Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Charakterek    89

Kupujemy Passata B5

 

-> Tytułem wstępu:

 

Niniejszy poradnik jest stworzony przy wybitnej pomocy użytkowników forum Passata. Są oni użytkownikami tego właśnie modelu i tu dzielą się swoimi doświadczeniami z codziennej eksploatacji oraz na co zwrócić uwagę podczas kupna i jazdy próbnej, by nie dać się nabić w przysłowiową butelkę, a kupić w miarę jak najsprawniejszy model…

 

-> Przed kupnem:

 

A więc zdecydowałeś się. Ma to być Passat B5. Model ten oferuje Ci bardzo wiele różnych odmian. Nadwozie klasyczna limuzyna lub kombi, silniki Diesla lub benzynowe doładowane i bez doładowania. Dorzucając do tego całą masę wyposażenia – możesz wybierać do woli.

 

-> Gdzie szukać?

 

Internet (ogłoszenia i aukcje), gazety motoryzacyjne ogólnokrajowe, gazety lokalne, komisy lub przez znajomych. Opcji do wyboru masz masę!

 

-> Wybieramy sprzedawcę i model i silnik:

 

Zależy do czego będziesz wykorzystywał autko. Passat Kombi jest o wiele poręczniejsze i przez wielu użytkowników uważane za ładniejsze. Limuzyna natomiast kupowana jest przez ludzi, którzy cenią elegancję klasycznych i nieudziwnionych kształtów i nie zależy im na przewożeniu trójki dzieci z wózkami i ratlerka. Zatem albo postawisz na praktyczność, albo na elegancję i szyk. Przy czym nie można w żadnym wypadku powiedzieć, że kombi jest brzydkie, bo nie jest. No i kombi nie należy się bać. Już dawno minęły czasy, kiedy to kombi kojarzyło się z przewozem skrzynek z jabłkami przez przedsiębiorczych Panów spod Grójca. Obecnie samochód z nadwoziem typu kombi postrzegany jest jako bardzo użytkowe auto rodzinne.

 

-> Silniki:

 

Do wyboru mamy silniki Benzynowe i Diesla.

 

Silnik 1.6 który ponoć nie cieszy się dobrymi osiągaami jest nieco za słaby do tego nadwozia. Jest to spowodowane zbyt skromną pojemnością silnika do tej masy pojazdu. silniki mocniejszy mają większy zapas mocy pojazd jest zarazem bardziej elastyczny i oszczędniejszy w przypadku silników 1,6 mamy tylko do wykorzystania maksymalne górne wartości co bardzo często graniczy z maksymalnym wykorzystaniem mocy i jednocześnie dużym spalaniem. Bardzo polecane są tu silniki 1.8T z turbodoładowaniem.

 

Jednostka 4 litrowa W8 jest to silnik nowoczesny z bardzo dużym zapasem mocy i ma również to swoje plusy i minusy. Silnik jednak ma kilka wad konstrukcyjnych co wychodzi podczas ekstremalnej eksploatacji, trzeba się tu liczyć niestety z drogimi cześciami. Spalanie również jest również sporo większe które może oscylować w granicach 16l.

 

Jeden z forumowiczów dla wymagających poleca silnik (tu uwaga ciekawostka) V5 o pojemności 2,3 litra i mocy 170 koni. Spalanie jest spore, ale rekompensuje to nam absolutny brak stresów przy wyprzedzaniu.

 

Silnik benzynowy 1.8T (150kony) jest to już nowoczesny silnik benzynowy jednak powstał on na bazie parametrów i doświadczeń dotychczas produkowanych zwykłych silników do którego zastosowano turbodoładowanie (turbosprężarkę K03s). Jest to bardzo dobra jednostka i najbardziej opcjonalna do nadwozia Passata Varianta lub sedana. Blok silnika 18 i głowica 20zaworowa to konstrukcje przetestowane przez wiele lat i sprawdzone pod względem technicznym i wytrzymałościowym. Bardzo duża zaleta silników benzynowych to komfort dźwiękowy, który nie emituje uciążliwych wibracji i jest własciwie nie słyszalny podczas jazdy. Spalanie w warunkach miejskich również nie jst tu nadzwyczajnie uciążliwe (9,5-11l.) to ogólnie przyjęta norma w trasie zależy ile kto gna (70/h-6,5....180/h-13l.) to również dobry wynik biorąc pod uwagę wagę pojazdu i komfort podróżowania niektóre autka z mniejszego segmentu ciężko się w tej normie mieszczą.

 

Silniki 1.8T AWT 150KM (EU i Azja) AWM 170KM (USA) mają bardzo duży zapas mocy, zostały one skonstruowane właściwie na jednej linii produkcyjnej główne elementy silnika są identyczne różnią się tylko małymi drobiazgani lub nieco inaczej rozmieszczonymi elementami związanymi z pewnymi przepisamy kontygentu amerykańskiego do którego trzeba było się dostosować na etapie produkcji.

 

Co do silnika Diesla – raczej nie polecane są silniki 90 konne, które mają opinię silników do raczej spokojnej jazdy, niż do wyprzedzania. Mają one również fabryczny defekt w komputerze sterującym (błąd w sofcie) co przy dłuższej eksploatacji objawia się trudnym uruchomieniem silnika. Uwagę należy zwrócić na 110 konne silniki AFN, gdyż lubią one sobie wypalić uszczelkę pod głowicą (na forum zauważyłem bardzo dużo problemów z tym elementem właśnie w tym silniku). Raczej mocno trzeba się zastanawiać nad silnikiem V6 2,5 TDI 150 konnym, gdyż wśród użytkowników panuje opinia o tym, że jest to motor niedopracowany i często w nim leci wałek rozrządu. Pozostałe silniki Diesla są godne polecenia. Jako złoty środek zalecane są silniki 115 i 130 konne (odpowiednio dla modeli 3b i 3bg) oraz dla bardziej wymagających 2,5 V6 o mocy 163 i 180 koni! Co do spalania – można się niemiło rozczarować. Dotyczy to zwłaszcza słabszych silników Diesla. No cóż Passat swoje waży… Gdy zdecydujesz się na automat, nie bądź zdziwiony, jak nagle okaże się, że autko pali średnio ok. 8l/100 km z silnikiem 130 konnym. Automat tak ma i już!

 

Zestawienie danych technicznych i oznaczeń silników benzynowych 1,2 i diesla 3

silnikibenzynowe1jq3.th.jpg silnikibenzynowe2en7.th.jpg silnikidiesla1bn8.th.jpg

 

 

 

-> Wybieramy sprzedawcę.

