Skocz do zawartości

Lagier

  • Liczba zawartości

    76
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Lagier

  1. Felgi mają ET35 więc nie ma jakiegoś hardcoru. Tuleje tylnej belki są bdb stanie więc to na pewno nie to. Jedyne co pozostaje to ciśnienie w oponach...
  2. Mój nie jest obniżony, więc dlatego mnie to dziwi. Być może tylne gumy dostały podczas podróży do Chorwacji z mocno obciążonym bagażnikiem...
  3. Gdyby to były amortyzatory wyząbkowanie byłoby z jednej i drugiej strony opony. Na przeglądzie sprawność amorków wyszła ponad 60% (tak wiem to średnio miarodajne). Jedyne co przewożę w bagażniku to torby na wakacje raz w roku więc też słabo żeby to było od tego. Ciśnienie zazwyczaj biję około 2,5 bar na tył. Trasa którą pokonywałem często fakt była obfita w koleiny i też o tym myślałem. Nie mniej jednak patrząc na samochody moich znajomych Audi A4/A6 na takich oponach nie dzieją się podobne rzeczy... Konstrukcja zawieszenia taka sama więc jest to zastanawiające.
  4. Przy przekładaniu kół zauważyłem, że moje letnie opony są wytarte od wewnętrznej strony. Pomyślałem, że coś nie tak jest ze zbieżnością więc pojechałem to sprawdzić. Samochód okazał się zbieżny, więc zacząłem dalsze obserwacje. Okazuje się, że najbardziej wytarte są opony tylne, dodatkowo od wewnętrznej strony są poząbkowane. Wytarcie jest równomierne z lewej i prawej strony i wytarty jest tylko rant (około 2,5 cm od wewnętrznej krawędzi). Przednie z kolei nie są poząbkowane i wytarte są zdecydowanie mniej. Sprawa jest o tyle dziwna, że na zimowych oponach o szerokości 205/55/16 (felga 6,5") jest wszystko w porządku. Problem występuje tylko na moich letnich felgach o szerokości 8" i oponach 225/40/18. Przeglądałem wątki na forum, ale u nikogo nie znalazłem podobnej sytuacji. Zanim zacznę analizować temat dalej zastanawiam się, czy przypadkiem 8" nie jest za szeroką felgą do Passata B5. Proszę o Wasze opinie jak wyglądają Wasze doświadczenia w tym temacie. Za wszelkie sugestie będę bardzo wdzięczny. Z góry dzięki.
  5. Ostatnio przerabiałem ten temat u siebie. Zapraszam do mnie do topicu, może znajdziesz jakieś przydatne info. http://forum.vw-passat.pl/showthread.php?t=52863&page=4
  6. Otóż to! Za radą Charakterka kupiłem dzisiaj żarówki, zwykłe czerwone LEDy (z czerwonymi łebkami) po 20 gr/szt. połączyłem 2 szt. w szereg + dodatkowo opornik 560 Ohm. Dla testu zrobiłem prawy nawiew i w porównaniu do oryginału jest KOLOSALNA różnica! Nawiew świeci wyraźnie na krwisto czerwony kolor jak reszta podświetlenia. Wg. mnie nie ma sensu również rozbierać, a potem kleić oryginalnych kostek. Początkowo tak zrobiłem, ale jakoś nie miałem 100% pewności czy w środku nie poprzestawiają się te styki i nie zrobią zwarcia. Jako, że zamieniłem sobie + z - miejscami rozkręciłem kostkę wyjąłem pręciki i wpiąłem bezpośrednio w kostkę zasilania w aucie. Trzyma tak samo mocno, i praktycznie nie ma opcji zwarcia. W weekend postaram się zrobić resztę nawiewów. Już nie mogę doczekać się efektu końcowego. pozdrooVWki :DDD
  7. THX Navik masz punkciora ode mnie zdobyłem adaptery iso-din, din-iso i dzisiaj podłączę wzmaka pod antenę. To powinno załatwić temat.
