grundlera - nawet o takich nie słyszałem.

Olej który stosuję to Motul Specyfic 5W40. Nie stosuję MOTUL Competition 300V bo na moją jazdę nie jest on konieczny

 

Ja na tym straciłem teraz...

Ja też jestem otwarty na ewentualne propozycje, ale ja nie chcę nic narzucać. Jeśli już to czekam na Twoją propozycję

Nie wieszam na Tobie psów, tylko opisałem całą sytuację. Ja też nie powiedziałem że nie masz honoru i w drugą stronę identycznie.

Nie naciskałem na korektę programu jak byłem teraz u Ciebie, bo nie powiedziałeś po pierwszym hamowaniu jaki był jego rezultat. Gdybym wiedział że coś jest nie tak to auto wróciłoby do domu w celu poprawienia tego.

 

 

Tyle w temacie z mojej strony.

Dziękuję

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odp Rogala

 

Witam ponownie. W takim razie napiszę kilka kolejnych punktów tym razem bardziej szczegółowych – sama esencja:

 

1. Samochód będąc w posiadaniu poprzedniego właściciela prawie od zawsze generował problem. Na tym starym wykresie sprzed 4ech lat dało się zrobić ok. 170PS ale nie na parametrach jakie dają taką moc w innym egzemplarzu – tylko na wyższych cos od zawsze mówiłem . Wykres wykresem a to co jest wgrane w ECU to inna sprawa. Po tym jakie zadaje tuner parametry widzi czy silnik jest lepszy czy gorszy. 2. Czas leciał a autko jeździło. Trafiło do mnie na kolejne korekty i diagnozy. Wtedy po pomiarach na hamowni było widać, że moc spadła i podciąganie jej nie jest możliwe bez znacznego dymienia itp. 3. Właściciel dowidział się dodatkowo o oryginalnym przebiegu pojazdu, był on to co na liczniku plus ponad 200.000km. Czyli oryginalnie ponad 350.000km Toledo miało 2 lata temu. Piszę to po to żebyście byli świadomi o jakim przebiegu mówimy bo nie jest to ASZ po 150.000km… taki silnik nie będzie miał problemów. 4. Zbliżały się koszta, pojawiały się problemy. Właściciel sprzedał auto „w czas”. Pech chciał, że trafiło do kolejnego klubowicza. A on jak inni zaczął robić kolejne kroki. 5. Sprzęt trafił do mnie z zamontowanym dodatkowo nowym turbo ARL. Na tym programie z wykresu pomiar RUN2 z godziny 10.39 miał wtedy niestety już tylko około 150PS. Dymił na wszystkie kolory świata itp. Mogłem wykonać tylko kroki tak aby sprzęt mógł jeździć bo BART chciał niwelować koszta. 6. Jak za czasów Barta tak i za Tomiego: jednego i drugiego znam, moja praca przy aucie to była pomoc, diagnostyka, szukanie drogi i ukierunkowywanie – od momentu kiedy zaczął być problematyczny. Pomimo poświęconego czasu nie brałem za usługę, dostawałem na „prąd do hamowni”. Wiele razy robimy coś w kierunku Klienta. Wychodzę z założenia, że jak poświęcę godzinę dla czyjegoś dobra włos mi z głowy nie spadnie. Przyjmujemy każdego starym i nowym autem nie separujemy i odsysamy tylko tych którzy maja drogie świeże auta = gruby portfel. 7. Ostatnie spotkanie z BARTem było po naprawie silnika. Silnik owszem trochę ożył i wzrosły parametry z około 150PS na 164PS. Przestał dymić na kolory „tęczy” i został tylko czarny dym. Dlatego wysiadłem z auta i powiedziałem to co czytaliście wcześniej. To, że podnoszę tylko troszkę doładowanie i nic więcej żeby zamknąć temat. Przykro mi Bart, że tego nie pamiętasz tak samo nadal mnożysz liczbę moich pracowników. 