 

I tu znów kilka opinii. Nie od handlarza – handlarz to zło - choć nie zawsze. Najlepiej jak ktoś nam samochód sprowadzi lub zakupimy od pasjonata (poprzedniego właściciela, który dbał o swoje autko!) lub ze znanego źródła choć takich jest mało

 

Również bardzo często zdarzają się dziwnie nowe autka w komisach do których są wstawiane pojazdy różnego pochodznia (najgorzej jak są z nieznaną przeszłością książki serwisowej brak) - tu bardzo często wszelka historia auta jest niszczona lub modernizowana tak aby autko wyglądało na "nówka sztuka" prawie jak z salonu. Auta te są w większości kupowane od firm leasingowych lub bezpośrednio wstawiane z warsztatów blacharskich po naprawach(wszystkie numery świata). Komisy posiadają swoje miejsca gdzie autko jest dokładnie sprzątane, prane, polerowane, drobne zaprawki, kosmetyka - tak aby wyglądało przyjemnie dla oka nowego nabywcy.

 

Bardzo dużo jest firm/komisów które przy samej transakcji zaniżają ostateczną wartość ceny pojazdu pod warunkiem (upustu) wpisania do faktury mniejszej kwoty (również do opodatkowania) co w efekcie płacąc przelewaem trzeba dopłacić część w gotówce (część kwoty która nie widnieje na fakturze i nawet nie jest zaewidencjonowana) czasem nawet jest to równowartość kilkunastu tysięcy. W przypadku jakichkolwiekt nieścisłości lub ukrytych wad technicznych nie mamy możliwości rościć pełnej należności jaką zapłaciliśmy nie ma możliwości odzyskania kwot nie zaewidencjonowanych na fakturze/umowie pisemnej... jest to złodziejski chwyt/patent jak na bazarze ale bardzo często stosowany w praktyce...

 

-> Kupujemy Passata:

 

Zdecydowałeś się i już wiesz – to ten model. Zanim pojedziesz oglądać upewnij się, czy samochód posiada komplet dokumentów. Jeśli właściciel będzie na tyle dobry i poda Ci VIN (ale to działa tylko w przypadku samochodów ściągniętych z zagranicy), to możesz z tym VIN pojechać do serwisu i sprawdzić historię samochodu. Gdy jednak VIN dowiesz się dopiero przy oglądaniu auta – natychmiast pojedź do serwisu i sprawdź samochód. Najczęściej 10 letnie samochody ściągnięte z Niemiec z zapewnianym przez właściciela oryginalnym przebiegiem 150 000 można między bajki włożyć. Tak jest w 90% przypadków. Dlatego tak ważne jest, by potwierdzić historię samochodu. Bo książkę przeglądów można zrobić w ciągu wieczora! A czystą można kupić na Allegro za marne grosze. Podobnie jak pieczątkę serwisu można szybko dorobić. Zatem nieufność przede wszystkim! Najlepiej byłoby umówić się ze sprzedającym we własnym mieście i pojechać do własnego mechanika, ale skoro się nie da, to należy zorientować się w adresach mechaników z miasta i udać się do wyznaczonego przez nas (albo zrobić badanie w serwisie).

 

Nie kieruj się emocjami – kalkuluj chłodno. Pamiętaj o nadrzędnej zasadzie, to nie Ty masz kupić samochód. Tobie nie zależy – jest w tej chwili bardzo duży wybór. Najczęściej to sprzedawcy zależy na pozbyciu się samochodu! I w tym tonie prowadź negocjacje!

 

Oglądasz Passata. Nie ma tak, że używany samochód nie mógł być lakierowany. Obcierki parkingowe, przytarcia czy też najechanie na słupki – to rzecz normalna. Tak więc lakierowanie błotnika czy drzwi nie przekreśla samochodu. Najważniejsza jest podłoga. Jej przyjrzyj się uważnie, czy nie ma szpachli i czy jest cała i równa. Delikatne wgniecenia znajdujące się na wypustkach pod siedzeniami kierowcy i pasażera nie przekreślają samochodu. One są najniżej położonymi rzeczami z płyty podłogowej i każdorazowy zjazd z za wysokiego krawężnika kończy się pogięciem tego elementu. Pogięcie jest łagodne tak jakbyś wcisnął kawałek dużego arkusza blachy do środka. Gdy już wizualnie sprawdzisz samochód z zewnątrz pora na zajrzenie do środka. I tu wychodzą grzeszki Passata, dzięki którym możesz sporo utargować, lub zrezygnować z zakupu.

 

Krańcówki w drzwiach. Otwórz Passata wszystkimi drzwiami. Każdorazowo patrz czy zapala się światło w kabinie. Jeśli nie – to na 90% wina zmory Passata – krańcówek w drzwiach. Zależy która krańcówka jest zła – jeśli tylna to koszt jej wymiany to ok. 400 zł. Przy przednich koszt to ok. 1000 zł. I takie upusty w cenie trzeba negocjować.

 

Następną zmorą jest woda pod dywanikami. Jeśli jest ciepło – przejedź się na myjnie. Koniecznie podnieś dywaniki i sprawdź czy jest sucho. Najczęściej za wodę w samochodzie odpowiada zapchany odpływ wody pod akumulatorem lub na podszybiu. Koszt usunięcia usterki zerowy, tylko trzeba samochód porządnie przewietrzyć! Jeśli jednak samochód zalany jest od strony kierowcy – możesz się liczyć z kłopotami z powodu zalania modułu komfortu. By sprawdzić jego działanie – zamykaj i otwieraj centralny zamek, w przypadku oryginalnego auto alarmu zobacz czy alarm się załącza, czy szyby są domykane (o ile taka funkcja jest uaktywniona). Sprawdzamy czy wszystkie drzwi zamykają się i otwierają jednakowo lekko. Wyjątek mogą stanowić drzwi kierowcy, które mogły opaść. Passat jest dość trwałym samochodem i po jego wnętrzu nie widać śladów zużycia – co skwapliwie wykorzystują nasi handlarze dlatego tak ważną rzeczą jest sprawdzenie prawdziwego przebiegu samochodu. Pamiętaj, samochody używane w Niemczech zużywają się mniej, a jak są regularnie serwisowane, to przebiegi rzędu 200 lub 300 tysięcy jeszcze wcale nie świadczą o tym, że samochód nadaje się na złom. Czasami jest w o wiele lepszej kondycji niż ten, który zrobił tylko 100 000 po Polskich drogach. Sprawdź szyby. Powinny mieć takie same daty produkcji. Wyjątkiem są (niestety) szyby od strony pasażera. To, że wstawiona jest tam nowa szyba nie oznacza stłuczki, tylko najczęściej to, że radio zostało pożyczone bez zgody właściciela. Szyba przednia. Jeśli jest wymieniana, a właściciel przedstawi Ci fakturę na szybę – pojedź do zakładu, gdzie szyba była robiona. Niekoniecznie oznacza to że była robiona po wypadku. Szyba jak każdy materiał się zużywa i czasem trzeba ją wymienić dla własnego bezpieczeństwa. Jeżeli właściciel od razu zaznacza, że to zrobił, a Ty nie widzisz niepokojących objawów z przodu samochodu – możesz mu wierzyć na słowo! Naciśnik hamulec – zobacz czy zapaliły się światła STOP. To niestety kolejna bolączka Passata. Na szczęście wymiana mikrowyłacznika nie jest aż tak droga!