  8. Panowie, a powiedzcie jak wygląda sytuacja gdy pod ori, sprawne radio chcę podpiąć wzmacniacz antenowy? Czy zasilanie biegnące w przewodzie antenowym zasili zewnętrzny wzmacniacz? U siebie w Passacie zmiast ori anteny mam antene CB, a jako antene robi dwu metrowy drut miedziany zwinięty w spirale (foto poniżej), ale na dłuższą metę bez wzmacniacza się nie da bo radio gubi stacje... Dlatego też zastanawiam się nad upchnięciem wzmacniacza w podsufitkę, przed w/w spiralę miedzianą. Pytanie tylko, czy zasilanie biegnące w przewodzie zasili zewnętrzny wzmacniacz lub czy ewentualnie go nie uszkodzi. Z góry dzięki za sugestie.
  9. Tematów w sieci ogrom, ale tak na prawdę cieżko o konstruktywne opinie na temat anten wewnętrznych. Macie jakieś sprawdzone modele? U siebie w Passacie w miejsce oryginalnej anteny powędrowała antena od CB, w podsufitce zrobiłem co prawda swój patent anteny (zwój drutu miedzianego) jednak na dłuższą metę nie sprawdza się to rozwiązanie, dlatego chcę kupić wewnętrzną antenę ze wzmacniaczem i albo ukryć w podsufitce albo przykleić na tylną szybę. Myślę, że topic nie tylko mnie pozwoli dokonać wyboru. Na Allegro znalazłem następujące propozycje, proszę o wypowiedzi osób, które na prawdę miały do czynienia z tego typu rozwiązaniami. http://allegro.pl/item1189905389_phantom_mocna_antena_tv_wewnetrzna_wzmac_b889.html http://allegro.pl/item1172534590_antena_elektryczna_wewnetrzna_w2_ant_021.html http://allegro.pl/item1162631644_wewnetrzna_antena_elektryczna_fm_tv_super_jakosc.html Jeżeli ktokolwiek ma inne sugestie lub propozycje bardzo proszę o informację. pozdrawiam Lagier
  10. wszedłem na forum żeby do jednego z forumowiczów zagadać, a tu taka wiadomość Szczere wyrazy współczucia [*]
  11. Panowie u mnie po podniesieniu całej fury wyczuwalny jest delikatny luz na lewym dolnym "bananie". Przebieg mojego 3B6 to 194tkm i to chyba pierwsza wymiana wahaczy (do 171 tkm autko śmigało po niemczech). Sugerujecie wymianę elementu, który się zużył, czy dwóch stron tych samych elementów? Zastanawiam się jak ten temat ugryźć. Może ktoś z doświadczenia pochwali się co ile tkm wymienia w swoim 3B6/3BG wahacze?
  12. czytanie ze zrozumieniem albo raczej pisanie, czytam całość i do całości się odniosłem. Pominąłem fakt wahaczy bo dla mnie to opinia mega naciągana, wahacze tak samo poleca na twardym sportowym zawiasie jak i na gwincie zależy w jakim są stanie gdy zmieniamy zawieszenie. Spójrz na userów markowych gwintów naszego forum jakoś nagminnie nikt nie płacze, że mu pierwsze wahacze lecą... Za to opinii że przy krótszej sprężynie i standard amorze owszem. Twój post wyraźnie sugeruje że wg Ciebie standard amortyzator i sportowa sprężyna to lepszy wygląd jak i lepszy komfort jazdy niż na amortyzatorze o krótszym skoku i właśnie tej opinii się odniosłem, to tak apropos czytania ze zrozumieniem . trzeba było od razu tak pisać, Twój post sugerował bardziej to, że jeżeli ktoś nie chce rezygnować z komfortu niech założy sportową sprężynę i standardowy amor... Co do dalszej części wątku zgadzam się w 100% z kolegami, zestrojenie zawieszenia to prio jeżeli chodzi o wybieranie nierówności. Przerabiałem to w golfie MK3 standard amortyzator + krótsza sprężyna i na chwilę obecną dziękuję za taki setup... pozdrooVWki