8. Między 10.39 kiedy wykonałem pierwszy pomiar mając w aucie diagnostykę i sprzęt do programowania sterownika a w WINOLSie zmodyfikowany gotowy program (z poprzedniego spotkania). Miałem 20cia minut bo tyle jest na wykresie czasu od/do kolejnego felernego pomiaru na podniesienie dwóch map i wgranie softu do ECU – na to potrzeba max 5-8min. Czyli mam rozumieć BART, że siedziałem resztę czasu w aucie a Ty pod brama ? trochę jednak długo nie sądzisz wróć dwa ostatnie zdania punkt 7. 9. Auto po felernym pomiarze Ty powiedziałeś, że zabierasz widocznie assistance i darmowe holowanie z którego skorzystałeś były bliskie serca. Tak samo naprawa u swojego mechanika a nie u mnie. Powiedziałem owszem, że mam grube projekty, Ci co nas dobrze znają i bywają na miejscu dobrze wiedzą o której zaczynamy i kończymy pracę. Ostatnie trzy tygodnie pracowaliśmy od 9tej do 2ej- 3ej w nocy. I dlatego powiedziałem skończe to co spędza nam obecnie sen z powiek i dopiero mogę zacząć szukać problemu w Toledo. PROBLEMU BRAKU MOCY a nie czasu na wymianę turbo – to zasadnicza różnica. Wymienić turbo (czas pracy ok. 5-6godzin) a znaleźć problem - czemu auto z przebiegiem prawe 400.000km które od dobrych 2lat nie generuje mocy i jest problematyczne. 10. Na koniec po zapakowaniu auta na lawetę przyszedłeś wymienić ostatnie zdania. Tym finalnym była prośba do mnie która w ostatniej mojej wypowiedzi okroiłem żeby nie robić Tobie wstydu. Powiedziałeś dokładnie cyt ”… proszę nie mów nikomu z klubu i wspólnych znajomych o dzisiejszym spotkaniu mam dosyć auta naprawie go i może uda się komuś o*******ić w klubie” 11. Na co odpowiedziałem spokojnie, jest to Twoja prośba i nikomu o dzisiejszym spotkaniu nie powiem. Po czym dowiaduje się, że kilka dni później założyłeś fajny wątek. Spotkania i ustalenia wyglądały od zawsze tak. Dzwonił Tomi – Rogal mogę wpaść Toledziakiem na rolki byśmy zobaczyli co tam z nim – mówiłem spoko wpadaj. Tak samo z Bartem – dzwoniłeś czasami gadaliśmy o aucie, a jak chciałeś się umówić – zawsze był czas w terminarzu. Wiecie jak to jest znajomymi… chociaż jak się okazało pseudo znajomości, wyszły z tego. Reasumując, od prawie 4ech lat pomagam przy diagnozach przebiegowego „trupa”. Forumowy kolega sprzedaje w klubie koledze piękny cukierek w ładnym papierku, który po odpakowaniu okazuje się, że zamiast toffi jest z „gówna”. Pech chciał, że drugie turbo pada jak ja trzymam nogę na gazie... Mój stary dobry znajomy zajmujący się tuningiem w czasach kiedy ja bawiłem się jeszcze w piaskownicy mówił żartobliwie „stary ja staram się nie dokładać do aut Klientów więcej niż trzy stówki” no Panowie… w tym przypadku nie udało się, popłynę na więcej

 

Turbo ASZ uszkodziło się po jazdach po torze, może to w końcu dotrze do Ciebie, że masz problem z ciśnieniem oleju jak silnik jest zgrzany –czyli dokładnie tak jak na hamowni kiedy auto stoi w miejscu i jest testowane pod pełnym obciążeniem.

 

NIE POPEŁNIŁEM BŁĘDU, JAK WIDZICIE STARAŁEM SIĘ POMÓC – TO CO NAPISAŁEM TO 101% PRAWDA BEZ KOLOROWANIA - OD PONIEDZIAŁKU 10.00 ZACZYNAM PRACĘ ZAPRASZAM CIĘ BART NA ROZMOWĘ DO STOŁU –DOKŁADNĄ GODZ MOŻEMY USTALIC TELEFONICZNIE.