 

Warto zajrzeć do bagażnika i skonfrontować tzw wlepę znajdującą się w miejscu na koło zapasowe z wlepką w książce przeglądów. Powinny być identyczne!

 

-> Po takich oględzinach ruszamy!

 

Sprawdzamy zawieszenie. Czy nie skrzypi i nie trzeszczy. Puszczamy kierownicę i przyspieszamy, a następnie hamujemy. Samochód nie ma prawa ściągać. Gdy ściąga – sprawdzamy ciśnienie w oponach. Następnie najlepiej jest rozpędzić się na mało uczęszczanej drodze i dość mocno zahamować. Gdy samochód ma sprawny ABS nic złego nie powinno się dziać. Przy samochodach z ESP ruszamy dynamicznie starając się zerwać przyczepność (pisnąć oponkami). Wtedy do akcji wkracza ESP i na desce miga kontrolka koloru żółtego. I jest to normalny zdrowy objaw działania systemu! Sprawdzamy tempomat włączając i programując go. Samochód musi utrzymywać zadaną prędkość. W przypadku skrzyń manualnych sprawdzamy czy biegi wchodzą precyzyjnie i bez oporów. W przypadku automatów czy przełączanie odbywa się płynnie i bez szarpnięć oraz czy działa kick down (przy gwałtownym wciśnięciu pedału przyspieszenia do oporu czy skrzynia natychmiast redukuje biegi).

 

-> Sprawdzamy silnik (część wspólna)

Dobrze jest, jak na silniku widać brud eksploatacyjny. Od razu widać gdzie silnik gubi olej. Świeżo wymyty silnik może budzić podejrzenia, że coś właściciel chce ukryć. Wyjmij bagnet i sprawdź olej na nim. W Dieslu olej będzie czarny i jest to rzecz raczej normalna. Sprawdź, czy w oleju nie ma drobin metalu lub innych cieczy. Obecnośc dyskwalifikuje silnik. Przysłuchaj sie brzmieniu silnika na obrotach jałowych i na wyższych, czy nic nie stuka puka czy rzęzi. Sprawdż koła pasowe. Powinny chodzić idealnie prosto i nie bić na boki. Bijące koło - to 90% stłuczka, która spowodowała wbicie chłodnicy w koło.

 

-> Sprawdzamy silnik benzynowy:

Poproszę właścicieli tychże silników o kilka słów na temat jak sprawdzić takowy silnik i na co zwracać szczególną yuwagę.

 

-> Sprawdzamy silnik Diesla:

- włączamy trzeci bieg i buta mu i patrzymy czy nie ma żadnych niepokojących objawów (szarpanie, zamulenie itd itp.) Samochód powinien przyspieszać płynnie i dość żwawo. Warto zerknąć czy nie zostawiamy za sobą chmury czarnego dymu. Sprawdzamy czy turbina ładnie pompuje. Sprawdzamy, czy za samochodem nie ma najgorszego – niebieskiego dymu! Gdy pojawi się dość intensywny czarny – warto jest powtórzyć eksperyment jeszcze raz. Być może to tylko nagromadzona w wydechu sadza zaczęła się wypalać. Jeśli jednak taki efekt powtarza się ciągle a przy okazji samochód jest zamulony – sprawdź rury od turbiny poprzez Intercooler do silnika. Jak to te rury – możesz samochód brać. Jeśli nie – lepiej sobie taki egzemplarz odpuścić. Rury najlepiej wymienić od ręki, a z właścicielem ugadać zniżkę za naprawę. Warto też poprosić właściciela, aby przejechał się samochodem. Zwróć uwagę jak wyłącza samochód po zatrzymaniu. Jeśli jeszcze trzyma go na wolnych obrotach przez te pół minuty – znaczy że zna się na rzeczy i o Turbo martwić się nie musisz. Jeśli jednak gasi od razu – no cóż. Po dynamicznej jeździe takie postępowanie może mieć dla turbiny przykre konsekwencje! Oczywiście patrzymy na wszystkie wycieki.

 

-> Sprawdzamy wszystkie dodatkowe rzeczy.

Sprawdź koniecznie działanie klimatyzacji. Czy chłodzi jak jest gorąco? Czy nie idzie z niej dość nieprzyjemny zapach? O centralnym zamku i alarmie pisałem. Sprawdź podnośniki szyb, regulację i grzanie lusterek. Jeśli masz fotele elektryczne to także je sprawdź. Zobacz stan hamulców i opon. Olej i rozrząd najprawdopodobniej będziesz musiał zrobić jak najszybciej (dla spokojnego sumienia i żądaj jakiejś obniżki). Jeśli samochód ma senony – zapal ke. Powinny świecić jednakową barwą. Inna barwa w stosunkowo młodym samochodzie (do 5 lat) sugeruje wymianę xenona, a tak trwałej „żarówki” raczej bez powodu się nie wymienia. Czasami możesz zauważyć, że światło drga. Nie jest to żaden objaw wypadku, tylko kolejny malutki grzeszek tego modelu.

 

Przy kupnie warto zwracać uwagę na wymienione części i to na jakie zostały wymienione. Widać czy poprzedni właściciel dbał o auto, czy tylko lepił braki najtańszym szambem wśród części zamiennych. Po to, aby tylko auto dojeździło do dnia sprzedania

 

Generalnie musisz się liczyć z tym, że do zakupionego Passata będzie trzeba na starcie jeszcze te 3 000 dołożyć, więc nie kupuj samochodu kwotowo na styk.

 

Jeśli na coś kupujący ma zwrócić uwagę - poproszę o wypunktowanie tego poniżej

 

-> Na zakończenie w telegraficznym skrócie typowe grzeszki, na które należy zwrócić uwagę:

- Woda pod dywanikami

- Moduł komfortu

- Krańcówki w drzwiach

- Zawieszenie (dotyczy szczególnie Passata z lat 1996 – 2000)

- Niepokojące objawy w silniku diesla (czarny bądź niebieski dym)

 

Poproszę o uzupełnienie tego skrótu poprzez wpisanie swoich uwag poniżej!