  13. witek-b5 z całym szacunkiem, ale to co napisałeś trochę kupy się nie trzyma. Przecież bezpośrednio za komfort jazdy odpowiadają sprężyny. I to do nich dobiera się amortyzatory. To jest zupełnie inna charakterystyka pracy. Polukaj sobie opinie ludzi którzy mieli takie połączenie w Passacie... Nie znalazłem pochlebnej opinii na temat standard amorów + krótszych sprężyn (<30 mm). Standardowe amortyzatory na krótszych springach bankowo polecą szybciej i nie ma tutaj nad czym dyskutować. Zasada jest jedna jeżeli krótsza sprężyna to również amor o niższym skoku, a różnica w komforcie na krótszych springach pomiędzy standard amorem a krótszym będzie nie wielka jeżeli w ogóle będzie, natomiast w prowadzeniu samochodu ogromna... pozdrooVWki
  14. też już zakładałem podobny topic, ale kompletnie bez odzewu. Również przyłączam się do zapytania. Z tego co udało mi się ustalić ten zestaw to kompromis pomiędzy sportowym zawieszeniem a komfortem jazdy coś a'la Eibach Pro Kit. Chciałbym natomiast usłyszeć opinie polskich userów w/w zestawu. Osobiście się waham czy wchodzić w Koni czy dołożyć 1000 zł do Eibach Pro Kit -30mm... pozdr
  15. dla potomnych... powodem całego zamieszania był cienki czarny przewód od czujnika temperatury. Przerwał się zaraz na początku połączenie go przywróciło do życia martwy fotel pozdrooVWki
  16. Mapet a jak u Ciebie z pracą zawieszenia z tyłu na tym gwincie? Kurde ja na polepionej drodze mam wrażenie że tył mi podskakuje, i że mi drgania na bude za bardzo przechodzą... mam standard zawias felunek 18" gumy 225/40, amory sprawność +-70% tuleje na tylnej belce w niezłym stanie mają jakiś tam minimalny luz ale guma nie jest sparciała ani spękana. Fakt faktem, że miałem nabulone w tylne koła 2,7 bar teraz upuściłem do 2,3 i jest o niebo lepiej, choć i tak na jakichś poprzecznych nierównościach da się odczuć takie mocniejsze tąpnięcie zastanawiam się czy ten typ tak ma po prostu czy u mnie jest coś nie tak? Mam zamiar rzucić swojego Paska jeszcze troche na glebę i obawiam się że to się dosyć mocno nasili... pozdro
  17. Lagier

    Naznaczeni

    1. Lagier 2. Śląskie [Częstochowa/Krzepice] 3. Wlepa vw-passat.pl na tylnych bocznych szybach
  18. jeżeli stuki są na poprzecznych nierównościach to najczęściej przyczyną są tuleje tylnej belki koszt 150 zł / szt. nieprzyjemne stuki wydają też zużyte, bądź chylące się ku zużyciu amortyzatory. Osobiście jednak stawiałbym na tuleje tylnej belki. Sprawdź jak wyglądają gumy na tulejach, podnieś auto na podnośniku i zobacz w jakim stanie są amorki może są "przypocone" co świadczyć może o ich dużym zurzyciu. Warto również sprawdzić odboje i ogólnie mocowanie amortyzatora. pozdrooVWki
  19. wg mnie przy takich szerokościach i takim ET guma musiałaby być nieźle naciągnięta. Jak również musiałbyś mieć bardzo twarde zawieszenie o minimalnym skoku (czyt. gwint) bo inaczej ranty błotników na większych nierównościach trzeć będą o opony. pozdro
  20. z tym chyba będzie problem, a jak już jakimś cudem się gdzieś znajdą to kosztować będą majątek...
  21. u mnie było podobnie na Castrolu tak samo śmierdziało jak na Motulu dlatego to bankowo nie olej. Co do pracy silnika ja mam odwrotne odczucia ale coś mi się wydaje że słyszy się to co się chce usłyszeć. Faktem natomiast jest, że sporo osób (nie koniecznie laików) twierdzi iż castrol zostawia po sobie więcej syfu niż Motul. na początku sprawdziłbym szczelność układu dolotowego. Wystarczy że pęknie Ci uszczelka gumowa na złączach między IC a turbiną i przy butowaniu będziesz robił czarną zasłonę dymną.
