Skocz do zawartości
Gość Arcy

Denerwująca niekompetencja serwisu.

    Rekomendowane odpowiedzi

    Samochód: Nie passat
    Rok prod: 2007

    Moje nie wyglądaja tak jak ty opisujesz swoje (naszczęście) ale auto miało 8km na liczniku, więc nawet na rolkach hamowni w fabryce paski mogły zniknąć. Ja natomiast w swoim mam lakier bezbarwny obity na tylnej klapie czego nie zauważyłem i teraz to sobie moge zaprawke zrobić, PODSTAWOWA PRZESTROGA:nie traktować auta z salonu jak by było zapakowane w oryginalne opakowanie z dodatkiem folii bąbelkowej, tez z takim podejściem oglądałem auto przed odbiorem ale nie wszystko jest sie w stanie zauważyć :(

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach
    Gość Mik@

    A ile "na oko" pasków sprzedaje diler co do którego macie wątpliwości... (Lublin, Kraków ???). W Bydgoszczy podobno schodzi około 20-30 w miesiącu... i to widzać, bo dealer na placu ma kilkanaście wersji dostępnych "od ręki". Jak odbierałem swojego, to na placu czekało kolejnych 14 pasków.

     

    Jakoś problemów nie zgłaszają ludzie np. z Poznania, Warszawy, Trójmiasta... Ja kupowałem w Bydgoszczy i jak dotychczas wszystko było OK (odpukać).

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach
    Gość Pawulon1973
    A ile "na oko" pasków sprzedaje diler co do którego macie wątpliwości... (Lublin, Kraków ???). W Bydgoszczy podobno schodzi około 20-30 w miesiącu... i to widzać, bo dealer na placu ma kilkanaście wersji dostępnych "od ręki". Jak odbierałem swojego, to na placu czekało kolejnych 14 pasków.

     

    W to, to Ci akurat nie uwierzę.

    We Wrocławiu jest dwóch dealerów VW i oni w sumie razem nie sprzedają 20-30 Passatów w miesiącu.

     

    Nie sądzę,aby w Bydgoszczy była taka sprzedaż.Jeśli sprzedają 20-30 to napewno nie w ciągu miesiąca.Trochę przesadziłeś.

     

     

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach
    Gość order7

    oj zdziwilbys sie bo paskow nowych w zeszlym roku sprzedano ponad 6tys. wiec jest to bardzo możliwe, aby duzi dilerzy (bo generalnie w duzych miastach w pl sa umiejscowione salony) sprzedawali po parenascie sztuk na miesiac.

    Ja obecnie pracuje nad zakupem samochodu nowego z rynku równoległego czyli nie przez dilera, imporetera itp, tylko wprost z fabryki poprzez autobrokera :) tanio bo audi a6 sporadza za 140tys i to praktycznie w wyposarzeniu tym samym co passta b6 comfortline, ale bez navi.

    to jest fajny sposob kupienia auta nowego z gwarancja w kazdym salonie w europie, i serwisowac mozesz tez gdzie chcesz, na terenie UE.

     

    Pozdro

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach
    Samochód: B6 2.0TDI-PD 170KM
    Rok prod: 2008

    A o jakiej firmie brokerskiej myślisz?

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach
    Gość arteq

    Moim zdaniem ilość sprzedawanych aut nie zwalnia ich z jakości. Skoro tak schodzą, a oni robią bokami to proste - zatrudnić dodatkowe osoby, a nie wyciskać tylko kasę.

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach
    Gość order7

    myslalem o takiej firmie z krakowa dreambrokers :) fajnie bo tanio, sprawnie bo sie uwijają z zamówieniami i wogóle, będę serwisował audi (jeśli już je kupie) w tarnowie bo w NS nigdy prze nigdy w tym salonie!

    I owszem ilość sprzedawanych aut nie zwalnia z jakości bo każdy z nas buląc pewna sume musi dostać w pelni satysfakcjonujący produkt a nie "coś" o co będzie sie użerał jeszcze miesiącami po zakupie.

     

    Pozdro

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach
    Gość arteq

    Byłem dzisiaj w serwisie na wymianie sterownika [chodzi o halogeny przód], bo zamontowany fabrycznie podobno ich nie obsługuje, pomimo, ze auto było zamówione z pakietem komfort w skaład którego takowe wchodzą. Panowie owszem naprawili, ale...coś za coś - nie działają światła do jazdy dziennej [ściślej ich automatyczne załączanie] :] Nie czepiałem się, bo byłaby to z mojej strony czysta złośliwość - ta funkcja wcześniej mnie denerwowała i poprosiłem o jej zdjęcie.

