Skocz do zawartości

Zebek77

  • Zawartość

    81
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O Zebek77

  • Urodziny 25.08.1977

Informacje osobiste

  • Imię
    Tomek
  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość
    Świętochłowice

Samochód

  • Generacja
    B5
  • Silnik
    B5(3BG) 1.9 TDI-PD 101KM (AVB)
  • Rok produkcji
    2001
  1. Zebek77

    Prośba o kliknięcie i zagłosowanie :)

    Poszło - 108:)
  2. dedmau piszesz o uszczelce pod głowicą? Ten wyciek oleju był mocno widoczny na zewnątrz. U mnie też chyba się płyn w zbiorniczku nie przelewa ale nie zauważyłem też żadnych wycieków oleju, płynu, dymienia, masełka na korku wlewu oleju itp. itd. Spalanie raczej w normie, nie wzrosło jakoś znacząco (waha się w zbliżonych wartościach uzależnionych od sposobu jazdy i dróg które pokonuje - głównie jazda w mieście). Ogólnie silnik dostanie to 90 st (patrząc na zegary bo VAG pewnie pokaże ok.80) ale potrzeba do tego min. 25 km spokojnej jazdy miejskiej (z małą ilością postojów np. światła) albo z 12 km jak się go pogoni -np. autostrada. Po zjeździe z autostrady i zwolnieniu temp. dosyć szybko spada do ok. 80 st (odczyt z zegarów). Ogólnie mam obawy co się będzie działo jak przywali np.-20 st.C.. Co do termostatów to się zgodzę, że są coraz gorsze ale mój chyba trzyma na razie bo węże na chłodnice są ciągle zimne.
  3. Nie nic takiego. Żadnego chipa nie ma!! Ogólnie zakładam że: - termostat sprawny bo niedawno zmieniony do tego węże na chłodnice są zimne - czujnik temperatury zmieniony bo fiksowały wskazania na zegarach - teraz odczytane VAG-iem są zbliżone - świece elektryczne dogrzewania działają co powoduje, że te 50 st osiąga dosyć szybko ale potem już idzie bardzo ciężko Sam nie potrafię znaleźć powodów takiego zachowania. Dlaczego tak długo się nagrzewa, bo wszystkie elementy układanki wydają się być sprawne. Przykład z dzisiaj: - temp zewn rano: - 5 st - drapanie szyb z włączonym silnikiem: ok. 3-4 min - jazda zwykła, spokojna po mieście, po ok 6km wskazówka na zegarach zaczyna się nieznacznie podnosić pow. 50st - następnie jazda ok. 8 km z prędkością 100-110 km/h - na końcu tego dystansu temp silnika na zegarach jakieś 85 st. - wjazd do miasta - jazda spokojna, postój na światłach itp - temperatura potrafiła spaść do ok. 70 st. - ogrzewanie na climatroniku ustawione na 21 st - i daje rady - dmucha ciepłym i w autku ciepło Po przyjeździe do roboty na wskaźniku jakieś 75 st, od razu sprawdzone weże od chłodnicy i jak pisałem - zimne. Ogólnie od startu do mety przejechane jakieś 22 km a silnik nie osiągnął temp roboczej - ok. 90 st. Ja już pomysłów nie mam... olo165 świece są trzy, wkręcone w króciec wychodzący z tyłu silnika, okolice pompy VACUM jakby pod nią. Poszukaj na forum bo ja się gdzieś na zdjęcia natknąłem. PozdraVWiam
  4. Witam. Podepnę się pod temat bo również mam problemy z dogrzaniem silnika. Prze obecnych temp.zewn.gdzie rano jest ok -3 do 0 st po przejechaniu spokojnie jakiś 15km silnik ma maks. 80st według wskazań licznika. Stając na światłach potrafi spaść do tych 70st. Kiedy pojadę ostrzej np. autostradą silnik dostaje 90 st zdecydowanie szybciej i potem stojąc w korkach już tak mocno nie spada. Problem z dogrzewaniem zauważyłem jakieś 2 m-ce temu jak zrobiło się chłodniej ale nie było jeszcze mrozów. Na początku obstawiałem termostat - wymieniłem na Wahlera, ale po wymianie na dworze się ociepliło i nie mogłem od razu porównać efektów. Ostatnio wymieniłem również czujnik temp. bo zaczął fiksować -wskazówka na zegarach pokazywała co chciała i odczyty VAGIem to potwierdzały. Ogólnie na zimnym i ciepłym silniku VAG pokazuje zbliżone temp. odczytane z G2 i G62, jak silnik ciepły (pokazuje te min.70 st) węże do chłodnicy zimne (więc termostat chyba OK?). Dodatkowo sprawdziłem czy działają świece elektrycznego dogrzewania są sprawne i działają - wynik pozytywny. Zrobiłem nawet LOG jak rośnie temp.silnika + sterowanie tymi świecami i wychodzi, żę jak działają to do 50 st silnik dochodzi szybko, później dogrzewanie się wyłącza i już nie ma tak różowo. Ogrzewanie kabiny działa - climatronik ustawiony na 22st (tryb pracy, AUTO, ECON nie ma widocznego wpływu na temp. silnika). Trochę się rozpisałem, ale już wykorzystałem całą swoją wiedzę (podpartą tym forum ) w tym temacie i nie znalazłem rozwiązania. Może ktoś ma jakiś pomysł co jeszcze sprawdzić??? Silnik 1,9TDI 101KM AVB Pozdrawiam
  5. Zebek77

