Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

wojtiii18    0

Witam,

Miałem w swoim passacie b5 fl 1.9 130 KM 2002 r. kombi założone same sprężyny czerwone obniżające, koło 205/55/16, jednak podwozie samochodu bardzo ucierpiało i teraz wymieniłem na seryjne zawieszenie gdzie passat stoi jak wielbłąd. Więc czytam co piszecie i szukam czegoś rozsądnego aby samochód dalej obniżyć tylko nie jak wcześniej. Znalazłem sprężyny eibacha oraz inne seryjne obniżające z oznaczeniem:

 

Seryjne sprężyny:

Przód

2 kropki niebieskie 1 szara

8DO 411 105 CT

PR-1BE/OJH

 

Tył

2kropki niebieskie 1 pomarańczowa

4BO 511 115 AB

 

Eibach:

1532001

drugiego nr na drugiej sprężynie nie odczytam ale jest niby dedykowany do mojego samochodu

 

Co o tym sądzicie bo już mam mętlik w głowie a nie chce go mocno obniżać.

Dzięki z góry!!

Edytowane przez wojtiii18

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

kenczorf    0

Pytanie do tych co zmieniali. Czy przy wymianie sprężyn na obniżające, luzowaliście wszystkie wachacze, żeby nie robić na nich naprężeń po obniżeniu auta?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
anazum1    0
Napisano (edytowane)
Pytanie do tych co zmieniali. Czy przy wymianie sprężyn na obniżające, luzowaliście wszystkie wachacze, żeby nie robić na nich naprężeń po obniżeniu auta?
mam ten sam problem skrzypi mi przod jak by sie rozsypywal slyszalem ze sa 2 opcje w gumy olej psiknac lub poluzowac

 

Wysłane z mojego LG-K420 przy użyciu Tapatalka

Edytowane przez anazum1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
kenczorf    0

Skrzypi? Moze masz pouliretany wsadzone? Mi chodzi tylko o to, żeby nie robić naprezen na gumach co na pewno spowoduje ich szybsze oberwanie...

Cały czas bije się ze sobą czy obniżać czy nie ;) Nowy komplet idzie kupić za niecałe 600 pln, słabe własciwości jezdne paska powinny ulec poprawie, ale kobita będzi jojdać, że twardo :P

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Ziewal    10

Na samych sprężynach wcale nie jest twardo moja żona jeździła i nie narzekała

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
kenczorf    0

Moja narzekała jak już chwile temu w Fieście MK3 zmieniłem serie na Jamexy. Drażni mnie, że Pasek stoi jak koza, lubi wyrzucać w zaketach i powyżej 210 robi się niestabilny, a z drugiej stony jest to typowy daily car jeżdżacy również w wakacyjne trasy. Myślę, że sama sprężyna mogłaby być kompromisem pomiędzy poprawą prowadzenia/wyglądem a komfortem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Ziewal    10

Te sprężyny dedykowany do oryginalnych amortyzatorów są idealne uwierz mi

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
kenczorf    0
Napisano (edytowane)

Zdecydowałem się. Zamówiłem i jutro odbieram nowy komplecik jebaszka. Kminie czy ruszac wachacze, tzn czy luzowac sruby i dokrecac ponownie na juz obnizonym aucie? Temat byl tu ruszony, ale nikt z osob które maja obnizone auto nie pisało, że to robiło....czyli nikt nie robil? Szczerze wolalbym tego nie ruszac...ale nie chce tez zaraz robic komplrtu zawieszenia. Dlatego jesli tego nie robiliscie, napiszczcie czy szybko wachacze popadaly czy w zasadzie nic sie nie zmienilo?

 

PS. trzeba po zmianie sprężyn korygować zbieżność? Da się u nas ustawic kąt pochylenia koła?

Edytowane przez kenczorf

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Kąta nie da się regulować, na zbieżność warto jechać kontrolnie.

A co do luzowania srub to myślę że warto to zrobić, skoro i tak już grzebiesz przy zawiasie to praktycznie każdą śrubę będziesz miał pod ręką

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
MartinZCH    0

Też przymierzam się do kupna eibacha , mocno sztywniejsze auto jest na nich ?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Ziewal    10

Mocno nie ale w zakrętach czuć różnice

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
kenczorf    0

Jestem świeżo po zmianie. Nie obeszlo sie bez palnika z jednej strony. Ogolne odczucia pozytywne. Jest dosc komfortowo. Progi przejezdza sie normalnie. Zapadniete studzienki czuc bardziej i tyle. Reszta tak jak byla czyli pozytywnie. Przejechalem sie natomiast autostrada i mamdziwne buczenie powyzej 160 a przy 200 strach jechac. Moze to byc przez zbieznosc? Dzis juz nigdzie nie zrobie a w poniedzialek rano mam trase. Mial tak ktos z osob ktore obnizyly auto?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
vwtdi90    0

Kola masz nie wyważone pewnie

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
kenczorf    0

Nie trzesie kierownica tylko buczy i nosi po drodze. Przy 200tu trzeba z nim walczyc. Jeszcze miesiąc temu lecialem 250 km/h i moze nie bylo reweacji w prowadzeniu ale nie bujalo az tak i nie buczalo

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
kenczorf    0

Z cyklu przed

 

20151031_153813.jpg

 

i po

 

20170910_142406_HDR.jpg

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
marecek    66

różnica na + (wizualnie :) ) ale ...

 

nie chcę Cię straszyć, ale z czasem auto się zrobi trochę "kanapowe" i zacznie dobijać zwłaszcza na garbach będziesz czuł że auto siada o wiele niżej niż wcześniej. Jednak seryjny amor ma pewien zakres pracy, a Ty go właśnie skróciłeś o tych 30%, wiec oczekuj pogorszenia się warunków z wiekiem... (sam błądziłem długo zanim nie zdecydowałem się kiedyś tam na zamianę takiego zestawu na jakiegoś gotowca mts'u).

 

Polecam na zimę jednak podnieść do serii jeśli nie chcesz stracić osłony silnika w koleinach ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
kenczorf    0
Napisano (edytowane)

Wygląd to jedno, ale dużo ważniejsze jest prowadzenie. Pasek niema rewelacyjnej fabrycznej zawiechy i do 200tu się jakoś prowadzi, ale przy 250km/h to już trzeba się strasznie pilnować bo go nosi na boki. Zobaczymy jak będzie teraz. Przejezdziłem na -30mm w innym aucie 6lat. Gdy auto zaczęło siedać i dobijać wystarczyło tylko wymienić amory na nowe. Normalne, że moje 15to letnie amortyzatory same z siebie sa już pewnie u kresu żywota, a sprężyny to tylko przyspieszą. Natomiast tak jak mówię, wystarczy wsadzić nowe sprawne i zapomnieć o dobiciach. Nie będę korzystał z amorów o krótszym skoku, tylko kupię nowe gazowe Sachsy które szły na pierwszy motaż, albo bilsteina lub KYB. Wszystko oscyluje w podobnej granicy cenowej.

 

Ktoś wie, jaki trzeba dystans założyć przy tych felgach, żeby w miare spasowac z nadkolem, ale nie ocierać przy mocnieszym dobicu? 10, 15, 20mm?

Edytowane przez kenczorf

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×