Skocz do zawartości
Gość donio1987

silnik nie schodzi z obrotów

    Rekomendowane odpowiedzi

    Samochód: Nie passat
    Rok prod: ---

    właśnie jakoś niedawno poprawiałem ten kawałek gumy wciskając od krokowego do kolektora co jest prostopadły, a linka sadze ze spoko jest bo tyle razy nią gazowałem i sprawdzalem odbija moment, dzięki.

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach
    Samochód: Nie passat
    Rok prod: 1999

    Jeśli zapłon jest okey, czujnik temp. na sterownik nie przekłamuje, potencjometr przepustnicy daje odpowiednie volty, linka nie zaciera sie w pancerzu,klapa przepływomierza nie obciera , sam przepływomierz podaje odpowiednie volty, nie łapie lewego powietrza to ewidentnie przepustnica jest zbyt mocno otwarta , krokowy wtedy zbyt długo reaguje lub nawet nie jest w stanie zdławić nadmiaru powietrza i powstaje efekt wolno spadających obrotów, prawidłowe ustawienie przepustnicy plus ustawienie amortyzatora przepustnicy powinno pomóc.

    Opis ustawienie uchylenia przepustnicy jest gdzieś na forum, sam nawet kiedyś o tym pisałem.

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach
    Samochód: B5(3B) 1.9 TDI 110KM (AFN)
    Rok prod: 1999
    W niedawno zakupionym golfie 1.8 silnik ABS z LPG mam podobny problem z zawieszającymi się obrotami ... . Obroty zawieszają na chwilę tak między 2000-3000(różnie). Nie ważne czy silnik chodzi na benzynie czy na gazie)

    Oprócz tego silnik pali 12l LPG na 80 km czyli dużo, ma problem przy zimnym silniku na benzynie wejść na wysokie obroty(na LPG –ok.) . Reset kompa nie pomaga. Nie bardzo mam czas sprawdzania wszystkiego po kolei ale obstawiam czujnik temperatury (ssanie na gorącym silniku) – dobrze kombinuje?

    Po wymianie czujnika i resecie przez pewien czas jest ok. Niestety po ok dwóch dniach od resetu problem z obrotami i wysokim spalaniem wraca jak bumerang. Sądzę że to przez LPG komp głupieje. Ktoś gdzieś kiedyś pisal że połowicznym rozwiązaniem jest podpiecie zasilania kompa pod stacyjkę tak aby resetował się przy wyłaczaniu zapłonu. Rozwinie ktoś to barzdziej szczegółowo który kabelek trzeba przeciąć itd?

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach
    Samochód: B5(3B) 1.9 TDI 110KM (AFN)
    Rok prod: 1999

    grzebie w shematach. Czyżby to był czewony wchodzący do skrzynki przekażników w pozycję Y2?

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach
    Samochód: Nie passat
    Rok prod: 1999

    [ATTACH]67181[/ATTACH]

    Czyżby to był czewony wchodzący do skrzynki przekażników w pozycję Y2?

    Jest to zasilanie skrzynki, wyjście na zasilanie sterownika to raczej z wtyczki G1.

    Na sterowniku plus po zapłonie to pin 19 i 9.

    Przestudiuj sobie załącznik.

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach
    Samochód: B3 1.8 107KM (PF)
    Rok prod: 1990
    Przestudiuj sobie załącznik.

     

    Możesz wrzucić to w innym formacie? Nie odtwarza mi..

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach
    Samochód: Nie passat
    Rok prod: 1999
    Nie odtwarza mi..

    A masz Excela?

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach
    Samochód: B3 1.8 107KM (PF)
    Rok prod: 1990
    A masz Excela?