  22. Kolego Bartho w układzie dolotowym zawsze będziesz miał jakieś tam ilości oleju, ten typ tak ma i to nic groźnego (oliwka dostaje się tam z odmy). Mógłbyś się martwić gdybyś po rozebraniu węży od IC mógł wylewać oliwe wtedy oznaczałoby to, że uszczelniacze turbawki powiedziały papa. Mam podobne objawy do Twoich jeżdżę na Motulu Specific 505.01 (szczerze polecam!) oliwki nie ubywa, wtryski OK, rozrząd na 100% dobrze ustawiony więc to na pewno nie to. Czasem przy odpaleniu mój Pasio (177 tysiakow nalatane - sprawdzony przebieg) puści niebiesko-szarawą chmurkę i podejrzewam że problemem będzie ten zasyfiony zawór EGR. Przy ostrym bucie cośtam zadymi ale na czarno i w bardzo nie wielkim stopniu. Kolega w Audi A6 2.5 TDI V6 ma identyczne objawy przebieg 250 tysia. Jak znajdę chwilę rozkręcę EGR i wyczyszczę i obadamy
  23. ano właśnie tak samo przykład baterii która zachowuje swoje właściwości przy odpowiedniej eksploatacji, a co jeżeli sprzęt leżakował na słońcu, była cały czas ładowana (choć w teorii, podkreślam w teorii nie powinno to mieć znaczenia)? Bez sensu ponieważ tak samo jak ty nie udowodnisz sprzedawcy że towar był wadliwy w momencie zakupu tak samo sprzedawca nie udowodni Tobie jak był on użytkowany. Sprzeczność jedna z drugą. Dyrektywa 1999/44/WE Parlamentu Europejskiego z dnia 25 maja 1999 r. w sprawie niektórych aspektów sprzedaży towarów konsumpcyjnych i związanych z tym gwarancji, które mówią o tym, że minimalny okres gwarancji na towary dostarczone na terenie UE wynosi 24 miesiące i nie może być krótszy bez względu na zastrzeżenia producenta. Wraz z wstąpieniem Polski do Unii europejskiej została zmieniona ustawa ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży włączając unijne prawo, dyrektywy o niektórych prawach sprzedaży towaru, jego gwarancji itp. Tak jak mówię temat rzeka i niestety w 99% przypadków to sprzedawca będzie po tej lepszej stronie...
  24. nie uogólniajmy może odpowiedzialność z tytułu sprzedaży trwa 24 m-ce tak określa to prawo UE. Nie ma znaczenia czy kupowany towar jest na osobę fizyczną czy na firmę. Nie zgodzę się z Tobą natomiast o tym o czym piszesz ponieważ sprzedawca nie może odpowiadać za warunki eksploatacji jak również to jak był eksploatowany dany sprzęt. Więc jeżeli chcesz skorzystać z prawa odpowiedzialności z tytułu sprzedaży musisz udowodnić że sprzęt posiadał wadę fabryczną, czyt. jest to praktycznie niemożliwe. Podajesz przykład z butami również podam Ci taki przykład buty przeznaczone do gry w kosza, na parkiecie w suchych warunkach mają gwarancję 12 m-cy ale sprzedawca odpowiada za nie przez okres 24 m-cy. Użytkownik używa buty w warunkach typu: deszcz, śnieg, itp. buty rozwalają się po okresie 6 m-cy i co myślisz że wtedy jest OK by gwarancja była uznana bądź towar był wymieniony na nowy, lub wada usunięta? To o czym piszesz byłoby bezsensowne bo niestety żaden sprzęt nie jest idiotoodporny i często jego awaryjność czy bezawaryjność zależy od "zawartości mózgu" użytkownika. Wiadomo, że będą przypadki, że sprzęt używany był zgodnie z zaleceniami producenta, normami itd a i tak się popsuł i wtedy takie prawo jak piszesz miałoby sens, ale jeżeli by tak było w rzeczywistości to każdy by z niego korzystał no bo co za różnica czy dobrze był używany sprzęt czy źle popsuł się, a że sprzedawca musi nam go naprawić to idziemy i naprawiamy. Takie prawo byłoby nie fair wobec lojalnych użytkowników, a zachęcało by tylko wajharzy i oszustów do wykorzystywania sytuacji... Edit: Tak czy owak to temat rzeka i zawsze wzbudza ogromną dyskusję i kontrowersje. Kolega t-tk może oczywiście spróbować wykorzystać pismo o którym piszesz bo nic nie starci na pewno a nóż widelec coś zdziała chociaż z doświadczenia powiem, że wątpie. pozdrooVWki
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Korzystając ze strony akceptujesz nasz Warunki użytkowania oraz Polityka prywatności