[M] dopisałem ;)

 

Na razie to tyle porad i rad. Użytkowników tych modeli proszę o jeszcze – poradnik będziemy na bieżąco aktualizować

 

Podziękowania dla (są to użytkownicy, których opinie znalazły się w powyższym poradniku!):

 

Magda, supinski88, Damian GCK01, Arek Puto, zibi-r, a_r_t_i, krys_kl, Krawcol, the.wolf, Archos, maleńka, pol7777, xadamx1, Max2004, krzys1980

 

Część opisów, które wykorzystałem proszę o usunięcie - wprowadzają niepotrzebny tłok. Po usunięciu zabawę zaczynamy od nowa i uzupełniamy brakujące opisy

 

 

Edytowane przez rainman777

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Gość Krawcol   
Gość Krawcol

Z tego co zrozumialem, mamy tutaj dopisywac...

 

Pozostałe silniki Diesla są godne polecenia. Jako złoty środek zalecane są silniki 115 i 130 konne (odpowiednio dla modeli 3b i 3bg) oraz dla bardziej wymagających 2,5 V6 o mocy 163 i 180 koni! Co do spalania – można się niemiło rozczarować

Ja bym dodal, ze 163KM wystepowal tylko z napedem na przod, a 180 w wersjo 4Motion. Do 1999 (chyba) byla uzyta nazwa Syncro (zamiast 4Motion) i wystepowala ona z silnikami 2.5 TDI (150KM), 2.8 benz.... I mozliwe, ze jeszcze z jakims ;)

 

Magda, supinski88, Damian GCK01, Arek Puto, zibi-r, a_r_t_i, krys_kl, Krawcom, the.wolf, Archos, maleńka, pol7777, xadamx1, Max2004, krzys1980

Poprosze o poprawienie mnie na Krawcol ;)

 

Moze rowniez dodalbym propozycje, ze jesli slyszymy szum dochodzacy z okolicy przodu lub dachu (mimo, ze jest szyberdach) to odkrecmy bat antenowy i jedzmy bez niego-szum moze ustapic a my nie bedziemy obawiac sie grubszej usterki, ktora wywoluje szum ;)

Rowniez nie ma co sie obawaic elektrycznie skladanych lusterek-mimo ikonki przy "joystick'u" wiekszosc paskow ma lustreka skladane recznie.

Warto zajrzeć do bagażnika i skonfrontować tzw wlepę znajdującą się w miejscu na koło zapasowe z wlepką w książce przeglądów. Powinny być identyczne!

Jesli mamy juz ksaizke serwisowa warto ja rowniez skonfrontowac z baza danych w ASO VW, czy wpisy sie zgadzaja... Ostatnio coraz wiecej aut ma podrabiane ksiazki serwisowe... I to nie tylko te juz sprowadzone, ale ksiazki sa tez podrabaine przez Niemcow (kolega z Golfem mial taki przypadek kilka dni temu).

Jesli auto zostalo sprowadzone z zagranicy, to mozemy ksiazke skonfrontowac w kazdym ASO VW, jesli natomisat samochod zostal zakupiony w kraju-tylko w ASO, gdzie auto bylo serwisowane.

 

Z lektury forum i nie tylko-unikajmy samochodow po przekladce z anglika. Niestety jest to juz zaawansowana elektronika i o ile przeszloby auto z poczatku lat '90, to w wypadku Passata B5 jest wiele problemow i nic nie bedzie juz w 100% dzialac po przerobce... Warto tez upewnic sie, czy auto nie bylo przerobione, tylko komisant przed nami to ukrywa (byl taki przypadek na forum, chyba z kablami telefonicznymi w przerobce)....

JAk jeszcze cos mi przyjdzie do glowy to dopisze :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość uki145   
Gość uki145

Witam!

I. odnosnie silników 1.8 20v ,niezaleznei od wersji (wolnossaca czy doładowana) szczególną uwage nalezy zwrócic na stan głowicy (hydrauliczne kompensatory luzu zaworowego ,łancuch rozrzadu i jego napinacz) .niestety w wyniku wady konstrukcyjno- materiałowej juz po przebiegu około 120 000 km( i nawet w bardzo zadbanych eksploatacyjnie silnikach) pojawia sie powtarzalna i zaobserwowana na wielu silnikach(takze w audi,seacie ,skodzie ) usterka w/w elementów. objawy bardzo łatwo zdiagnozowac :

1.

łańcuch i jego napinacz :rzężenie dobrze słyszalne na ciepłym silniku z okolicy tylnej czesci głowicy(na silniku/oleju zimnym , usterka praktycznie niesłyszalna),nie nalezy tego bagatelizowac bo koszty usuniecia usterki zaczynaja sie od około 1000 zł do ponad 2000 w zaleznosci od modelu 1.8 20v i kosztów robocizny (oczywiscie poza aso)

2.

kompensatory :charakterystyczne tyktyktyk z okolicy głowicy ,które jest słyszalne szczególnie przy zapalaniu zimnego silnika ,a takze ciepłego po kilkunastominutowym zgaszeniu . jesli stukanie cichnie po 5-30 sekundach od zapalnia to nie ma jeszcze tragedii jednak oznacza to ,ze kompensatory nie trzymaja juz fabrycznych parametrów i za jakies 50-100 tys km bedzie potrzebna ich wymiana . koszt znów bardzo wysoki ,bo mamy 20 sztuk po około 60 zł kazdy plus robocizna .jazda z ciagle stukajacym kompensatorem doprowadzi w koncu do zniszczenia wałka rozrzadu lub całej głowicy .

 

W 1.8 T trzeba zwrócic tez szczególna uwage na pompe oleju(poczatkowe modele miały problemy z przytykajacym sie otworem ssaka ) i turbine( w modelach do 2000 roku istniej e powtarzalna wada fabryczna układu smarowania turbiny(tzw zle umiejscowiona rurka doprowadzajaca olej do turbiny ma tendencje do zmniejszana swojej przepustowosci z biegiem lat eksploatacji co w koncowycm rozrachunku doprowadza do zatarcia turbiny ). jesli turbo jest ok zdiagnozowac tego procesu sie nie da ,ale mozna profilaktycznie wymienic rurke(ok 200 zł plus robocizna )

 