     

    Nie :D

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach
    Samochód: B3 1.8 90KM (RP)
    Rok prod: 1990

    Panowie, odświeżam dosyć stary wątek, bo potrzebuję Waszej pomocy. Pasek z silnikiem 1.8 RP, PB-LPG, głupieją mu obroty. Dokładniej, za każdym razem gdy gdzieś nim jadę, po ujechaniu ok. 20 km (nigdy wcześniej) zaczyna stopniowo coraz wolniej schodzić z obrotów, aż w końcu w ogóle przestaje z nich schodzić. Problem występuje i na benzynie i na gazie, ale na benzynie jednak odrobinę słabiej. Odpinam silniczek krokowy - obroty wzrastają, podłączam na nowo i nic, pozostają podwyższone, i tak za każdym razem. Gaszę silnik, odpalam i przez jakiś czas jest dobrze. Tzn. prawie dobrze, bo po takim zgaszeniu i odpaleniu przez dłuższą chwilkę z kolei za wolne ma te obroty, prawie, że gaśnie. Dodam, że z nocy pali na dotyk, a na ciepłym silniku dosyć długo musi pokręcić. Co Wy o tym sądzicie? Prośba o pomoc.

    Edytowane przez witek607

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach
    Samochód: B3 1.8 90KM (RP)
    Rok prod: 1988

    Czyżby niebieski czujnik temp. wody na króćcu głowicy? Takie objawy kojarzą mi się właśnie z tym czujnikiem, lecz mogę się mylić.

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach
    Samochód: B3 1.8 90KM (RP)
    Rok prod: 1990

    Dzięki Buniek, sprawdzę dopiero jutro to ustrojstwo i zobaczymy, co z tego będzie.

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach
    Samochód: B3 1.8 90KM (RP)
    Rok prod: 1990

    Rezystancja pomierzona, na całkiem zimnym silniku 2 300 Ω, a na ciepłym 300 z kawałkiem, czytałem już gdzieś, że mniej więcej właśnie tyle powinno być.

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach
    Samochód: Nie passat
    Rok prod: ---

    ja mam podobnie ale wtedy jeśli ciągle naciskam gaz do dechy, też podejrzewam czujnik temp. , nie jest to nowe auto więc mam na to swój sposób,ja zmieniam biegi jak stary dziadek dopiero jak spadną do około 1500, i tak jest ze czasami szybciej czasami wolniej spadają, wiadomo dba się o auto. możesz jeszcze przykręcić przepustnice, to mi też dużo dało.

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach
    Samochód: B3 1.8 90KM (RP)
    Rok prod: 1990

    Mój pasek w życiu nie miał gazu w podłodze, czujnik zmierzyłem i wydaje mi się, że jest ok :kwasny często już nawet jazda właśnie "na starego dziadka" nie pomaga. Nie jestem już pewny, ale coś mi się wydaje, że tak mi się dziać zaczęło od czasu, gdy pewien fachura pasek rozrządu mi wymieniał, przy okazji też zerknął do aparatu zapłonowego. Możliwe, żeby przy okazji tego coś popierniczył?

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach
    Samochód: Nie passat
    Rok prod: 1999
    Możliwe, żeby przy okazji tego coś popierniczył?

    Jak najbardziej....wałek pośredni nie ma znaku pokrywającego sie z jakimś na bloku tylko z kołem wału, jeśli ktoś o tym nie wie to skopie rozrząd a konkretnie zapłon.

    Wtedy trzeba skorygować błąd kręceniem aparatu.

    Ustaw sobie rozrząd na znaki na kole zamachowym i wałku rozrządu, potem przekreć na kole zamachowym na druga kreske-od zapłonu,zdejmij kopułke palec pokazuje pierwszy cylinder a jak jest dobrze ustawiony wałek pośredni to palec pokazuje naciecie na obwodzie aparatu a jak nie to- poluźnij aparat i włącz zapłon, przekręć delikatnie aparatem tak aby czujnik halla był miedzy blaszkami i wtedy przekręć aparatem w prawo aż nie odezwie sie pompka paliwa.....i niby powinno być juz okey

    ...dość dawno tego nie robiłem i zawsze mi się myli czy na końcu kreci sie w na pewno w lewo czy w prawo ale dla testu można spróbować tak i tak , odpalić silnik i przegazować ...aby sprawdzić czy silnik ładnie sie wkręca.

    Na prawidłowe ustawienie wałka pośredniego trzeba poświecić więcej czasu bo trzeba demontować dolną osłonę paska.

