Skocz do zawartości
dezerter_sdz

Jak to jest ze złomowaniem

    Rekomendowane odpowiedzi

    Samochód: B4 2.9 VR6 184KM (ABV) 4x4
    Rok prod: 1984

    Nie wiem gdzie wstawić ten temat, ale myślę, że tu nikomu nie bedzie przeszkadzał.

     

    Mam na podwórku Żuka, nie takiego starego, bo 97 rok, ale chciałbym go zezłomować. Nie jeździ to już, nie ma silnika i tylnego mostu i tylko rdzewieje i trzeba płacić za niego OC.

    Interesuje mnie skąd mogę wziąć zaświadczenie o zezłomowaniu. Byłem na jednym szrocie gdzie powiedzieli mi, że za jakieś tam brakujące kilogramy do wagi wbitej w dowodzie będę musiał coś tam im zapłacić. Czy to prawda? Czy może na każdym złomie mi go zabiorą i wystawią zaświadczenie? Nie interesuje mnie zbyt mocno, żeby dostać za niego kasę, ale dopłacać to raczej nie chce.

     

    A przy okazji, może wie ktoś gdzie w mojej okolicy jest jakiś ktoś kto go weźmie?

    Mogę wyjąć z niego wszystko co nie jest metalowe i dowieść na miejsce ;)

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach
    Samochód: B6 2.0 TDI-PD 140KM (BMP)
    Rok prod: 2005

    Z tego co wiem to zaświadczenia nie dostaniesz za złomowanie chyba, że po znajomości;), z dopłatą za braki samochodu dokładnie tak jest nie wiem ile oni liczą za braki - jaka cena, ale wiem ze w moim regionie wygląda to tak, że mozesz sobie powyciągac jakieś małe elementy np listwę, zamek albo zaślepkę ale juz za brak fotela zapłacisz. Oni zawsze to tłumacza ze auto ma być w miare kopletne. W twoim przypadku gdy brakuje ci silnika to napewno zapłacisz.

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach
    Samochód: B4 2.9 VR6 184KM (ABV) 4x4
    Rok prod: 1995

    Witam.

    Ja właśnie będę złomował Vectrę, i wszystko z niej wymontowałem, została sama buda!

    Pytałem w kilku miejscach, i chcieli żebym dopłacił.

    Nie bardzo mi się to podobało, więc szukałem dalej.

    W jednym miejscu za brakujące kilogramy kazał mi dorzucić innego złomu, żeby zgadzała się waga.

    No już lepiej!

    Ale zapytałem jeszcze w jednym miejscu, i tam powiedział mi że przywożę budę, On mi nic nie płaci za to, ja jemu też, i wystawia mi kwit ze złomowania.

    Jutro jadę!! :D

     

    No Tobie pewnie nie po drodze do Zamościa, ale może poszukaj u siebie w okolicy innych miejsc.

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach
    Samochód: B5(3B) 1.9 TDI 110KM (AFN)
    Rok prod: 1999

    Ja złomowałem ostatnio swojego golfika 1 też powyciągałem trochę gratów z niego. I kolo mi powiedział ze musi być ok 80% wagi auta bo inaczej ma problemy z jego rozliczeniem.

    powrzucałem trochę złomu samochodowego do bagażnika i dostałem jeszcze za niego ponad 200 pln (płaci od kilograma, mi ok 30 gr).

    Najlepiej podjedź na jakiś skup złomu kup na kilo jakiś silnik nie koniecznie od żuka wrzuć na kipę i wtedy jedź go zezłomować żuk jest dość ciężki więc powinieneś na nim jeszcze zarobić

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach
    Samochód: B5(3BG) 1.9 TDI-PD 131KM (AVF)
    Rok prod: 2004

    albo spisujesz umowę z zulem, i sprzedajesz auto na zlom, jeszcze ze 200-300 zl dostaniesz..

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach
    Samochód: B3 2.8 174KM (AAA)
    Rok prod: 1988

    A wiec spisujesz lipną umowe ( z duchem) i zanosisz do wydziału komunikacji, (najlepiej do kwoty 1000 zł wtedy nie obchodzi Ciebie urząd skarbowy). Jeśli wpada jakaś kontrol (policja, skarbówka itp) pokazujesz umowę a jesli oni stwierdzą że takiej osoby nie ma to Ty mówisz że dówod osobisty który Ci okazał był prawdziwy, ksera nie masz bo nikt tego nie wymaga. Nie ma obowiazku sprawdzania każdego sprzedającego na komisariacie wiec nic nie mogą zrobić.

    P.S Ja tak nie robiłem :P ale słyszałem że przechodzi :).

    Edytowane przez Nikos

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach
    Samochód: B4 2.9 VR6 184KM (ABV) 4x4
    Rok prod: 1995

    No to też jest sposób. Znajomy tak zrobił. Spisał umowę z fikcyjną osobą. Coś tam się go czepiali w firmie ubezpieczeniowej, ale twardo stał przy swoim, i przeszło.

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach

    Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

    Zarejestruj nowe konto

    Załóż nowe konto. To bardzo proste!

    Zarejestruj się

    Zaloguj się

    Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

    Zaloguj się

    ×

    Powiadomienie o plikach cookie

    Korzystając ze strony akceptujesz nasz Warunki użytkowania oraz Polityka prywatności