II. B5 to pojazd z mający wiele wad konstrukcyjnych niezaleznie od silnika wystepuja we wszytskich b5 3b:

1. przednie zawieszenie jest bardzo skomplikowane i niestety delikatne (czego nie mozna zwalic tylko i wyłacznie na polskie drogi ,bo sa równei skomplikowane konstrukcje ,np japonskich producentów charakteryzujace sie wyzsza trwałościa i nizszymi kosztami serwisu) generuje spore i częste koszty(komplet srednich jakościowo wahaczy to wydatek około 1500 zł z robocizna , w polskich warunkach wytrzymuje około 60-80 tys km).podobny przebieg wytrzymują łaczniki stabilizatora (tutaj koszt zdecydowanie nizszy ). plus za bardzo trwałe amortyzatory i tylna belke)

2.centralny zamek sprawia spore problemy eksploatacyjne,nawet w zadbanych i garazowanych egzepmlarzach (wspomniany moduł komfortu i poszczególne zamki w drzwiach . to na prawde irytujace: moje doswiadczenei z passatem(mam auto od nowosci ,czyli 9 lat) jest takie,ze do dziaj wymieniłem juz 3 zamki (prawy przod po 4 latach eksploatacji ,lewy i prawy tył odpowiednio po 7 i 9 latach: cholerstwo rozleciało sie i całkowicie blokowało drzwi : koszt zamka w ASO około 450 zł plus robocizna )

III. jest też duzo plusów ,

1.b5 to pojazd przestronny, zapewniajacy poczucie duzego komfortu i wrazenie dobrego dopracowania parametrów poszczególnych elementów(silniki ,skrzynia biegów zawieszenie pod katem prowadzenia i i tłumienai nierównosci)

2. bardzo dobre zabezpieczenie antykorozyjne (nadwozie i zo wazne podwozie ) jedyna mozliwosc wystapienia rdzawych wykwitów w okolicach tylnej klapy ;rejestracja i tylnych nadkoli : sa to jednak na prawde symboliczne uwagi

3. bardzo dobra pozycja za kierownicą (fotele szczególnei wersje z pełna regulacją )

Pozdrawiam

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Michal.Enter    10

Egr tez można sprawdzić czy nie leje. Daty produkcji mieszka i gałki zmiany biegów, kierownicy, air bagów, napinaczy pirotechnicznych i czy ew. nie wystrzelone to moze świadczyć o zderzeniu a nie o stłuczce. A no i data prod. ksiązki serwisowej.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ArekP    10

Witam,

Ja narazie swoim passatem 1.8 20V przejechalem ok 4 tys km, czyli praktycznie nic. W kazdym razie zalozylem do niego gaz, sekwencja troche kosztowala ale jak narazie moge powiedziec ze oplacalo sie. Samochod pali mi srednio ok 11 litrow (jest w tym troche jazdy miejskiej) a na trasie nie zaluje go tez za bardzo. Moze i jest delikatnie wyczuwalna strata mocy, ale to tez wg mnie kwestia jakosci paliwa. W kazdym razie, przy zakupie zastanawialem sie nad dieslem, ostatecznie kupilem benzyne i jestem bardzo zadowolony. Autko jest ciche i przyjemnie pracuje. Jest tez czym pojezdzic a wbrew pozorom nie pali znowu tak duzo. Szczerze spodziewalem sie wiecej. Jedyne przed czym moge przestrzec, o czym dowiedzialem sie od mechanikow, to ze niestety eksploatacja silnika niestety nie nalezy do najtanszych. Za to ucieszyli mnie tym rowniez ze to bardzo zywotne silniki i jesli chodzi o instalacje gazowe, to nie ma z nimi problemow.

Jednym z mankamentow, choc jest to drobiazg, to przepustnica ktora przy ew. kazdorazowej wymianie oleju nalezy "zrestartowac". Nie jest to nic powaznego, ale te silniki tak maja, ze blad pracy tego elementu powoduje lekkie szarpanie silnika. Poprawa tego to jedynie podlaczenie samochodu pod komputer i tyle.

Jesli chodzi o zakup auta, to na co wg mnie warto zwrocic jeszcze uwage, to szczeliny miedzy blotnikami i a klapa przedni i tylnia, w drzwiach itd. Maja one byc rowne, jesli tak nie jest, tzn oczywisice ze "cos" bylo, choc niekoniecznie autko od razu musi byc po wypadku. Warto dokladnie pod swiatlo obejrzec boki auta, wtedy przy sprytnym oku mozna zauwazyc delikatne ryski swiadczace o tym ze auto bylo szpachlowane. Oczywiscie w tym momencie najlepsze byloby skorzystanie z czujnika grubosci lakieru jesli jest taka mozliwosc. Warto tez zwrocic uwage na opony, czy data produkcji wszystkich czterech jest jednakowa.

PozdraVWiam i zycze owocnych zakupow,

Arek :vw:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ziomal-stm    10

To ja może powiem troche o silniku i elektronice, ale pod kątem przekładki z anglika.

 

No cóz - takie zagrania się często zdarzają - mówią że z niemiec, a się później okazuje że lipa. Anglicy wogóle nie dbają o samochody - to trzeba im przyznać - leją bylejakie oleje, nie robią przeglądów, nie prowadzą książki serwisowej ipt (zdarzają się wyjątki). Passata jest bardzo łatwo przerobić, a ktoś kto wie jak to zrobić nie wywoła błędów w komputerze (wystarczy zrobić to spokojnie).

 

Sprawdzanie pod kątem: anglik, czy nie

Oprócz tych czynności napisanych wcześniej warto sprawdzić sposób ułożenia linki gazu, przewodu dostarczania powietrza do wspomagania hamulców, ułożenia kabla do komputera i ogólnie sposób ułożenia przewodów, kabli z komory silnika do komory gdzie znajduje sie np: akumulator. Łączenia powinny byc wykonane starannie i mocno sie trzymać. Również dobrze poszukac sobie oznaczenia na wlepce (trzy pierwsze litery oznaczają rynek na który auto jest dane np: X2B dla Angli) więc warto sobie zapisać możliwe kombinacje dotyczące angli. Co do wnętrza - jak jest starannie zrobione to nic pozoru nie widać. Sprawdzany, czy pokrywka bezpieczników dobrze siedzi i same bezpieczniki, czy nie sa przykrywane przez ramę deski rozdzielczej.

 

Jak mi się coś przypomni to napiszę.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
zuse    10

Ja dorzuce 3 grosze do spraw blacharskich....

VW PASSAT 3BG ma dosc ciekawe rozwiazanie, jak sprawdzic czy nie byl walony i potem naprawiany.

Podczas procesu zgrzewania blach, automat zgrzewalniczy w miejscu punktowego zgrzania zostawia wglebienie (lekko wytopiony dolek). Potem na to jest nakladany lakier wielowarstwowy ALE dolek nadal zostaje !!

jesli samochod byl nieumiejetnie naprawiany to TE w/w dolki po zgrzewach sa zaszpachlowane lub ich wyglad jest odmienny od dolkow np. po drugiej stronie auta. Proponuje dla testu otworzyc drzwi i przyjrzec sie powierzchni styku drzwi z nadwoziem lub zsunac jakas uszczelke nadwozia, uszczelniajaca ktores drzwi (bagaznik tez).