    Na zdjęciu widać miejsca gdzie są znaki na kole wałka pośredniego i na kole wału...muszą one zejść sie w lini prostej...

    6a53936fb6bc1cbamed.jpg

    154eb19cbe4a2a03med.jpg

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach
    Samochód: B3 1.8 90KM (RP)
    Rok prod: 1990

    lebow, ale czy gdyby rozrząd był źle ustawiony, możliwe jest, że objawy byłyby właśnie takie? Chodzi mi o to, że źle się dzieje dopiero po jakimś czasie, nie od razu. Sorry, że tak męczę, ale zgłupiałem już całkowicie, a takie jeżdżenie mnie do szału doprowadza. Naturalnie sprawdzę te znaki, zapłon, ale dopiero pojutrze najwcześniej będę miał taką możliwość:noniebardzo

    Edytowane przez witek607

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach
    Samochód: B3 2.0 115KM (2E)
    Rok prod: 1991

    ja mam inny problem.

    silnik 2e, automat, benzyna/gaz/

    po odpaleniu silnika, nie ważne, czy zimnego, czy ciepłego trzyma ok 1000obrotów, po dodaniu gazu zaczyna falować 1000-1400 obrotów. Ale jeżeli go zgaszę i uruchomię ponownie, bardzo krótko kręcąc rozrusznikiem to zapala i trzyma tak ok 300-500 obrotów. Wystarczy go chwilkę przytrzymać na 1000 obrotów i potem do kolejnego uruchomienia wszystko w jak najlepszym porządku. żadnego falowania, żadnych podwyższonych obrótów.

    sonda lambda wymieniona, czujnik temp. ok, potencjometr przepustnicy ok, przepływomierz ok (nie trzyma tylko parametrów przy największym otwarciu), krokowy ok.

    macie pomysł, co to może być?

     

    nie sprawdziłem jeszcze czy nie łapie lewego powietrza (nie mam pomysłu, jka to zrobić), ale skoro po ponownym uruchomieniu jest tok, to raczej wykluczam lewe powietrze

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach
    Samochód: B5(3B) 1.9 TDI-PD 115KM (ATJ)
    Rok prod: 2000
    ja mam inny problem.

    silnik 2e, automat, benzyna/gaz/

    po odpaleniu silnika, nie ważne, czy zimnego, czy ciepłego trzyma ok 1000obrotów, po dodaniu gazu zaczyna falować 1000-1400 obrotów. Ale jeżeli go zgaszę i uruchomię ponownie, bardzo krótko kręcąc rozrusznikiem to zapala i trzyma tak ok 300-500 obrotów. Wystarczy go chwilkę przytrzymać na 1000 obrotów i potem do kolejnego uruchomienia wszystko w jak najlepszym porządku. żadnego falowania, żadnych podwyższonych obrótów.

    sonda lambda wymieniona, czujnik temp. ok, potencjometr przepustnicy ok, przepływomierz ok (nie trzyma tylko parametrów przy największym otwarciu), krokowy ok.

    macie pomysł, co to może być?

     

    nie sprawdziłem jeszcze czy nie łapie lewego powietrza (nie mam pomysłu, jka to zrobić), ale skoro po ponownym uruchomieniu jest tok, to raczej wykluczam lewe powietrze

    Zresetuj poprzez odlączenie aku na 0,5 godz.Podłacz i niech sobie pyka na wolnych do nagrzania.Tylko nie gazuj.Masz gaz więc sprawdziłbym jeszcze zawór czy przypadkiem nie domyka i puszcza gaz na benzynie do kolektora ssącego.

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach
    Samochód: Nie passat
    Rok prod: 1999

    Króćce podciśnień na przepustnicy do przedmuchania i doregulowanie śrubą od dodatkowego powietrza na przepustnicy...oczywiście reset jak najbardziej.

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach

    Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

    Zarejestruj nowe konto

    Załóż nowe konto. To bardzo proste!

    Zarejestruj się

    Zaloguj się

    Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

    Zaloguj się

    ×

    Powiadomienie o plikach cookie

    Korzystając ze strony akceptujesz nasz Warunki użytkowania oraz Polityka prywatności