     

    Kolejny temat: zareklamowane opony [patrz kilka postów wcześniej]. Poproszono mnie o przywiezienie - przywiozłem, na oryginalnych felgach. Miałem powiedzieć - tylko nie porysujcie, ale dałem spokój. Panowie zdjęli opony, a alumy zapakowali ładnie do bagażnika. Oddali kluczyki, powiedzieli: auto gotowe. Nauczony doświadczeniem pomyślałem: sprawdzę. Zaglądam do worka i... o k***wa! Jedna z nich pięknie zajechana aż powstała zadra. Nawet nie zaglądałem do drugiego, złapałem felgę, do salonu i "położyłem" ją o biurko: co to jest?!!!! Matko, nawet opony nie potraficie zdjąć?! Odpowiedź: zaraz wyjaśnię z mechanikiem i zamówię dla pana nową. Po rozmowie serwisanta i kierownika serwisu z mechanikiem powiedzieli, że oczywiście felgę dostanę nowiutką tylko raczej nieprawdopodobne, żeby to zrobił mechanik, bo... nie miałby czym, maszyna nie ma takich "wypustek". Gwarantuję, ze takiej zadry [!] nie było! Ogłądałem te opony i koła kilkanaście razy, pokazywałem znajomym, ba - robiłem zdjęcia opon, nie ma wała wyłapałbym!!! To nie jakies małe obicie czy zadrapanie ale zadra[!].

    Być może ratowali wizerunek serwisu [kolejna, 3 wpadka w ciągu tygodnia], mi nie zależało aby pracownik oddawał ze swojej kieszeni za felgę, a mam obiecaną nową, więc przestałem wymyślać. Powiedziałem, że jak mam tu serwisować auto, to na krok nie odejdę, bo co byłoby w przypadku zarysowania lakieru?

     

    Jedyne co mogę powiedzieć na obronę serwisu, to fakt, ze nie dyskutują i nie usiłują wmówić "to nie my", być może przez argumenty trudne do obalenia.

     

    Radzę wszystkim jeszcze raz: przy odbiorze nowego auta, obwąchać z każdej strony. Słowo daję, po ostatnich przeżyciach chciałbym, aby przy odbiorze podniesli go i obejrzałbym również podwozie. Tylko pozornie wygląda to na czepianie, chodzi o naszą skórę. Gdy teraz pojadę do serwisu powiem: prosze obejrzeć sobie auto i o każdym odstępstwie od stanu idealnego [ewentualne plamy na tapicerce, naderwany materiał, zarysowania lakieru, pęknięte czy porysowane plastiki] zgłaszać przed rozpoczęciem prac, bo przy odbiorze bedę żądał stanu idealnego.

     

    Aha, nie dodałem - pierwsze nieprzyjemne stuki w konsoli/podszybiu - usłyszałem wczoraj na dosyć pofałdowanej ulicy. Przebieg: 650 km!!!, 2 tygodnie od odbioru!

    Ocena serwisanta: być moze jakiś zatrzask nie trzyma! Rozbierze się i zrobi. Zgrozo!

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach
    Samochód: B6 2.0TDI-PD 170KM
    Rok prod: 2008

    Arteq jak twój pasek? Ja zamawiam w piątek w Lublinie swojego. Jak dalszy kontakt z serwisem lubelskim?

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach
    Gość arteq

    Pasek jeździ, serwis jak do tej pory bez zastrzeżeń akceptuje zastrzeżenia. Czasami próbują zwalić pewne rzeczy na importera, na fabrykę... Mam nadzieję, że nie będziemy się widywali na serwisach naszych autek ;]

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach
    Samochód: B6 2.0TDI-PD 140KM
    Rok prod: 2007
    A ile "na oko" pasków sprzedaje diler co do którego macie wątpliwości... (Lublin, Kraków ???). W Bydgoszczy podobno schodzi około 20-30 w miesiącu... i to widzać, bo dealer na placu ma kilkanaście wersji dostępnych "od ręki". Jak odbierałem swojego, to na placu czekało kolejnych 14 pasków.

     

    Jakoś problemów nie zgłaszają ludzie np. z Poznania, Warszawy, Trójmiasta... Ja kupowałem w Bydgoszczy i jak dotychczas wszystko było OK (odpukać).

     

     

    Jak dla mnie to te 20-30 pasków w miesiącu to możliwe. Sam kupiłem u Konarzewskiego w Bydgoszczy i muszę przyznać że zostałem obsłużony jak król. Nawet sam Pan Konarzewski pofatygował się aby dowiedzieć się czy jestem zadowolony z samochodu. Tak samo jest z serwisem. Bardzo miła obsługa, dlatego myślę, że wynik możliwy do osiągnięcia.

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach
    Samochód: Nie passat
    Rok prod: ---

    Ja też kupiłem w Bydgoszczy i potwierdzam opinię Wickeda o wysokim poziomie obsługi. W styczniu b.r cały parking przy firmie był zastawiony Passatami. Obecnie widać na nim pojedyncze sztuki nie licząc oczywiście zamówień indywidualnych stąd myśle że wynik możliwy.

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach

    Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

    Zarejestruj nowe konto

    Załóż nowe konto. To bardzo proste!

    Zarejestruj się

    Zaloguj się

    Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

    Zaloguj się

    ×

    Powiadomienie o plikach cookie

    Korzystając ze strony akceptujesz nasz Warunki użytkowania oraz Polityka prywatności