Malowanie komory silnika i plyty bagaznika jest ciekawie zrobione. Komora silnika jest pokryta lakierem TYM samym co nadwozie ALE matowe, bez warstwy bezbarwnej nadajacej polysk. Wneka kola zapasowego jest pokryta 1 warstwa lakieru..tak ze przeswituje podklad.

 

 

Druga sprawa VW dosc dokladnie pasuje blachy nadwozia. Wystarczy podejsc do jednej szczeliny pomiedzy elementami np.: blotnik-maska i dotkanac tam palcem. Nastepnie zrobic identyczna czynnosc w dokladnie tym samym miejscu po drugiej stronie nadwozia. Odczucie wielkosci szczeliny MUSI BYC TO SAMO !!

 

oto moje 3 grosze :ok:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
chevy    10

witam! to moj debiut na tym forum

 

przymierzam sie do zakupu passata i sledze to forum od 4 godzin.

 

jezeli w poblizu zakupu samochodu nie ma serwisu to w jaki sposob moge sprawdzic faktyczny przebieg.

 

sprzedawca sprowadzil samochod dla siebie (jest to osoba prywatna a nie handlarz) i jezdzi nim rok. ma 150.000 Km

samochod z roku 2002 silnik 100Km 1.9 TDI

 

prosze o pomoc, gdyz bedzie to moj pierwszy samochod i nie chcialbym trafic na bubla i stracic swoje oszczednosci. wiem ze to solidna marka i jezeli wszystko bedzie ok to spokjnie zrobie nim 100.000 czyli lacznie bedzie mial 250.000.

 

czy jest jeszcze mozliwosc zeby sprzedac samochod kradziony i jak sprawdzic czy nie jest kradziony? czy w przypadku aut sprowadzonych np z 2002r drukuje sie karty pojazdu??

 

z gory dziekuje i mam nadzieje ze wkrotce bede stalym bywalcem tego forum

 

pozdrawiam

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość Igoor   
Gość Igoor

90'tki nie nadaja sie do wyprzedzania.. hmm.. zawsze mozna chip tunign zrobic :> a podobno wlasnie wersjie "AHU" (pamietam dobrze?) sa dla duzych przebiegów siegajacych >0.5mln.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
sipowitz    10

Igoor, no co ty?!? Masz kombiaka? Faktem jest, że 90-tki trzeba dopieścić, tzn. przejrzeć turbo, uszczelnić doloty, oczyścić intercooler, wyczyścić i przytkać EGR, przejrzenie (wycięcie) katalizatora i wtedy uzyskuje się sympatyczne delikatne ssanie w fotel. :)

zuse, dołączę się do Twojego wywodu na temat szczegółów blacharskich. Już kiedyś o tym pisałem, powtórzę się. Chodzi o to, że na wszystkich słupkach drzwi, gdzie są zamocowane uchwyty od zamków znajdują się linie regulacyjne wytłoczone na tym właśnie uchwycie i dodatkowo na lakierze słupka do którego są przykręcone. Oczywiście jeżeli linie na lakierze są niewidoczne, to trzeba przejrzeć miernikiem grubości lakieru całe auto. Oczywiście jak wspomniałeś, wszystkie blaszki w tym i te linie są zawsze ustawione na środku, jeśli jest inaczej - to miernik w łapkę.

Michal.Enter, co do książki serwisowej... Oczywiście jeżeli książka o której piszesz jest pierwsza, to ok, data musi pasować z datą produkcji. Jednak przy dużych przebiegach zwykle są 2-3 książki i tutaj już adekwatnie do upływającego czasu daty książek są rosnące, zresztą logika na to wskazuje.

ziomal-stm, co do anglików... Oczywiście są też sztuki zrobione mniej estetycznie, tzn. było kilka przypadków na forum, że człowiek miał wątpliwość co do autka, że mu się szyki zamiast opuszczać podnosiły, że lewarek od hamulca ręcznego był bliżej fotela pasażera i że uchwyt do napojów otwierał się również w stronę pasażera, że czujnik temperatury klimatornika też był po stronie pasażera. Wyszło, że był to kiepsko przerobiony angol.

 

To na razie tyle z mojej strony... :cwaniak:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
sipowitz    10
Co do silnika Diesla – raczej nie polecane są silniki 90 konne, które mają opinię silników do raczej spokojnej jazdy, niż do wyprzedzania. Mają one również fabryczny defekt w komputerze sterującym (błąd w sofcie) co przy dłuższej eksploatacji objawia się trudnym uruchomieniem silnika.

Koledzy, czy ktoś z Was zauważył powyższy defekt? Ja nigdy!!! To jest jakiś mit!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość dayv   
Gość dayv

Siema :]

 

 

Mialem srebrna strzale 3b z 99` 1.9tdi 1z 90ps avant

 

Auto w miare komfortowe powiedzialbym ze miekkie dosc dobrze trzyma sie drogi ale ciezko wyczuc keidy przednie kola traca przyczepnosc ogolnie ok. Zawiecha trzymala sie dobrze jak sie ja juz zrobilo..... Nękających drobnych problemow to:

mikrostyczniki

warjujeacy komfort

tylnia wycieraczka kaput

Bywaja w tych modelach rozne swierszcze.... ciezkie do usuniecia

psujace sie bębenki(a raczej mikrostyczniki)

kiepskie oswietlenie drogi

90 koni to dramat.....pod wzgledem mocy....

bardzo slabe wyciszenie... silnik powyzej 3tys. jest mega nachalny

plastiki takie sobie.... ale trwale

Widac ze ten model sie zestarzal

Skrzynia moglaby byc bardziej precyzyjna... (tam samo chodzi w starym caddym...)

 

 

co do plusow wyzej wspomnianych sa jeszcze

 

super niskie spalanie !! to nie mit 6l w miescie ropki !! 5.5 trasa !! Nie ma drogiego takeigo auta !!

niezawodny (tzn nagle nie bedziesz zmuszony czekac na pomoc drogowa)

po wymianie swiec i dobrego aku nie ma zimy zeby nie odpalil

w miare bezpieczny

w miare komfortowy

duzy bagaznik(ale jest problem z roleta w audicy kotra teraz mam jest to o wiele lepiej rozwiazane)

nie wiem czy ten silnik mozna zajezdzic....

 

 

Teraz pomykam c5 a6 2.5tdi akn i powiem tyle.....