 

Dostaniesz ode mnie pieniądze - 50% ceny nowego turbo ARL bo akurat ja MAM HONOR – NIE DOSTANIESZ TURBINY, bo każda kolejna uszkodzi się jak dwie poprzednie. Jest to kwestia czasu. Kupując Ci turbinę stanął bym znów w łańcuchu który będzie obciążony przy kolejnej awarii.

 

Proszę przywieź ze sobą sterownik silnika w który wgram serię, z auta jeżeli są proszę zerwać moje naklejki. KOŃCZE SPOTKANIA Z TYM TOLEDO RAZ NA ZAWSZE.

 

Po kolejne 50% proszę się zwrócić do Volkswagena za to, że wypuścił silnik który po prawie 400.000km generuje problemy, do Garrett jeżeli faktycznie jest tak jak pisze ROB555, oraz do swojego mechanika i Bóg wie kogo jeszcze.

 

Ktoś napisał, że robię buble przy ”grupowych tuningach” – nie, nie robię nawet w czasach kiedy cos takiego organizowaliśmy, aut na jeden dzień nie było umówionych więcej niż 2 max 3. Na cały dzień pracy od świtu do nocy !. Nie było to na zasadzie godzinka na jeden wiec wypraszam sobie . Z grupowych zresztą zrezygnowaliśmy ponieważ początkowo lista była długa, z tej listy przyjeżdżało 70%, z tych 70% tylko 40% nadawało się do zmodyfikowania. Niejednokrotnie zapisany na full terminarz kończył się tym, że siedziałem z założonymi rękami. Nie jestem na wszystkich forach na których pojawił się ten watek. Bardzo bym prosił o umieszczenie moich odpowiedzi na nich.

Share this post


Link to post
Share on other sites
jest problem z silnikiem

 

Bardzo proste rozwiązanie wykluczy ten problem : wgrać seryjny program i hamować auto

 

Dodatkowo zmierzyć ciśnienie oleju i wszystkie teorie zostaną sprawdzone. Nie wiem po co to napinanie się i tłumaczenie z dwóch stron.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tiuning nie jest jednak dla bidnych

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tiuning nie jest jednak dla bidnych

 

Oczywiście, problem w tym, że bidni nie zawsze zdają sobie z tego sprawę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Bardzo proste rozwiązanie wykluczy ten problem : wgrać seryjny program i hamować auto

 

Dodatkowo zmierzyć ciśnienie oleju i wszystkie teorie zostaną sprawdzone. Nie wiem po co to napinanie się i tłumaczenie z dwóch stron.

 

wolność słowa wolnością ALE... gość rozgłasza i rozdmuc***e temat po internecie przedstawiając bardzo okrojoną historię nie umieszczając zasadniczych faktów : przebieg auta, stan silnika i innych kwiatków. Niestety internet jest skarbnicą wiedzy dla wielu gości tuningujących auta i w tym momencie R-Performance jest spalone jak to ktoś poczyta na tylu forach. Nikt tego do końca nie sprostuje, a sprawa w sieci będzie istnieć.

 

Rozumiem, że gość musi ponieść teraz koszta naprawy ale, każda poważna osoba świadoma jakie problemy były wcześniej z autem nie robiłaby takiego szumu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Rozumiem, że gość musi ponieść teraz koszta naprawy ale, każda poważna osoba świadoma jakie problemy były wcześniej z autem nie robiłaby takiego szumu.

 

no właśnie, póki co to zero potwierdzenia faktów przez obie strony... jakoś nigdzie nie zauważyłem zmierzonych parametrów silnika przed (a podobno były..) jak i logów już powstałych podczas..... tka, że cała reszta to bicie piany.... a jesli już ktoś uważa że został poszkodowany i czegoś oczekuje to jak nie ma zrozumienia i odzewu to zawsze pozostaje droga sądowa...

Share this post


Link to post
Share on other sites
jak nie ma zrozumienia i odzewu to zawsze pozostaje droga sądowa...

Zrozumienie się pojawiło, oferta pomocy również, więc wszystko się dobrze skończy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

Korzystając ze strony akceptujesz nasz Terms of Use oraz Privacy Policy