    Naznaczeni

    1. Zebek77 2. Śląskie, Świętochłowice 3. Mała wlepka na klapie z lewej strony
  6. Zebek77

    Szarpie, przerywa podczas jazdy B4 TDI

    Witaj. Ten wyciek to może przypadek ale takie zachowanie silnika jest spowodowane przestawieniem rozrządu a dokładniej ścinaniem klina koła zębatego na wale korbowym (na forum jest dużo informacji na ten temat). Lepiej weź auto na hol i prosto do mechanika. Nie odpalaj go już bo jak się przekręci do końca do masz silnik na złom. Miałem dokładnie ten sam przypadek z dokładnie takimi objawami. Kiedyś nocą w trasie wracałem z 200km z tą usterką. Jedyną możliwością jazdy było absolutne nie hamowanie silnikiem!!! Szukaj też tematów z frezowaniem końcówki wału, ale u mnie obyło się bez tego. Założyłem nowe koło zębate i koniecznie nową śrubę centralną. Do tego poskładałem to na klej do gwintów i na razie jest OK a już trochę km od tego czasu nakręciło. Pozdrawiam i życzę powodzenia. Po naprawie daj znać czy diagnoza była trafna!!
  7. Zebek77

    Wyrzuca płyn chłodniczy b4 afn.

    A sprawdzałeś może czy nie masz zapchanej (zakamienionej) chłodnicy. Miałem podobnie w CC. Jak była zima, na dworze chłodno, włączone ogrzewanie to było OK. Potem zaczęło się ocieplać i nastąpiły problemy. Płyn się gotował, wywalał przez korek itp. głównie podczas obciążenia i stania w korkach. Czyściłem chłodnice 2 razy specjalnym preparatem ale to nic nie dało. Skończyło się na wymianie chłodnicy i był spokój. Niestety konsekwencją przegrzania silnika był bliski i nieubłagany koniec uszczelki pod głowicą Powodzenia
  8. W moim stuknęło okrąglutkie 300kkm PozdraVWiam
  9. A sprawdzałeś jak pisali wcześniej czy czasem nie przestawia Ci się rozrząd bo ścina klin na wale korbowym?? Jeździj tak dalej poprawiaj sam pasek a może stać się tragedia!
  10. Zebek77