Jak dziala ten silnik to wrazenia z jazdy sa bardzo dobre i auto super cieszy widac ze a6 bylo ponad 2x drozsze od passata dlatego nie będę wymienial co jest lepsze bo to byloby niesprawiedliwe...

 

ps. Radzilbym sie zastanowic nad c4 2.5tdi 5r 140ps . Silnik nie do zdarcia. Zawieszenie nie do zdarcia. W srodku jest naprawde ladnie pwoiedzialbym ze lepiej niz w 3b (napewno lepiej wykonane) Blacha omg.... full ocynk i jak sie trafi dobra wersje z 96` na aluskach w czarnej perle + chromy to auto naprawde ma prezencje super dla rodziny(choc ma bardziej plaski bagaznik nizeli passat)

 

 

:vw: jest dobry, audi jest poprostu lepsze.... ALE ja (bo jak wiadomo ja tylko reprezentuje) jezdze peugotem 306 1.4 i powiem wam ze nie ma lepsego auta jak honda prelude 2.0 na ktorego juz odkaldam kase :evil::rotfl::hurra:

 

Peugota kupuje idiota :krzeslem:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
zibi-r    10

Jestem

 

co do 90 koników / motor AHU/ 1998 bardzo przyjemny i żwawy , jeżdżę już 2 lata , to że do wyprzedzania lipa to mit , ja nie narzekam. Zwłaszcz teraz jak od kilku m-cy mam zatkany EGR .Nie ma tez problemów z odpalaniem , nie widzę problemów , czy taka czy inna temparatura , autko garazowane pod chmurką . Z autem no problem , ostatnio jedynie chłodnica puściła , podobno to dolegliwośc Pasków 10 letnich , ale kupiłem nówke na allegro 260 złotych z przesyłką i na razie ok. Poza tym autko wdzięczne jak sie o nie dba , tj. oleje , filtry itp. w miare regularnie .

Serwis w Koszalinie poda po numerach VIN historię samochodu , kosztuje to o ile pamiętam ok. 70 paru złociszy- info sprzed miesiąca.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość p_a_s_e_k   
Gość p_a_s_e_k

Proponuję jeszcze sprawdzić czy węże chłodzenia nie są twarde. Jeśli są twarde na całkowicie zimnym silniku to odpuszczamy wóz bo to prawie na pewno wina uszczelki pod głowicą albo co gorsza pękniętej głowicy lub bloku. Jeśli są twarde na rozgrzanym, a po odkręceniu i zakręceniu korka od zbiornika wyrównawczego znowu szybko twardnieją odpuszczamy wóz.

 

Eksperyment z butowaniem na trójce poprzedziłbym przeczyszczeniem układu wydechowego poprzez przebutowanie samochodu na dłuższym odcinku (np. na autostradzie jeśli jest w pobliżu).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
the.wolf    30

co do ogladania 1.8T to:

patrzymy na sprezarka czy nie ma wyciekow przede wszystkim na stroie gorącej.

Jak silnik zimny prosimy kogos o odpalenie silnika i ogladamy czy z wydechu nie pojdzie chmurka oleju (tylko w lecie bo w zimie i tak para wodna ucieka)

Jak jest silnik rozgrzany, na postoju wickamy gaz na 5tobr i trzymamy ze 30s po czym puszczamy i patrzymy czy nie ma siwej chmurki.

Zeby dobrze zbadac silnik sugerowalbym wizyte na hmownii. Wszystko wtedy wychodzi.

Jak ktos jest sprawny to moze zdjac rure z dolotu i sprawdzic ile oleju jest w dolocie. Warto sprawdzic poloczenia zaworków n249(jesli jest) i n75, jak wygladaja przewody, czy oryrinalne czy nie. (ja mam nie oryginalne bo wymeinilem te gowniana parcianke:))

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość mazi82   
Gość mazi82

witam pasjonatow passata :)

Obecnie jestem posiadaczem Forda Mondeo z silnikiem TDCi 130KM ktory posiada wade fabryczna pompy wysokiego cienienia, wtryskiwaczy i w ogole firma Delphi w ogole sie nie postarala. Jestem przed sprzedaza tegoz nieudanego modelu i bardzo powaznie zastanawiam sie nad Passatem.

 

Czytam i przegladam forum aby juz nie naciac sie na wady fabryczne, przy zakupie VW. Z tego co przeczytalem nie ma jakby idealnego VW. Zawsze cos tam jest. Do tego wszystkiego jakiegos Diesla poszukuje.

 

Od samochodu oczekuje:

-wystarczajacej mocy w stos do wagi aby dlugie trasy jak i manewry wyprzedzania byly przyjemnoscia a nie zmora.

-komfortu jazdy

-na ile to mozliwe malego spalania jak na ten samochod

-oraz nienajdrozszych elementow eksploatacyjnych ktore trzeba okresowo wymieniac i naprawiac

 

Po zakupie wchodzi w gre wymiana wszelkich plynow, filtrow, pewno i rozrzadu, opony. Jak wiemy nie jest to niestety tania przyjenosc.

 

Prosze o konkretne wypowiedzi nad Dieslem, jaki silnik, jakie problemy najczestsze, czego napewno nie kupowac, a co warte jest polecenia.

 

Mysle o Passacie 3BG 3B3 lub 3B6 do 10 000 euro (wole sedana).

Wchodzi w gre mysle Silnik:

1,9 TDI-PD (101KM)

1,9 TDI-PD (105KM)

1,9 TDI (110KM)

1,9 TDI-PD (115KM)

1,9 TDI-PD (130KM)

2,0 TDI-PD 8V (136KM)

2,0 TDI-PD 16V (140KM)

 

Nie jezdzilem jeszcze nigdy Passatem wiec napiszcie prosze co i jak.

Czy moze wlasnie Diesel to pomylka.

 

dzieki :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość radekiada   
Gość radekiada

Kategorycznie nie zgadzam się z opinią, że 1,6 jest za słaby!!!!!!!!!!

Dlaczego tak sformułowana jest opinia ? !!!!

Autor powinien powiedzieć np.

"moim skromnym zdaniem 1,6 jest ...","uważam, że 1,6 jest ..."

" część opini uważa...", "niektórzy twierdzą...."

Znam wielu ludzi , którzy stwierdzą, że 150 KM to za mało, 210 KM to pryszcz przy 300.

Dla mnie , i nie tylko dla mnie !!! jest idealny . Pojechałem na zachód, po diesla. Niestety okazało się że

musiałbym dopłacić min 5000 zł. Trafił się ten , z 1,6 i pełnym wyposazeniem. Od tamtego czasu nie chce już diesla

i nic innego. Jestem zaskoczony tą jednostką, jego eksploatacją , kosztami itp.