    B4, 1.9TD - trwałość sprzegła

    Objawy miałem następujące: - brak możliwości wrzucenia wstecznego na pracującym silniku - 1-ka wchodziła baaardzo ciężko i powoli z wyczuciem, żeby nie zgrzytało - pozostałe biegi wchodziły również ciężko i pomagała przegazówka czyli zrównanie obrotów - czułem na pedale sprzęgła wyraźne wibracje w pewnym jego zakresie Ogólnie miałem wszystkie podstawowe objawy braku dokładnego wysprzęglania. Co do Twojego drugiego pytania to nikt nie odpowiada bo to z tą wytrzymałością bywa różnie. Dla przykładu w moim pasztecie pierwsze padło przy ok 200tyś (ślizgało się). Drugie wytrzymało niecałe 90 tyś (padło te właśnie słoneczko). Ja użytkuje auto normalnie i spokojnie więc jak widać reguły nie ma. Wydaje mi się jednak, że powinno ok. 200 tyś wytrzymać. Pozdrawiam P.S. Ten stosunkowo krótki przebieg jak na drugie sprzęgło był powodem tego, że na początku przyczyn awarii szukałem w wysprzęgliku i pompie sprzęgła. Na szczęście zestawy naprawcze są tanie
  11. Zebek77

    B4, 1.9TD - trwałość sprzegła

    Ja mam 1Z i na 100% jest wsadzona w wieloklin i środkiem przykręcona śrubą na imbus bodajże 6mm.
  12. Zebek77

    B4, 1.9TD - trwałość sprzegła

    Ja właśnie przerabiałem ten temat w tamtym tygodniu. Padł mi docisk (pękło słoneczko). Wymieniłem komplet SACHS który w IC kosztował 433 zł po upustach więc nie wiem gdzie dostaniesz za 300-350 zł?????? Co do roboty to zajęło mi to z kumplem 3 spokojne popołudnia. Miałem dostęp do kanału więc jakoś poszło . Nie wczytywałem się w powyższe opisy ale jedna rzecz mi się narzuciła. Nie odkręcałem kołnierza przegubu półosi od skrzyni do demontażu ale przed montażem odkręciłem bo przeszkadzał więc lepiej to zrobić już przed demontażem. W środku trzyma ją śruba na imbus. Ogólnie miałem dużo wątpliwości przed robotą ale w warsztatach śpiewali ok. 300 za robociznę więc zabrałem się za to sam. I nie żałuję! Sprzęgiełko chodzi jak bajka! Powodzenia!
  13. Tylko rób to bardzo ostrożnie. Niewielka, nawet niezauważalna zmiana położenia nastawnika powoduje duża zmianę dawki paliwa. Ja przed robotą zrobiłem sobie ślady na pompie i nastawniku nożem do tapet, żeby znać położenie elementów przed ich poruszeniem. Po robocie, gdy dawka była już skorygowana te ślady były wręcz prawie niezauważalnie przesunięte. Tak więc delikatnie i bez pośpiechu. Dodam tylko, że ja tylko całkiem delikatnie popuściłem śruby i przesuwałam nastawnik pukając delikatnie małym młoteczkiem przez przyłożone drewienko. Potem skręcałem, odpalałem, sprawdzałem - w sumie robiłem to 6 razy (ok. 30 min). Powodzenia!
  14. Przerabiałem podobny temat jakieś 8 m-cy temu. Wymieniałem tarcze, łożyska i klocki. Przy odkręceniu jarzm było najwięcej problemów - imbusy się objechały i nawet nabity spline nie pomógł. Śruby kupione w serwisie nowe (ok. 2,5 zł/szt,) wiertarka w ruch, rozwiercona tylko główka. Potem reszta żabkami i po kłopocie. Tak jak piszą koledzy - musisz przeczyścić (rozruszać) zacisk bo inaczej to szkoda roboty. Płyn też się przyda wymienić. Ja przy zgromadzonych wszystkich częściach wymieniałem jakieś to jakieś 4h. Przy montażu i dokręcaniu łożysk pamiętaj żeby nie dociągać ich na maksa - czytaj forum .... PozdraVWiam
  15. Mojemu właśnie dzisiaj rano w drodze do pracy wybiło 291 kkm. Przebieg raczej oryginalny. Silniczek i reszta w stanie dobrym. Oleju bierze ok 1l między wymianami tj. co 10 tyś - ale dużo zależy od stylu jazdy.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Korzystając ze strony akceptujesz nasz Warunki użytkowania oraz Polityka prywatności