Pewne jest,że opinia jaka tu została na wstępie przedstawiona nie jest obiektywna ale opiniotwórcza i proszę

pomysleć jak czują się właścixiele tych modeli. Nikomu nie chodzi o konflikt tylko o staranne dobieranie słów.

nie wiem czym autor jeździ, zapewne nie wsiadł nigdy do 1,6.

Faktem jest,że TDI przeważa ilościowo na drogach i stąd też gdy kazdy chwali swoje nonszalancko odmosi się do innych. Iwydaje mi się ,że to stąd taka opinia. NIESŁUSZNA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

 

Posiadacze 1,6 przedstawiajcie swoje opinie !!!!!!

Jest nas zdecydowanie mniej ale jak nie powiemy nic to nikt nic nie usłyszy.

Będzie tylko ,że TDI TDI... w TDI zepsuło sie to ... i tamto i jeszcze to...

Fakt ...co macie pisać jeśli się nie psuje nic. Tak jak u mnie. Bo silnik a nadwozie to co innego

wszyscy mamy to samo i tu są te same problemy...jeśli są.

 

Pozdrawiam :)

Edytowane przez Du?y
2 scalone

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość Ravson   
Gość Ravson

Przepraszam ale właśnie jestem na etapie zakupu B5 2000 r. 1,8t i znalazłem 125 konny silnik 20V. Kod silnika APT, mam pytanie jak jest z awaryjnością i eksploatacją tych silników oraz zawieszenia. Z góry dzięki za pomoc.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
the.wolf    30

nie interesowalbym sie na Twoim miejscu silnikiem 1.8. Nie warto. Zapodobny hajs masz 1.8T, duzo lepszy silnik i wieksza przyjemnosc z jazdy.

 

przypadkiem sprzedaje takiego :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Kategorycznie nie zgadzam się z opinią, że 1,6 jest za słaby!!!!!!!!!!

Dlaczego tak sformułowana jest opinia ? !!!!

Autor powinien powiedzieć np.

"moim skromnym zdaniem 1,6 jest ...","uważam, że 1,6 jest ..."

" część opini uważa...", "niektórzy twierdzą...."

Znam wielu ludzi , którzy stwierdzą, że 150 KM to za mało, 210 KM to pryszcz przy 300.

Dla mnie , i nie tylko dla mnie !!! jest idealny . Pojechałem na zachód, po diesla. Niestety okazało się że

musiałbym dopłacić min 5000 zł. Trafił się ten , z 1,6 i pełnym wyposazeniem. Od tamtego czasu nie chce już diesla

i nic innego. Jestem zaskoczony tą jednostką, jego eksploatacją , kosztami itp.

Pewne jest,że opinia jaka tu została na wstępie przedstawiona nie jest obiektywna ale opiniotwórcza i proszę

pomysleć jak czują się właścixiele tych modeli. Nikomu nie chodzi o konflikt tylko o staranne dobieranie słów.

nie wiem czym autor jeździ, zapewne nie wsiadł nigdy do 1,6.

Faktem jest,że TDI przeważa ilościowo na drogach i stąd też gdy kazdy chwali swoje nonszalancko odmosi się do innych. Iwydaje mi się ,że to stąd taka opinia. NIESŁUSZNA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

 

Całkowicie zgadzam się z przedmówcą,moją opinię o silniku 1.6 zweryfikowałem po jeżdzie próbnej i byłem pozytywnie zaskoczony.Po wpisaniu w wyszukiwarkę '' diesel tdi'' wyskoczyły tematy n 75, zapieczone kierownice , brak mocy,trudności z odpaleniem i wiele innych a 1.6 praktycznie bezawaryjny. Po przeanalizowaniu kosztów eksploataji ( nie tylko paliwo) zdecydowałem się na 1.6 do którego założyłem LPG STAG300.Śmigam prawie rok bez najmniejszej usterki a decyzji o zakupie tej wersji silnikowej nie żałuję i powtórzył bym ją dzisiaj bez zastanowienia.Przeczytałem na tym forum stwierdzenie iż skromne oszczędności na paliwie ( prawie żadna różnica cenowa)pochłaniane są przy naprawach silnikówTDI zczym się całkowicie zgadzam

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Bobik    10
nie interesowalbym sie na Twoim miejscu silnikiem 1.8. Nie warto. Zapodobny hajs masz 1.8T, duzo lepszy silnik i wieksza przyjemnosc z jazdy.

 

przypadkiem sprzedaje takiego :)

 

Nie lepszy tylko mocniejszy :). O ile z turbinką nie ma problemów :P. A co do wypowiedzi kolegi Kamila to sie podpisuje :->.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Doc    23

Jeśli ktoś rozważa zakup z silnikiem benzynowym 1.8, to zdecydowania warto brać 1.8T.

Ten motorek daje naprawdę dużo frajdy z jazdy.

Długie przełożenia i sprężarka przyjemnie popycha to auto do przodu. Nie jest to demon prędkości, ale zdecydowanie lepiej sie zbiera niż 1.8

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Bobik    10
Jeśli ktoś rozważa zakup z silnikiem benzynowym 1.8, to zdecydowania warto brać 1.8T.

Ten motorek daje naprawdę dużo frajdy z jazdy.

Długie przełożenia i sprężarka przyjemnie popycha to auto do przodu. Nie jest to demon prędkości, ale zdecydowanie lepiej sie zbiera niż 1.8

 

No pewnie, ze się lepiej zbiera w koncu jest mocniejszy :). O ile turbina nie jest zdechła co pisałem juz wcześniej :P.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Hudzior    10

Witam.

Jestem tu nowy i mam zaniar kupic Passata.

W niemczech znalazlem z 2002 roku po liftingu, 1.9TDI 130KM, z przebiegiem 104tys i napendem na 4 kola, chcialbym sie teraz dowiedziec co koledzy mysla o tym i jak auto sie sprawuje z napedem na 4 kola, czy warto.

Z gory wszystkim dziekuje.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość mr_simon   
Gość mr_simon

Przeczytałem uważnie poradę, ale nadaj to nie wszystko, nurtuje mnie jak dokładnie sprawdzić działanie turbiny, oprócz tego, że się będzie załączać, chodzi mi oto jak powinna "chodzić" turbina, czy ma np. świszczeć a nie gwzidać. Np. kumpel ma Mazdę MPV 2.5TDi (silnik 4 cylindry), gdzie turbina, gdy się załącza to silnik swoim chodem przypomina brzmienie V8 z BMW 750, natomiast koleżanka w VW POLO z 1.9TDi 1Z i u niej po załączeniu turbiny słychać gwizd a z tyłu pojawia się ciemny dym no i bierze olej.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×